SIEĆ NERDHEIM:

Więcej

    Bez owijania w szparagi. Recenzja książki Enola Holmes. Sprawa złowieszczych bukietów

    KorektaLilavati
    okładka polskiego wydania Enoli Holmes. Sprawa złowieszczych bukietów
    Okładka polskiego wydania

    Czy Millie Bobby Brown zostanie ambasadorką czytelnictwa jak Emma Watson? Zainspirowała rozpoczęcie prac nad ekranizacja cyklu Nancy Springer, zagra Enolę, a Wiedźmin, przepraszam, Henry Cavill wcieli się w rolę jej genialnego brata. Może potem założy klub książkowy, nowe Our Shared Shelf, a potem zostanie book fairy i w ramach promocji ekranizacji będzie ukrywać kopie książek w różnych miastach świata? Właśnie w ten sposób Watson świętowała zbliżającą się premierę Małych kobietek.

    Nie wiem, czy Emma Watson też czytała o młodziutkiej, zbuntowanej pannie Holmes i jej perdytorystycznych przygodach, ale to byłaby książka całkiem w stylu powołanej przez nią do życia grupy na Goodreads. Enola walczy o swoją wolność i emancypację, podziwia Sherlocka, ale nie jest w niego ślepo wpatrzona. Springer każe jej oglądać różne klasy społeczne i dzielnice Londynu, przemycając rozważania o różnych rodzajach nierówności i najzwyklejszej biedy. Że Our Shared Shelf rzadko czyta gatunek young adult? Faktycznie, najczęściej pojawiają się tam książki non fiction i eseistyczne, co jednak nie znaczy, że nie zdarza się ciekawa fikcja.

    Trzeci tom serii o przygodach Enoli Holmes jest chyba jeszcze lepszy od poprzedniego – książki z tomu na tom wciągają i cieszą coraz bardziej. Tym razem będzie sporo akcji opisanej coraz bardziej skoncentrowanym stylem. Nie zabraknie motywów kwiatowych – tytułowe złowieszcze bukiety mają kluczowe znaczenie dla całej zagadki. O czym będzie w trzeciej przygodzie nieletniej mistrzyni dedukcji? W zasadzie zagadka zostaje nam podana na talerzu już we wstępie – zniknął dr Watson, jego młoda żona czeka na niego z utęsknieniem, przyjmując od sąsiadów i pacjentów męża kwiaty i wyrazy współczucia. Temu wątkowi towarzyszy równoległy, skupiony na… makijażu. Springer po raz kolejny poruszy w książce temat urody i tego, na ile nasza twarz świadczy o nas. Wszystko to zamknie się w sposób może nie do końca zaskakujący dla czytelnika, ale dający do myślenia. Jak wiemy, piękno jest w oku patrzącego, a gdy patrzącym jest całe społeczeństwo…

    Angielskie wydanie trzeciego tomu przygód Enoli Holmes

    W Sprawie leworęcznej lady mogliśmy popatrzeć na londyńską klasę wyższą i biedaków coraz bardziej zainteresowanych rewolucją. Spojrzenie to było, jak to u Enoli, kobiece. Detektywka zbiera informacje mające posunąć jej śledztwo naprzód, gdzie tylko może, co pod koniec XIX wieku oznacza, że jako dziewczyna rozmawia przede wszystkim z innymi dziewczynami i paniami. W Sprawie bukietów także wykorzysta możliwość zobaczenia rodziny zaginionego od bardziej domowej, przyziemnej strony. Panna Holmes spotka wreszcie Mary Watson. Springer dorzuca nam przy okazji informacje o tym, jak wówczas żyło się wykształconym przedstawicielom klasy średniej.

    Na pewno macie takie książki, które stają się dla was okazją do idealnego relaksu. Wpadacie w nie, zapominacie o świecie, a przeczytawszy ostatnie zdanie, czujecie się jak po czekoladzie, masażu i energetyzującej drzemce naraz. Okazało się, że tak działa na mnie Enola Holmes – muszę sprawdzić, czy to kwestia bohaterki, czy może Nancy Springer stanie się moim osobistym trenerem odpoczynku. Ta autorka pisze o kwestiach społecznych, feminizmie czy obyczajowości realistycznie, ale ze sporą dozą nadziei. W końcu jej bohaterka świetnie radzi sobie sama – może nie zmieni świata od razu, ale swoim życiem zajmuje się najlepiej jak potrafi.

    Dziękuję wydawnictwu Poradnia K za książkę – i czekam na polską wersję czwartego tomu, The Case Of The Peculiar Pink Fan.

    SZCZEGÓŁY:
    Tytuł: Enola Holmes. Sprawa złowieszczych bukietów
    Wydawnictwo: Poradnia K
    Autor: Nancy Springer
    Tłumaczenie: Elżbieta Gałązka-Salamon
    Typ: Książka
    Gatunek: detektywistyczna, young adult
    Data premiery: 2019

    PODSUMOWANIE

    Plusy:
    - inne spojrzenie na Mary Watson i Londyn Sherlocka
    - energiczny, zwięzły styl
    - świetna kontynuacja serii

    Minusy:
    - to nie jest kryminał – „zagadka” w zasadzie jest dla czytelnika jasna

    komentarze

    guest
    To pole jest wymagane. Przed jego zaznaczeniem koniecznie zapoznaj się z podlinkowanym dokumentem
    0 komentarzy
    Inline Feedbacks
    Zobacz wszystkie kometarze
    Agnieszka „Fushikoma” Czoska
    Agnieszka „Fushikoma” Czoska
    Mól książkowy, wielbicielka wilków i wilczurów. Interesuje się europejskim komiksem i mangą. Jej ulubione pozycje to na przykład Ghost in the Shell Masamune Shirow, Watchmen (Strażnicy) Alana Moora czy Fun Home Alison Bechdel, jest też fanem Inio Asano. Poza komiksami poleca wszystkim Depeche Mode Serhija Żadana z jego absurdalnymi dialogami i garowaniem nad koniakiem. Czasem chodzi do kina na smutne filmy, kiedy indziej spod koca ogląda Star Treka (w tym ma ogromne zaległości). Pisze także dla Arytmii (arytmia.eu).

    0
    Podziel się swoją opiniąx
    ()
    x