Więcej

    Niegrzeczni chłopcy powracają na ekran. Recenzja filmu Bad Boys For Life

    KorektaLilavati
    Bad Boys For Life


    Bad Boys For Life

    Hollywood to maszynka do zarabiania potężnych pieniędzy. W dzisiejszych czasach na moje nieszczęście ta ogromna fabryka filmów postanowiła postawić na odgrzewane kotlety. Coraz to częściej powstają remaki, jak Ghostusters – wersja żeńska, sequele anulujące poprzednie części, jak nowy Terminator itp. Niestety, nie oszukujmy się, większość tych na siłę odgrzewanych serii smakuje jak stary burger z promocji – niby fajnie pachnie, ale w środku czuć go zgniłym mięsem. Tym bardziej nieco zaniepokoiła mnie wiadomość, że powstaje kolejny sequel. Nie myśląc wiele, wybrałem się do kina, aby sprawdzić, czy duet Martin Lawrence i Will Smith nadal bawi. Co z tego wyszło, postaram się wam przybliżyć poniżej.

    Pierwsza część Bad Boys trafiła do kin w roku 1995. Kiedy miałem 10 lat, mój tato przyniósł VHS z magicznego miejsca zwanego wypożyczalnią kaset. Produkcja miała wszystko, czego można oczekiwać od kina akcji: wybuchy, pościgi, widowiskowe strzelaniny i ogromną dozę humoru. Nic dziwnego, że pokochałem ten film, a wraz ze mną cały świat. Dorzucenie elementów komediowych w wykonaniu wschodzącej gwiazdy, jaką był Will Smith, i towarzyszącego mu Martina Lawrence’a, okazało się strzałem w sam środek tarczy. Kolejna część powstała w 2003 roku i co ciekawe dorównywała poziomowi poprzedniczki. Do dziś zresztą to jedne z najchętniej oglądanych filmów z gatunku komedii sensacyjnych. Nic więc dziwnego, że od dawna próbowano zrealizować kontynuację, ale bez powodzenia. Kolejne scenariusze lądowały w koszu, a i główni aktorzy jakoś nie byli zainteresowani pociągnięciem tej serii. O ile kariera Willa Smitha wystrzeliła w zawrotnym tempie, o tyle Martin Lawrence grał w coraz to gorszych produkcjach. Całkiem niedawno panowie postanowili spotkać się ponownie i tak oto w 2020 roku Bad Boys For Life trafiło do kin.

    Reżyserem filmu został Adila er Arbi, którego dorobek jest raczej znikomy, co jeszcze bardziej potęgowało uczucie niepewności. Swoją wizją przekonał jednak producenta i tak to się zaczęło. I bardzo dobrze! Bad Boys For Life to świetna kontynuacja, garściami czerpiąca z ostatnich części. Czas nie stoi w miejscu, więc i nasi bohaterowie nie są już najmłodsi. Marcus ma odwagę przyznać się, że jest już za stary na życie detektywa i postanawia odejść na zasłużoną emeryturę. Mike za to nie zwalnia tempa, mimo że musi już farbować zarost. Starcie wywołane konfliktem obu bohaterów i ich podejścia do życia jak zawsze doskonale bawi. Pomimo siedemnastu lat przerwy duet aktorski nadal świetnie się uzupełnia i nie nudzi.

    Ride or Die
    Ride or Die

    Zestarzeli się nie tylko nasi bohaterowie, ale też metody ich pracy. To już nie czasy samotnych policjantów w szybkich furach, zostają oni stopniowo wypierani przez nowe technologie. W obecnej dobie cyfryzacji stare sposoby śledztwa są zastępowane przez hakerstwo i drony. Jak nietrudno się domyślić, odnalezienie się w nowej rzeczywistości jest dla naszych bohaterów dość trudne.

    Scenariusz filmu nie jest skomplikowany, ale nie oczekuję tego od kina akcji. Mamy dobrze zbudowane czarne charaktery, seksowną femme fatale, oraz kilka ciekawych plot twistów. Wiadomo, że w filmach sensacyjnych najważniejsze są strzelaniny, pościgi i dobrze nakręcone sceny walki. A te elementy stoją tutaj na najwyższym poziomie. Nie ma znaczenia, czy jest to pościg ulicami Miami, Mexico City, czy po prostu walka w jakimś opuszczonym hangarze, czy hotelu. Wszystko zostało tu dopięte na ostatni guzik. Sceny kaskaderskie są zrobione z efektem „wow”.

    Mamy tu piękne kobiety, szybkie samochody, potężną dozę akcji, a nawet prześmiewcze podejście do telenoweli. Widać, że reżyser naprawdę wyczuł atmosferę poprzednich części, co zdecydowanie napawa mnie optymizmem, zwłaszcza że słyszałem plotki, że właśnie Adila er Arabi ma zabrać się za kręcenie kolejnej części Gliniarza z Beverly Hills.

    SZCZEGÓŁY:
    Tytuł: Bad Boys For Life
    Data premiery: 07.01.2020
    Typ: film
    Gatunek: komedia sensacyjna
    Reżyseria:  Adil El Arbi / Bilall Fallah
    Scenariusz:  Joe Carnahan / Chris Bremner
    Obsada: Will Smith, Martin Lawrence i inni

    PODSUMOWANIE

    Plusy:
    + udany powrót po latach
    + nadal Śmieszy
    + spora dawka akcji, pościgów i pięknych kobiet

    Minusy:
    – 17 lat czekania na kolejną część

    Dodaj komentarz

    avatar