SIEĆ NERDHEIM:

O nauczycielu, który przyćmił wszystkich. Recenzja mangi Jujutsu Kaisen. Tom 1

KorektaKorthagor
Jujutsu Kaisen. Tom 1 - okładka
Jujutsu Kaisen. Tom 1 – okładka

Na ten moment fani mangi i anime czekali od dawna. Oto bowiem oba te media przeżywają swoisty renesans na świecie, o czym świadczy, chociażby fenomen Attack on Titan czy też niedawny wzrost popularności takich serii, jak: Demon Slayer, Boku no Hero Academia czy właśnie Jujutsu Kaisen. Ten ostatni, chociaż w Japonii ukazuje się od 2018 roku, to dopiero wraz z premierą pierwszego sezonu anime zyskał popularność poza granicami rodzimego rynku, stając się tym samym jednym z najpopularniejszych wychodzących obecnie tytułów. Nic więc dziwnego, że również Polskie wydawnictwo Waneko zdecydowało się wreszcie na wydanie mangi.

Od samego początku widać, że Gege Akutami, autor komiksu, pragnie zabawić się z czytelnikiem, sięgając po liczne tropy znane fanom z innych shōnenów. Oto bowiem główny bohater wcale nie jest zwyczajnym chłopcem, który nagle odkrywa w sobie moc bądź niczym się nie wyróżnia. Yuuji Itadori – bo o nim właśnie mowa – jest nastolatkiem o nieprzeciętnej tężyźnie fizycznej. Już na pierwszych stronach widzimy, jak ten pokonuje trenera szkolnej drużyny lekkoatletycznej w rzucie kulą, a później walczy z dziwnymi kreaturami przy użyciu pięści. Jest on też sierotą. Wychowany został przez dziadka, pragnącego dla wnuczka wszystkiego, co dobre. Jednakże wszystko wskazuje na to, że życzenie mężczyzny nigdy się nie ziści. Aby ratować swoich przyjaciół, Yuuji jest zmuszony zjeść przeklęty przedmiot – palec Sakury, potężnej klątwy, pragnącej powrócić do świata ludzi. Od tej chwili życie chłopca diametralnie się zmienia. Musi udać się do sekretnego Technikum Jujutsu, gdzie pozna tajniki walki ze złymi mocami. Jego mentorem zostaje najpotężniejszy z żyjących czarowników jujutsu, Satoru Gojo, uczący również dwójkę innych nastolatków: Megumi Fushihuro i Nobare Kugisaki.

Nie ma co ukrywać – fabuła w Jujutsu Kaisen, przynajmniej na tę chwilę, jest prosta i skonstruowana z licznych tropów, znanych z masy innych tytułów, i – co ciekawe – to, co w przypadku wielu mang byłoby poważną wadą, tutaj jest jedną z podstawowych zalet komiksu. Dzięki niezwykle umiejętnemu poprowadzeniu poszczególnych wątków przyjaznym bohaterom i zgrabnie przeprowadzonemu połączeniu horroru z komedią, ta nieskomplikowana historia broni się niezwykle dobrze i z każdą kolejną stroną czytelnik coraz mocniej zastanawia się, co takiego wydarzy się dalej.

Wspomniani już bohaterowie stanowią główną siłę napędową tytułu. Yuuji, jako główny protagonista, jest pełen dobroci. Pragnie pomóc każdemu, komu tylko może, nawet jeżeli na szali znajduje się jego własne życie. Inaczej jest z Megumi. Ten, chociaż widać, że pragnie czynić dobro, skoncentrowany jest przede wszystkim na celu misji – pozbyciu się klątwy. Aby go osiągnąć, gotowy jest minąć umierającego człowieka i nie przejąć się jego dalszym losem. Jedyna dziewczyna w tym trio, Nobare, stanowi żeńską wersję głównego bohatera – przynajmniej jeżeli chodzi o chęć ratowania ludzi – do której ktoś dodał odrobinę szaleństwa.

Chociaż wymienione powyżej postacie są główną trójką, wokół której dzieją się wydarzenia, to jednak zostali oni przyćmieni przez Satorę Gojo. Nauczyciel jujutsu stał się fenomenem wśród fanów anime i mangi, o czym świadczą tysiące fanartów i przeróbek, jakie można znaleźć w internecie. Trudno się zdziwić, gdyż został on napisany świetnie, a jego design, chociaż prosty, dodaje mu uroku.

W przeciwieństwie do tradycyjnych komiksów, w przypadku Jujutsu Kaisen ciężko mi napisać coś na temat oprawy graficznej. Nie wyróżnia się ona niczym szczególnym, zachowując poziom charakterystyczny dla większości shōnenów. Rysunki są w większości czytelne – parę razy jedynie trzeba się lepiej przyjrzeć, aby zrozumieć, co zdarzyło się na poszczególnym kadrze. Pozytywnie wypadają też wyobrażenia kreatur. Są one dziwne, zdeformowane lub niepokojące. Inaczej sprawa ma się z tłami. W większości wyglądają one dobrze, lecz nie wybijają się ponad inne tytuły tego gatunku. Mamy tutaj do czynienia przede wszystkim z wnętrzem szkoły bądź wąskimi korytarzami innych budynków. Cieszy również stosunkowa niewielka liczba kadrów, w których nie narysowano jakiegokolwiek otoczenia dla postaci.

W mojej opinii warto sięgnąć po pierwszy tom Jujutsu Kaisen. Jest to manga napisana przez niezwykle świadomego autora, dogłębnie znającego gatunek, w którym pisze i potrafiącego wykorzystać ograne motywy na własną korzyść. W dodatku tytuł stanowi idealny przykład, jak łączyć grozę z humorystycznymi wstawkami i nie psuć przy tym budowanej atmosfery.

SZCZEGÓŁY:
Tytuł: Jujutsu Kaisen. Tom 1
Autor: Gege Akutami
Wydawnictwo: Waneko
Tłumacz: Wojciech Gęszczak
Gatunek: shōnen
Liczba stron: 188

Bądź na bieżąco z naszymi recenzjami. Obserwuj Nerdheim w Google News

spot_img

komentarze

Subskrybuj
Powiadom o
guest
To pole jest wymagane. Przed jego zaznaczeniem koniecznie zapoznaj się z podlinkowanym dokumentem
1 Komentarz
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie kometarze
Abar Zabawki
12 dni temu

Długo czekałam na wydanie tej właśnie mangi w polskiej wersji. Wcześniej już oglądałam anime i byłam naprawdę zachwycona + z tego co wiem studio MAPPA naprawdę dobrze odwzorowuje to co dzieje się w mandze. Jujutsu Kaisen to fenomen ostatniego roku, także na pewno wiele osób będzie chciało zakupić tę mangę. Fajnie móc sobie ją postawić na półce i czekać na kolejne tomy.

Adam "Sumo" Loraj
Rocznik '98. Student historii. Sięga w równej mierze po anime, filmy, gry wideo, komiksy i książki. Fan twórczości Hideo Kojimy, Guillerma del Toro i Makoto Shinkaia. Od najmłodszych lat w jego sercu pierwsze miejsce zajmują Pokemony, a zaraz potem Księżniczka Mononoke. Prowadzi i gra w papierowe RPGi, w szczególności w Zew Cthulhu i Warhammera. Za najlepszego światowego muzyka uważa Eltona Johna, a polskiego Jacka Kaczmarskiego. Swoje opowiadania publikował w m.in. magazynach: Biały Kruk, Histeria, Szortal na Wynos lub w antologii Słowiański Horror.