• ŚWIAT KOMIKSU
Więcej

    NIECHCIANY. Recenzja komiksu Nieznajomy

    Najnowszy komiks Anny Sommer to specyficznie narysowane, dobrze napisane życiowe dzieło. Rzecz zwyczajna, traktująca o zwyczajnych ludziach i ich równie zwyczajnej egzystencji, w którą wdziera się jeden, zmieniający wszystko element. Surowość i prostota całości robią spore wrażenie i tylko fakt, że Nieznajomy jest niestety przewidywalny, stanowi pewne rozczarowanie. Choć na szczęście nie takie, by zepsuć odbiór całości.

    Helena wiedzie zwyczajne, dość nudne życie. Ma partnera Antoina, ma pracę w sklepie z ubraniami, ma przyjaciół, zainteresowania. Nie ma jednak dziecka – nie wyszło, a i jej facet nie przejawiazbyt wielkich chęci do posiadania potomstwa. Wszystko zmienia się, kiedy kobieta w przymierzalni znajduje noworodka. Nie wiedząc, co z nim zrobić, dba o niego i zostawia w pracy. Chce zgłosić wszystko służbom, ale przekonuje się, że jednak nie potrafi tego zrobić. Woli zostawić swoją tajemnicę dla siebie, o dziecku nie informuje nawet Antoina. Zaczyna szukać kolejnych pretekstów, by wyjść z domu i spędzać kolejne chwile z maluchem, którego nazwała Sylwester. Jak długo jednak może trwać taka sytuacja? I co może z tego wszystkiego wyniknąć?
    Tymczasem Antoine też skrywa swoje tajemnice. Ma bowiem romans ze swoją studentką Vicky. Dziewczyna żywinadzieję, że będzie z tego coś więcej, tym bardziej, że zaszła w ciążę, ale wykładowca woli zerwać z nią wszelkie kontakty. Vicky, nie wiedząc, co ze sobą zrobić, objada się, by utyć i ukryć ciążę. Kiedy pojawiają się pierwsze problemy, ma nadzieję na poronienie, ale nic nie układa się po jej myśli…

    Nieznajomy to smutno-wesoły portret dwóch różnych kobiet, zestawionych na zasadzie tak klasycznych przeciwieństw, że nie ma chyba odbiorcy, który nie znałby ich doskonale. Helena jest spokojna, ułożona, nie może mieć dziecka, choćby chciała. Rozrywkowa, bezpruderyjna Vicky dziecko mieć może, ale go nie chce. Obie natomiast wiele ukrywają – i obie łączy ten sam mężczyzna. Brzmi jak typowa historia z produkcji telewizyjnych typu z życia wzięte, prawda? I, jeśli chodzi o fabułę, tak właśnie jest, bo nawet jeśli autorka postarała się, kolokwialnie mówiąc, zakręcić całość, nie udało jej się zrobić tego w taki sposób, by zaskoczyła czytelnika. Ale na szczęście samo wykonanie Nieznajomego sprawia, że warto jest po ten komiks sięgnąć.

    Sommer napisała bowiem swoją powieść graficzną w sposób surowy, prosty, ale nastrojowy i przepełniony zwyczajnością, która potrafi ująć czytelnika. Bohaterki skrojone są nieźle, a sama fabuła, choć oparta na prostych wydarzeniach, ani przez chwilę nie nudzi. To po prostu dobra, porządnie napisana opowieść obyczajowa ze wszystkim, co się z tym wiąże. Lepsza, niż można by się spodziewać, dość ascetyczna, ale treściwa i warta polecenia.

    Całość została też ciekawie, choć mocno specyficznie zilustrowana. Kreska Sommer jest równie oszczędna, jak jej scenariusz, a jej grafiki niemalże pozbawione zostały czerni. Ilustracje pasują do całości, co do tego trudno mieć jakiekolwiek wątpliwości, ale jednocześnie nie każdego kupią swoją estetyką. Tym bardziej, że autorka dość swobodnie traktuje zasady rysunku. Wszystko to jednak daje ciekawy efekt końcowy, a album jako całość wart jest poznania. Każdy, kto lubi życiowe opowieści, bardziej gorzkie niż słodkie, nawet jeśli doskonale przewidzi rozwój akcji i zakończenie, nie pożałuje lektury.

    Dziękuję wydawnictwu Kultura Gniewu za udostępnienie egzemplarza do recenzji.

    SZCZEGÓŁY:

    Tytuł: Nieznajomy
    Wydawnictwo: Kultura Gniewu
    Autorzy: Anna Sommer
    Typ: komiks
    Data premiery: kwiecień 2019
    Liczba stron: 96

    PODSUMOWANIE

    Plusy:
    + niezły scenariusz
    + udane dialogi
    + ciekawa szata graficzna
    + świetne wydanie

    Minusy:
    - wtórność

    Dodaj komentarz

    avatar
    Michał Lipka
    Michał Lipkahttps://ksiazkarniablog.blogspot.com/
    Rocznik 88. Próbuje swoich sił w pisaniu, w tworzeniu komiksów także. Przede wszystkim jednak czyta - dużo, namiętnie i bez chwili wytchnienia. A potem stara się wszystko to recenzować. Prowadzi także książkowego bloga https://ksiazkarniablog.blogspot.com