SIEĆ NERDHEIM:

To najlepszy serial, jaki widziałem w życiu. Recenzja serialu Nasz nieznany Seul

KorektaJustin
Nasz nieznany Seul - plakat promocyjny ©TVN
Nasz nieznany Seul – plakat promocyjny ©TVN

Długo zbierałem się do tego tekstu, bo ocena zawarta w tytule jest dosyć odważna. Nie są to jednak słowa rzucone na wiatr. Pierwszy raz wygłosiłem tę opinię jeszcze w trakcie seansu i momentalnie zacząłem ją analizować. W ciągu miesiąca od emisji finału wielokrotnie wracałem do tych analiz, porównań z innymi serialami i zastanawiałem się, czy kiedy już emocje opadną, to zdanie pozostanie niezmienne. Tak się stało, zatem pozwólcie, że teraz przystąpię do jego publicznej obrony.  

Produkcja opowiada o życiu bliźniaczek – Mi-Ji oraz Mi-Rae. W rolę obu wciela się Park Bo-Young. Nierozpoznawalne z wyglądu (przynajmniej przez większość ludzi, nawet własną matkę, z dwoma wyjątkami z najbliższej rodziny) siostry są z charakteru różne jak niebo i ziemia. Pierwsza jest ekspresyjną, zawsze uśmiechniętą niedoszłą atletką, która żyje w rodzinnym mieście z mamą i utrzymuje się z prac dorywczych. Druga z kolei ma introwertyczną naturę, mieszka w Seulu i pracuje w państwowej korporacji. Bo-Young świetnie i subtelnie portretuje rzeczone różnice i w trakcie seansu, w każdej scenie wiadomo, o którą z nich chodzi. Gdy były dziećmi, siostry wykorzystywały podobieństwo, by wyręczać się wzajemnie w zadaniach. Wiem, to zdanie brzmi dość enigmatycznie, ale pozostawię je w tej postaci, byście sami mogli odkryć, o co mi chodziło. 

Nasz nieznany Seul - materiał promocyjny ©TVN
Nasz nieznany Seul – materiał promocyjny ©TVN

Początkiem fabuły jest kryzys, który doprowadza siostry do decyzji o ponownej zamianie ról. Produkcję określiłbym jako wariację okruchów życia, ze względu na tematykę, ale nie w strukturze narracji. Historia toczy się dwutorowo, teraźniejszość ukazuje tematy odnajdywania siebie, odwagi, chęci do życia, zmiany priorytetów i akceptacji pewnych spraw. Stopniowo odkrywana jest też przeszłość bliźniaczek. Przedstawiono tu te same wydarzenia z różnych perspektyw i to, jak skrzywiony obraz wpływał na rozwój danej postaci. Szczerze mówiąc, chciałbym wam to opisać ze szczegółami, ale stopniowe poznawanie wątków to jedna z głównych przyjemności tego serialu. 

Oczywiście siostry nie są pozostawione na świecie same sobie, a powyższa charakterystyka fabuły nie odnosi się tylko do nich, ale też do wszystkich innych postaci. Zdecydowanie na największą uwagę zasługuje prawnik Ho Su, przyjaciel dziewczyn z dzieciństwa, który za sprawą swojej pracy powraca do ich bieżącego życia. W jego rolę wciela się Park Jin-young i muszę obejrzeć więcej tytułów z jego udziałem, bo mam poczucie, że grał tu prawie identycznie, jak w The Witch (kor. Manyeo/마녀). Z głównej obsady został jeszcze Se-Jin sportretowany przez Ryu Kyung-Soo. O nim najtrudniej mi coś napisać, bo pełnił dosyć dziwną funkcję w fabule. Z jednej strony był zdecydowanie na pierwszym planie, z bardzo ciekawym osobistym problemem opartym o przeszłość. Nie można mu ująć pomocnego wpływu na Mi-Rae, ale zarazem nie pełni żadnej większej roli i nie ma znaczącego wpływu na przebieg wydarzeń. Nawet zakończenie jego wątku pozostawia lekki niedosyt. Byłbym wręcz skłonny powiedzieć, że jest trochę „comic-reliefem”, gdyby nie fakt, że ta funkcja przypadła komuś innemu.

Nasz nieznany Seul - materiał promocyjny ©TVN
Nasz nieznany Seul – materiał promocyjny ©TVN

Zdecydowałem się nie zagłębiać bardziej w tym tekście w postacie drugoplanowe, natomiast muszę podkreślić, że nie zostały potraktowane po macoszemu. Było też dla mnie nowym doświadczeniem oglądanie Lim Chul-Soo w nie w pełni pozytywnej roli. To aktor z ogromnym portfolio, więc może ma takich występów więcej, ale to chyba piąty raz, gdy go widzę i dotąd zawsze odgrywał wesołego, komediowego bohatera. Dla tych, którzy czytają tę recenzję po seansie – uwielbiam subtelność zakończenia wątku rodzeństwa z agencji finansowej (brat i siostra).

No dobrze, jak dotąd czytacie same moje zachwyty, a dalej nie opowiedziałem, co w zasadzie znajdziecie w środku. Najprostsza odpowiedź to „wszystko”. Depresja, romans, odnajdywanie siebie, poczucie winy, akceptacja, komunikacja międzypokoleniowa, wstyd, pozycja społeczna, wypalenie i mógłbym tak wymieniać w nieskończoność. Każda postać wnosi indywidualny sznyt do historii, co sprawia, że Nasz nieznany Seul jest wspaniałą opowieścią o życiu w dzisiejszym świecie i społeczeństwie, w której każdy widz znajdzie coś dla siebie. Tak myślę z pełnym przekonaniem. Na koniec pozwolę sobie na jeden mały spoiler, ale uważam, że to będzie dla niektórych ważna informacja wspomagająca decyzję o rozpoczęciu seansu. Nie jest to k-trauma w znaczeniu zakończenia, ale w trakcie emisji nie brakuje emocjonalnych momentów. Najbliżej jej do Dobrej Roboty (eng. When Life Gives You Tangerines), z niższym poziomem dobitności w scenach. 

Nasz nieznany Seul - materiał promocyjny ©TVN
Nasz nieznany Seul – materiał promocyjny ©TVN

Nasz nieznany Seul stał się najlepszym serialem, jaki widziałem za sprawą bogato sportretowanych postaci, szerokiego ukazania trudów życia i (nie)radzenia sobie z nimi. Do tego mnogość wątków, które, stopniowo rozbudowywane, kończyły się w sposób satysfakcjonujący, sprawiając, że jest to kompetentnie opowiedziana i kompletna historia. W tekście nie pochyliłem się nad aspektami technicznymi, bo były po prostu na solidnym poziomie. Tworzyły idealną synergię z tempem i historią, podkreślając ją, a nie dominując wizualnie ponad treścią. Nie znalazł się żaden czynnik wart wyróżnienia, ale również nie można powiedzieć o którymkolwiek złego słowa. 

SZCZEGÓŁY:
Tytuł polski: Nasz nieznany Seul
Tytuł oryginalny: Our Unwritten Seoul (eng.) / 미지의 서울 (kor. hangul) / Mijiui Seoul (kor. romanised)
Wydawca: Studio Dragon
Producent: Studio Dragon, Monster Union, HiGround, Next Scene
Reżyser: Park Shin-woo, Nam Gun
Scenarzysta: Lee Kang
Platforma: Netflix
Gatunek: Melodramat, Romans
Data premiery: 23.05.2025
Obsada: Park Bo-young, Park Jin-young, Ryu Kyung-soo

Bądź na bieżąco z naszymi recenzjami. Obserwuj Nerdheim w Google News

komentarze

Subskrybuj
Powiadom o
guest
To pole jest wymagane. Przed jego zaznaczeniem koniecznie zapoznaj się z podlinkowanym dokumentem
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie kometarze
Jurek Kiryczuk
Jurek Kiryczuk
Za dnia programista, w nocy maniak popkulturowy, który ogląda zdecydowanie za dużo seriali. Oprócz tego pochłania masowo komiksy, filmy oraz gry. Nie lubi dyskutować o muzyce, bo uważa, że każdy gatunek ma w sobie coś do zaoferowania, a sama muzyka powinna łączyć, a nie dzielić ludzi. Dusza humanisty zamknięta w ciele ścisłowca dostaje swoją chwilę, pisząc teksty na tym portalu. Oprócz popkultury i nowinek technologicznych lubi napić się dobrego piwa, a także zasłuchiwać się w podcastach.
spot_img
Długo zbierałem się do tego tekstu, bo ocena zawarta w tytule jest dosyć odważna. Nie są to jednak słowa rzucone na wiatr. Pierwszy raz wygłosiłem tę opinię jeszcze w trakcie seansu i momentalnie zacząłem ją analizować. W ciągu miesiąca od emisji finału wielokrotnie wracałem do...To najlepszy serial, jaki widziałem w życiu. Recenzja serialu Nasz nieznany Seul
Włącz powiadomienia OK Nie, dzięki