SIEĆ NERDHEIM:

Król kooperacyjnej rozgrywki w najlepszym wydaniu. Recenzja gry Overcooked! Jesz ile chcesz

Overcooked! Jesz ile chcesz - screen z gry
Overcooked! Jesz ile chcesz – screen z gry

Gdziekolwiek w sieci widzę prośbę o polecenie tytułu, w który można byłoby pograć wspólnie z przyjaciółmi, młodszym rodzeństwem lub drugą połówką, to zawsze w odpowiedziach na nią znajduję komentarz wskazujący na serię Overcooked!. To zadziwiające, jak ten względnie młody cykl składający się raptem z dwóch części oraz kilku dodatków, stał się dla wielu fanów wirtualnej rozrywki synonimem dobrej kooperacyjnej gry dla kilku osób. O olbrzymim sukcesie studia Ghost Town Games, poza całą masą fanów najlepiej świadczy fakt pojawiania się tytułów wyraźnie inspirowanych ich dziełami. Przykładem tego jest np. polskie Tools Up!, niedawno recenzowane u nas Shakes on a Plane lub wykorzystujące motyw przeprowadzki Moving Out!. Mimo iż część z tych gier jest naprawdę udana, to muszę stwierdzić jedno: Król kooperacyjnej zabawy jest jeden i jest nim – Overcooked! Jesz ile chcesz

Overcooked! Jesz ile chcesz - screen z gry
Overcooked! Jesz ile chcesz – screen z gry

Na wstępie chcę zaznaczyć, że produkcja ta nie jest całkowicie nową, pełnoprawną odsłoną serii. Jest to zbiorcze wydanie pierwszej oraz drugiej części wraz ze wszystkimi dostępnymi rozszerzeniami. Całość, choć została co prawda znacząco ulepszona graficznie oraz dodano do niej kilka nowych elementów, w dalszym ciągu stanowi w większości powtórkę tego, z czym mieliśmy już do czynienia. Trzeba być więc świadomym faktu, iż Overcooked! Jesz ile chcesz nie jest kontynuacją serii, a jedynie remakiem poprzednich jej odsłon. Produkt ten w mojej opinii skierowany jest zatem głównie do osób chcących dopiero rozpocząć swoją przygodę z Overcooked, najwierniejszych fanów tej marki oraz do graczy, którym mimo posiadania jednej z części bardziej opłaca się kupić tę wersję ze względu na zawarte w niej dodatki. Jeśli mamy już to wyjaśnione, to przejdę teraz do innej kwestii będącej być może dla niektórych również oczywistością. A więc: o co w ogóle chodzi w grze Overcooked

Jeśli znacie odpowiedź na to pytanie, to zapraszam was bezpośrednio do następnego akapitu. Jeśli natomiast nie mieliście do tej pory możliwości zapoznania się z tą serią, to wyobraźcie sobie najbardziej szaloną kuchnię, jaka istnieje. Zamówienia na kolejne dania spływają do niej bez przerwy, a zadaniem graczy jest przygotowanie jak największej ilości z nich w ściśle określonym czasie. By tego dokonać, trzeba wybrać odpowiednie składniki, pokroić je, a następnie w zależności od przepisu podsmażyć, upiec lub ułożyć bezpośrednio na talerzu (jeśli rzecz jasna zadbaliście wcześniej o odpowiedni zapas czystych naczyń). Myślicie, że to wszystko? Nie, w trakcie gotowania zmuszeni będziecie czasami przenosić posiłki między pędzącymi pojazdami, unikać kul ognia lub przepaści wypełnionych po brzegi lodowatą wodą. Brzmi zbyt trudno? Dodajcie więc do tego możliwość wspólnego grania w cztery osoby i wynikającą z tego potrzebę ciągłej współpracy ze sobą. Może teraz to wszystko? Ach, zapomniałbym wspomnieć jeszcze, że w tej grze możecie wcielić się między innymi w postać pandy, jednorożca lub pirata. Teraz już z pewnością wiecie, z czego wynika niezwykła popularności tej serii.

Overcooked! Jesz ile chcesz - screen z gry
Po lewo screen z Overcooked! (2016), po prawo z Overcooked! Jesz ile chcesz (2020)

Elementem, który zrobił na mnie największe wrażenie podczas pierwszych minut spędzonych z Overcooked! Jesz ile chcesz była jego niesamowita oprawa graficzna. Przed rozpoczęciem zabawy z tą produkcją postanowiłem bowiem przypomnieć sobie, jak wyglądały dwie wcześniejsze odsłony serii. Pomimo upływu lat nadal prezentują się one całkiem przyzwoicie, jednak w porównaniu ich z nową, odświeżoną edycją wypadają przeciętnie. Szczególnie duża różnica widoczna jest w momencie zestawienia z recenzowanym tytułem pierwszej odsłony cyklu z 2016 roku. Wszystkie etapy obecne w poprzednich częściach zostały całkowicie odnowione i wypełnione masą najdrobniejszych detali. Twórcy zwiększyli również rozdzielczość obrazu, płynność rozgrywki oraz skrócili czasy ładowania etapów. Wszystkie te zmiany spowodowały, że Overcooked: Jesz ile chcesz to najlepsza w historii odsłona tej marki. Choć stanowi ona w większości jedynie powtórkę tego, w co już można było zagrać wcześniej, to dzięki swoim ulepszeniom gwarantuje zabawę na niedostępnym dotąd poziomie.

Tym, co działa również olbrzymie na korzyść całej produkcji, jest jej niezwykle bogata zawartość. W tej edycji mamy bowiem dostępne obie kampanie z dwóch poprzednich części oraz wszystkie trzynaście dodatków. Dzięki temu otrzymujemy możliwość zagrania w dziesiątki różnorodnych etapów. Gotowanie odbywa się praktycznie wszędzie: w nawiedzonej kuchni, na pływającym statku, na krze otoczonej wodą oraz w wielu innych zaskakujących miejscach. Szczególnie dobrze bawiłem się, ogrywając wszystkie rozszerzenia zawarte w tej edycji. Wcześniej nie zdecydowałem się na zakup żadnego z nich, więc były one dla mnie całkowitą nowością. W jednych z nich kucharze biorą udział w festiwalu, podczas którego muszą przyrządzać hot-dogi i słodkie napoje, w innym zaś mogą przenieść się w tropikalne rejony w celu serwowania owocowego smoothie. Każdy z tych dodatków rozszerza i urozmaica rozgrywkę z podstawowych kampanii o nowe mechaniki oraz przepisy na dania. Edycja Overcooked: Jesz ile chcesz oferuje również niespotykaną do tej pory liczbę kucharzy. Gracz wcielający się w jednego z nich może zatem dokonać wyboru spośród dziesiątek dostępnych postaci.  

Overcooked! Jesz ile chcesz - screen z gry
Overcooked! Jesz ile chcesz – screen z gry

Poziom trudności w tytułach z serii Overcooked! nie należy z pewnością do najniższych. Szczególnie w momencie wspólnej zabawy z drugą, trzecią lub czwartą osobą niezbędna jest odpowiednia koordynacja, współpraca oraz zręczność. Dla tych, którym nie zależy szczególnie na biciu rekordów, twórcy przygotowali Tryb wspomagania. Wybierając go, zawodnicy dostają m.in. większą ilość czasu na zrealizowanie zamówień oraz łatwiejszy system zdobywania punktów. Jest to doskonała opcja umożliwiająca spędzenie wspólnego czasu z mniej doświadczonymi graczami. Poza tym Overcooked: Jesz ile chcesz oferuje jeszcze tryb przetrwania oraz tryb ćwiczeniowy. Pierwszy z nich polega na rozgrywce, w której za każde przyrządzone i wydane danie otrzymuje się dodatkowe sekundy wydłużające zabawę, drugi zaś całkowicie pozbawiony jest ograniczeń czasowych, więc każdy etap w nim trwa tak długo, jak tylko ma się na to ochotę.

W recenzowanej edycji została również rozwinięta nieobecna w poprzednich odsłonach na taką skalę możliwość grania online. Dzięki niej w dostępnych w Overcooked! trybach współpracy oraz potyczki istnieje szansa sprawdzenia swoich umiejętności z wirtualnymi kucharzami z całego świata. Rozgrywka jest wieloplatformowa, dając w ten sposób możliwość połączenia się z użytkownikami innych sprzętów niż nasz. Z moich doświadczeń wynika niestety, że multiplayer bywa nierzadko problematyczny. Przeważnie wszystko działało u mnie bez zarzutu, umożliwiając dobrą, wspólną zabawę, jednak zdarzały się w sytuacje, w których musiałem opuścić trwającą sesję ze względu na duże opóźnienia w rozgrywce. Oba wspomniane tutaj tryby można sprawdzić również lokalnie na jednej kanapie.

Overcooked! Jesz ile chcesz - screen z gry
Overcooked! Jesz ile chcesz – screen z gry

Overcooked! Jesz ile chcesz to zdecydowanie najlepsza dostępna obecnie opcja umożliwiająca zapoznanie się z tą kultową marką. W mojej opinii wspólne gotowanie na jednym ekranie nie prezentowało się nigdy dotąd tak dobrze. Wszystkie etapy z dwóch poprzednich części serii oraz z dodatków do nich w całkowicie nowej szacie graficznej stanowią wystarczający powód do tego, by sięgnąć po ten tytuł. Jest on z całą pewnością gwarancją dziesiątek, a być może nawet i setek godzin wyśmienitej, wspólnej zabawy przed jednym ekranem.

SZCZEGÓŁY:
TytułOvercooked! Jesz ile chcesz
Producent: Ghost Town Games
Wydawca: Team17
Data premiery: 10.11.2020 (XSX), 12.11.2020 (PS5), 23.03.2021 (PS4, Xbox One, Switch, PC)
Dostępne na platformach: Xbox Series X/S, Xbox One, PS5, PS4, Switch, PC
Recenzowany egzemplarz: Xbox Series X

Bądź na bieżąco z naszymi recenzjami. Obserwuj Nerdheim w Google News

spot_img

komentarze

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie kometarze
Sebastian Gonera
Na co dzień zajmuję się branżą lotniczą. Prywatnie wielki fan pięściarstwa i dobrej kuchni. Uwielbiam science-fiction oraz marzę o tym, by Elon Musk zabrał mnie kiedyś na Marsa. Kocham światowe kino, polskie fantasy i granie na konsolach. Od głośnych imprez zdecydowanie bardziej wolę spokojny wieczór z książką lub padem.