SIEĆ NERDHEIM:

Samochody zasilane sieciowo. Recenzja gry Gran Turismo 7

KorektaJustin

Gry ekskluzywne od Sony ewidentnie nie lubią się z nowszymi generacjami. Znane z dawnych lat marki całkowicie wygasły lub doczekały się zaledwie jednej produkcji na PlayStation 4. W ten sposób oberwało się między innymi Gran Turismo, które w ostatnich latach zamiast pełnoprawnej odsłony otrzymało jedynie skupiony na rozgrywkach sieciowych spin-off o podtytule Sport. Nowa konsola Sony ma jednak więcej szczęścia, gdyż oto nadjechało świeżutkie Gran Turismo 7. Jednak czy warto było na nie czekać?

W bezpośrednim starciu zawsze bardziej niż do Gran Turismo bliżej było mi do propozycji Microsoftu, czyli serii Forza, zarówno Motorsport, jak i Horizon. Produkcji Turn 10 Studios stuknęło jednak już 5 lat, a data premiery nowej odsłony wciąż nie została ogłoszona. Nie pozostało mi więc nic innego, jak spróbować swoich sił u konkurencji. Mając w pamięci chwile spędzone przy poprzedniczkach, miałem pewne wyobrażenie tego, co zastanę i pod tym kątem się nie zawiodłem. Osoby dobrze obeznane w serii bez problemu przesiądą się na „siódemkę”.

Najważniejszą zmianą, jakiej względem poprzedniczki uświadczymy po uruchomieniu produkcji, jest bardziej rozbudowany tryb dla jednego gracza. Dostępne opcje przeglądamy w postaci mapy miasteczka, gdzie każdy budynek odpowiada za konkretną funkcję w grze. Po kupnie pierwszego auta otrzymujemy szybko dostęp do kafejki, która ma za zadanie dostarczać nam kolejne zadania do zrealizowania. Te opierają się na ukończeniu wyścigów, zrealizowaniu zadań szkoły jazdy lub też wykorzystaniu świeżo udostępnionej przez twórców funkcji w menu. Za ukończone misje otrzymujemy nowe trasy, samochody albo kupony pozwalające na wylosowanie nagrody. W gruncie rzeczy na tym opiera się rozwój w Gran Turismo 7. Realizujemy wyścig za wyścigiem, przesiadając się w coraz to lepsze auta, albo w ramach odskoczni próbujemy swoich sił w udostępnionych misjach.

Jedną z nowości obecnych w grze jest tryb Music Rally, dostępny także podczas instalacji gry. Właściwie nie wiem, jaką wartość dodaną miał stanowić, ale koniec końców mamy do czynienia z prostym wyzwaniem polegającym na pokonywaniu kolejnych punktów kontrolnych w rytm muzyki i przy ograniczonych zasobach czasowych. Teoretycznie nasze postępy mają pewien wpływ na odtwarzany utwór, ale skupiając się na jeździe, nie zwrócimy na to większej uwagi. Ostatecznie ten tryb uznałbym jedynie za ciekawostkę, nie zaś za nowość mającą urozmaicić zabawę.

Odhaczanie zadań z kafejki potrafi za to przynieść sporo frajdy. Często w ramach realizacji celu kolekcjonujemy samochody określonej kategorii, a następnie przy okazji kolejnych wyścigów wykorzystujemy zebrane wcześniej pojazdy pod kątem wymogów potrzebnych do wzięcia udziału w zawodach. Dzięki temu szybko stajemy się właścicielem pokaźnego garażu, jednocześnie nie utykając przy jednym wybranym aucie, a raczej ciągle zmieniając środek transportu. Czasem powoduje to, że musimy nauczyć się jeździć po raz kolejny, zgodnie ze specyfiką danego wozu.

Same wyścigi pozwalają ocenić, jakie efekty przyniosła przesiadka na nowszą generację konsol. Pierwsze dobre wrażenie robi wykorzystanie dysku SSD, co powoduje, że ekrany ładowania są właściwie nieobecne. Między wyborem wyścigu a przejęciem panowania nad pojazdem mija raptem kilka sekund. Jeżeli chodzi o oprawę graficzną, mam mieszane odczucia. Tym, co na początku rzuca się w oczy, są elementy interfejsu, które zostały prawie żywcem przeniesione z Gran Turismo Sport.

Niestety, nie jest to jedyna rzecz pozbawiona większych ulepszeń. Otoczenie, w jakim przychodzi nam się ścigać, prezentuje się bardzo nierówno. Znajdziemy lokacje, które bez cienia przesady możemy nazwać urodziwymi, ale ogółem ciężko mówić o nowej jakości. Na pochwałę zasługują za to auta wykonane z dużą dbałością o szczegóły. Pojazdy na drodze wyglądają znakomicie, ciesząc oko refleksami słonecznymi czy też światłami reflektorów. Warto również tutaj wspomnieć o jednej z nowości, czyli systemie dynamicznej pogody. Powoduje on, że wyścig rozpoczęty w słoneczną pogodę może zakończyć się w strugach deszczu przy zachmurzonym niebie. Jest to efekt nie tylko estetyczny, ale również wpływający na komfort jazdy.

Gran Turismo 7 posiada dwa tryby wyświetlania grafiki. Pierwszy skupiony jest na zachowaniu wysokiej liczby klatek na sekundę, a drugi bardziej skupia się na jakości. Tryb wydajności w trakcie ogrywania produkcji uruchomiłem zaledwie na kilka chwil z uwagi na redakcyjny obowiązek. Tak wprowadzone zmiany na moim Playstation 5 nie były w żaden sposób odczuwalne. Mimo to pogorszeniu uległy między innymi odbicia w lusterkach, które prezentowały obraz wypełniony znikającymi nagle teksturami. Nie widzę powodu, dla którego powinno się wybrać opcję inną niż tryb jakości i pozostawienie tego ustawienia gorąco polecam.

Samo prowadzenie pojazdów trzyma standard typowy dla serii Gran Turismo. W zależności od przeprowadzonego tuningu i włączonych wspomagań możemy w tym samym aucie odkryć zarówno potwora o ogromnym promieniu skrętu, jak i zwinną wyścigówkę, pokonującą bez przeszkód każdy zakręt. Nawet wtedy jednak zbyt nieroztropna jazda może zakończyć się poślizgiem lub wypadnięciem z trasy na spowalniającą nas trawę. Jeśli chodzi o poziom trudności przeciwników, to miłośnicy wyzwań mogą od razu przesiąść się na najwyższe ustawienia. Przy normalnym trybie, gdy nie ruszymy na wyścig w aucie o osiągach daleko poniżej wymaganych, to powinniśmy bez problemu zakwalifikować się pierwsi na mecie.

Wspomniałem wcześniej o różnych funkcjach dostępnych z poziomu menu gry. Poza wspomnianymi wcześniej trybami możemy również skorzystać z bogatych możliwości tuningu naszej maszyny. Oprócz konfigurowania różnych parametrów możemy zająć się także kupnem nowych części. Czasem jest to wręcz konieczne, gdy chcemy wykorzystać posiadany pojazd, a nie spełniamy wymogów do uczestnictwa w wyścigu. Powraca także znany ze Sport tryb Scapes udostępniający szeroki wachlarz narzędzi pozwalających na przeprowadzenie idealnej sesji zdjęciowej. Rezultaty, jakie można osiągnąć za pomocą kilku kliknięć, są wręcz rewelacyjne. Amatorzy fotografii motoryzacyjnej bez problemu przy użyciu dostępnych opcji stworzą zdjęcie swoich marzeń. Do gry wraca także tryb multiplayer oraz wypełniony różnymi wyzwaniami Sport.

Warto wspomnieć również o aspekcie edukacyjnym najnowszego Gran Turismo. W trakcie przemierzania ekranów menu głównego możemy napotkać różne osoby w formie przypominającej listę dostępnych kontaktów w komunikatorze. Rozmowa z nimi często wiąże się z barwnymi wykładami na temat różnych typów samochodów. Tak udostępnione konwersacje wypełnione są po brzegi różnymi ciekawostkami, przedstawionymi w przystępnej formie. Dzięki temu zarówno entuzjaści motoryzacji, jak i osoby rozpoczynające przygody w świecie czterech kółek mogą dowiedzieć się czegoś nowego.

Przygotowywanie tekstu po premierze produkcji pozwoliło mi doświadczyć awarii, która w sposób znaczący wpłynęła na ostateczną opinię na temat gry. Niedostępność serwerów na półtora dnia zablokowała możliwość połączenia z siecią. W tym momencie objawił się najgorszy aspekt tytułu, czyli uzależnienie funkcjonalności właśnie od dostępu do Internetu . Jeżeli nasza konsola go straci, to Gran Turismo 7 przywita nas ekranem z udostępnioną jedną opcją w postaci pojedynczego wyścigu. Jeżeli liczyliście na bezproblemową zabawę niezależnie od warunków, to możecie się na tym nastawieniu srogo przejechać. Jako gorący przeciwnik wymogu ciągłego podpięcia do Internetu w grach jestem zdania, że pod tym kątem twórcom należy się wyłącznie nagana.

W grze obecne są także mikrotransakcje. Przy każdym zakupie pojawia się ekran zachęcający do podniesienia ilości dostępnych kredytów z użyciem prawdziwych pieniędzy. Gran Turismo 7 teoretycznie nie wymaga od nas żadnych zakupów, ale nabywanie nowych aut staje się wtedy bardzo rzadką czynnością. Osobiście zebrane pieniądze wydawałem najczęściej na części pozwalające na wykorzystanie już posiadanych aut w kolejnych wyścigach. Dlatego też mój garaż składał się głównie z modeli odblokowanych w zadaniach i tylko pojedyncze egzemplarze zostały zakupione w salonie. Jako że w grze znaleźć możemy ponad 400 samochodów, a część z nich otrzymamy po wysokiej cenie lub nawet w limitowanej ofercie czasowej, to zabawa bez wykładania prawdziwej gotówki może zakończyć się dużą ilością grindu.

W grze postanowiono wykorzystać możliwości oferowane przez kontroler DualSense. Część dźwięków została przekierowana na głośnik pada, zaś w trakcie hamowania odczujemy opór wciskanego triggera. Również wibracje pozwalają mocniej poczuć atmosferę wyścigu, choć czasem miałem wrażenie, że kontroler generował pulsacyjne, silne wibracje bez żadnego powodu. Nie wpływało to jednak znacząco na komfort rozgrywki.

Na koniec pozostawiłem kwestię audio. Najważniejsze w grach wyścigowych są odgłosy wydawane przez samochody i tutaj nie można mieć żadnych zastrzeżeń. Dźwięki silników brzmią bardzo dobrze, choć najlepiej efekt ten odczuć można w słuchawkach. Mieszane uczucia mam wobec wykorzystanych utworów. O ile o użytej muzyki klasycznej można powiedzieć, że nawet pasuje do klimatu gry, tak sporo pozostałych utworów brzmi, jakby dobiegały z całkowicie innej aplikacji. Nie zapadają przy tym w żaden sposób w pamięć, więc szybko przestaje się na nie zwracać uwagę. Postacie, z którymi rozmawiamy w menu głównym, nie posiadają żadnego głosu, co czasem powoduje efekt nie do końca pożądanej ciszy.

Gran Turismo 7 najlepiej określić po prostu jako kolejną odsłonę znanej wszystkim serii. Otrzymujemy powracające z poprzednich części tryby rozgrywki, dużą ilość różnorodnych samochodów oraz spore możliwości dopasowywania pojazdów pod nasze oczekiwania. Nowości w większości można ocenić jako chybione lub co najwyżej nieprzeszkadzające. Na plus należy zaliczyć dynamiczną pogodę, tryb misji w kafejce, a także walor edukacyjny produkcji. Ubolewać można za to nad wymogiem ciągłego połączenia z Internetem oraz mikrotransakcjami. Wciąż jest to bardzo dobra gra, lecz niepozbawiona wad.

SZCZEGÓŁY
Tytuł: Gran Turismo 7
Wydawca: Sony Interactive Entertainment
Producent: Polyphony Digital
Platformy: PS4, PS5
Gatunek/Typ: wyścigi
Data premiery: 04.03.2022
Recenzowany egzemplarz: PS5
Polska wersja językowa: Tak

Bądź na bieżąco z naszymi recenzjami. Obserwuj Nerdheim w Google News

komentarze

Subskrybuj
Powiadom o
guest
To pole jest wymagane. Przed jego zaznaczeniem koniecznie zapoznaj się z podlinkowanym dokumentem
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie kometarze
Tomasz „Snah” Rosłon
Tomasz „Snah” Rosłon
W skrócie na mój temat: zmęczony student, zawzięty rzeźbiarz tekstów, entuzjasta dobrej książki, oddany gracz. Urodziłem się w 1995 roku i jestem rówieśnikiem takich filmów jak Desperado i Batman Forever. Wolny czas spędzam przy dobrym kryminale lub innej wciągającej produkcji. Swoją karierę recenzencką prowadzę nieprzerwanie od 2013 roku tworząc mniej lub bardziej udane oceny wszelkiej maści tytułów. Do ekipy NTG trafiłem przypadkiem i zostałem na dłużej. W chwili, gdy to czytasz jestem dumnym redaktorem bloga i troskliwym członkiem ekipy.
Gry ekskluzywne od Sony ewidentnie nie lubią się z nowszymi generacjami. Znane z dawnych lat marki całkowicie wygasły lub doczekały się zaledwie jednej produkcji na PlayStation 4. W ten sposób oberwało się między innymi Gran Turismo, które w ostatnich latach zamiast pełnoprawnej odsłony otrzymało...Samochody zasilane sieciowo. Recenzja gry Gran Turismo 7
Enable Notifications    OK No thanks