SIEĆ NERDHEIM:

Więcej

    Losy zdrajcy. Recenzja komiksu Judasz

    Kiedy dobrze o jakimś dziele – nieważne, czy o jego rysunkach, fabule czy może ogóle – wypowiada się jakiś uwielbiany przez czytelnika autor, odbiorcy nie potrzeba już większej rekomendacji. Oczywiście każdy z nich wie, że równie dobrze może to być szczera polecanka, co tekst skrojony na zasadzie bo wydawca / kolega autor / ktoś z rodziny kazał, jednak staje się to rzeczą drugorzędną. W końcu może rzeczywiście coś w tym jest? Za Judasza złapałem jako pierwszego z nowego rzutu komiksów od Kultury Gniewu przez słowa: Jakub Rebelka to szalony geniusz. W jego rysunkach dużo się dzieje, a zarazem każdy z nich jest na swój sposób kojący i urzeka pięknem. Jak on to, u diabła, robi? Słowa samego Mike’a Mignoli – tak, tego, który dał nam Hellboya, BBPO czy miniserię Batman: Zagłada Gotham. I trochę trudno mi się z nim zgodzić, bo nasz rodak wypada tu nieco słabiej, niż w jego wcześniejszym albumie Miasto psów, ale i tak album dostarczył mi naprawdę niezłej rozrywki.

    Judasz Iskariota, któż z nas o nim nie słyszał. Jeden z uczniów Jezusa, zdrajca, bohater tragiczny. Dla trzydziestu srebrników wydał swego mistrza. Ale bez jego zdrady, wydarzenia tamtych dni, po których odebrał sobie życie, wyglądałyby zupełnie inaczej. Z tym, że dla niego śmierć to wcale nie koniec. Pytanie, co czeka go potem: odkupienie i przebaczenie czy coś zupełnie im przeciwnego?

    Judasz do biblijnych dziejów tego najsłynniejszego w historii świata zdrajcy ma się mniej więcej tak, jak i miał się do nich bodajże najgorszy film w karierze twórcy Requiem dla snu, Pi i Czarnego łabędzia Darrena Aronofskya: Noe: Wybrany przez Boga. Nie tylko bowiem eksploruje aspekty, o których źródła historyczne milczą, ale też i wkracza na tereny zarezerwowane dla fantasy. I o tym trzeba pamiętać, gdy zasiada się do lektury. Ważniejsze jednak jest to, co odróżnia oba wspomniane tytuły – Noe był kiczowatym, rozwleczonym filmidłem, które może i dało się obejrzeć, jeśli coś się przy nim robiło albo oglądało fragmentami dla zabicia czasu, Judasz zaś to dobry komiks.

    Duża w tym zasługa prób stworzenia złożonego rysu psychologicznego tytułowego bohatera. Nie do końca udanych, ale całkiem przyzwoitych, jak na komiks oparty na stricte rozrywkowych schematach. Jeff Loveness, nominowany do Emmy i nagrody Amerykańskiej Gildii Scenarzystów pisarz, serwuje nam tu mieszankę historycznej opowieści religijnej z fantastyką, gdzie nie ma zbyt szybkiego tempa, ale potrafi być widowiskowo. Jednocześnie dostajemy tu udane rozwinięcie losów Judasza i autorskie spojrzenie na sens biblijnych wydarzeń.

    Jeśli chodzi o rysunki, kreska Rebelki mniej już przypomina dokonania Mike’a Mignoli, którymi rysownik mocno się wcześniej inspirował. Teraz mają więcej własnego charakteru, ale wypadają nieco słabiej. Są prostsze, czasem niechlujne wręcz, uzupełnione o prosty, lecz tylko poprawny kolor. Wypadają nieźle, jednak jak mógł wyglądać ten album, widzimy dopiero w dodatkowych czarnobiałych grafikach na końcu albumu. Tak czy inaczej jako całość Judasz wypada dobrze. Nie każdego kupi, znajdą się też tacy, którzy z miejsca odrzucą autorską wizję Jeffa Lovenessa, niemniej warto po ten komiks sięgnąć i przekonać się samemu. Tym bardziej ze względu na udział w nim kolejnego naszego rodaka, który całkiem dobrze radzi sobie w szerokim – i wcale niełatwym – świecie komiksu.


    SZCZEGÓŁY:
    Tytuł: Judasz
    Data premiery: marzec 2020
    Scenariusz: Jeff Loveness
    Rysunki: Jakub Rebelka
    Typ: komiks

    PODSUMOWANIE

    Plusy:
    + dobre ilustracje
    + ciekawa treść
    + znakomite wydanie

    Minusy:
    - nic ponad to

    komentarze

    guest
    To pole jest wymagane. Przed jego zaznaczeniem koniecznie zapoznaj się z podlinkowanym dokumentem
    0 komentarzy
    Inline Feedbacks
    Zobacz wszystkie kometarze
    Michał Lipka
    Michał Lipkahttps://ksiazkarniablog.blogspot.com/
    Rocznik 88. Próbuje swoich sił w pisaniu, w tworzeniu komiksów także. Przede wszystkim jednak czyta - dużo, namiętnie i bez chwili wytchnienia. A potem stara się wszystko to recenzować. Prowadzi także książkowego bloga https://ksiazkarniablog.blogspot.com

    0
    Podziel się swoją opiniąx
    ()
    x