SIEĆ NERDHEIM:

Więcej

    Cyberpunk 2077. Recenzja Jedynej Oficjalnej Książki O Świecie Gry

    Korektayaiez
    Okładka artbooka

    To się dzieje naprawdę. Mimo kolejnego opóźnienia, zapowiadany od 2012 roku Cyberpunk 2077 ze stajni CD Project RED, ujrzy światło dzienne pod koniec tego roku. Machina marketingowa ruszyła pełną parą i nie będę udawać – mam do Redów duży kredyt zaufania, więc wsiadłam do tego hype traina na pierwszej stacji i nie opuszczam go nawet na chwilę. Jako grzeczny konsument, łykam każdy skrawek informacji, każdy filmik, każde doniesienie o tym, co czeka nas już w grudniu. Nie mogłam więc odpuścić możliwości recenzowania Jedynej Oficjalnej Książki O Świecie Gry i dodatkowego podgrzania pełnej wyczekiwania atmosfery.

    Album będzie się wspaniale prezentował na każdej półce

    The World of Cyberpunk 2077 otrzymałam w wersji cyfrowej. Po szybkim przejrzeniu zawartości zrobiłam jedyną rzecz, którą zrobić mogłam – zamówiłam własną wersję papierową. Powyższe zdanie mogłoby właściwie posłużyć za podsumowanie mojej opinii. Jeśli tak jak ja czekacie na produkcję Redów, śmiało możecie zrobić to samo i gwarantuję, że nie będziecie zawiedzeni. The World of… to nie jest zwykły artbook. To dwustustronicowe kompendium wiedzy o świecie Cyberpunka, okraszone zapierającymi dech w piersiach ilustracjami. Cały album został wydany w formacie A4, utrzymany jest w spójnej, dynamicznej stylistyce, upodabniając książkę do strony internetowej – efekt ten uzyskano przez umiejętne łamanie tekstu, wykorzystanie okien i zastosowanie reklam, na które raczej nikt się nie obrazi, bo są idealnym uzupełnieniem tej mrocznej i hedonistycznej rzeczywistości. We wprowadzeniu dowiadujemy się, że autorami owej „strony” są niezależni reporterzy z „Night City Inquirer”, którzy oferują nam rzetelne informacje, w przeciwieństwie do oficjalnych, kontrolowanych przez korporacje mediów. Od tej chwili moja wyobraźnia zaczęła działać na pełnych obrotach, a ja poczułam się tak, jakbym już zaczęła rozgrywkę. Album umiejętnie wprowadza w świat gry, informacje w nim zawarte są interesujące i zaostrzają apetyt.

    Zawartość albumu jest naprawdę obszerna

    Wewnątrz znajdziemy właściwie wszystko to, co już twórcy w jakimś stopniu zdradzili, tylko wyłożone obszerniej, lepiej, mocniej i bardziej szczegółowo, od szczytów wież korporacyjnych biurowców, po slumsy Pacifiki.
    Rozdział pierwszy traktuje o historii świata, poczynając od upadku Stanów Zjednoczonych, poprzez Czwartą Wojnę Korporacyjną, do czasów współczesnych. Informacje są mocno skondensowane – zamiast obszernej lekcji historii otrzymujemy zarys wydarzeń, których znajomość każdy mieszkaniec Night City powinien posiadać. Fani Cyberpunka 2020 rozpoznają też kilka nazwisk i wydarzeń z przeszłości.
    Następnie przechodzimy do znacznie szerszego rozdziału poświęconego technologii. Wprowadzenie do cyberwszczepów zawiera między innymi historię od Generacji Zero, czyli prostych, mechanicznych protez, do ukrytych pod RealSkinem wszczepów Czwartej Generacji. Poznamy status prawny broni w Night City, producentów zarówno topowych, jak i budżetowych, typologię broni palnej, amunicji i wszczepów bojowych,  a nawet charakterystykę użytkowników różnego rodzaju narzędzi mordu. Sporo miejsca zostało też poświęcone pojazdom, chociaż chyba nie wyczytałam tutaj nic nowego. Drony i AVki są tylko wspomniane, a rozdział skupia się na pojazdach naziemnych, czyli po prostu samochodów napędzanych nowym rodzajem paliwa z alkoholu. Redzi poświęcili im dużo czasu w udostępnionych gameplayach i odcinkach Night City Wire. Kto nie oglądał – polecam. Wygląd i brzmienie większości pojazdów wywołuje drżenie… powiedzmy, że nóg.

    Historia i funkcjonowanie Sieci to kwestia rozbudowana i fascynująca

    Rozdział technologiczny kończą dwa rozbudowane i przy tym najbardziej intrygujące tematy – Braindance oraz Netrunning. Temu pierwszemu poświęcono już wiele artykułów i filmików, dlatego nie będę się powtarzać – rozszerzenie tego wątku w albumie sprawia, że cieszę się, iż mój domowy VR jest jednak ograniczony do rąbania klocków w rytm muzyki. Fascynujący jest za to temat Netrunningu. Wykorzystywanie własnego ciała jako komputera, wizualne przedstawienie Sieci w trójwymiarze, czy historia utraty Starej Sieci i szalejące za Blackwall zbuntowane SI – każdy skrawek informacji pobudza moją ciekawość i nie mogę się doczekać, jak to będzie wyglądało w grze.

    Night City to miasto pełne kontrastów

    Lwią część albumu zajmuje opis dzielnic Night City, który został przedstawiony jako napisany w 2074 artykuł redaktorski brutalnie zamordowanego dziennikarza Liama Allena. Dzięki temu zabiegowi każdą planszę chłonie się z zainteresowaniem, szczególnie że wszystkie dzielnice (od Little China, przez Wellspring, po City Center) są bardzo charakterystyczne i posiadają swoje jasne i ciemne oblicze. Krótki zarys historyczny, ostrzeżenia przed gangami kontrolującymi dany obszar, czy reklama konkretnego lokalu urealniają każdą lokację, a piękne grafiki tętnią życiem.
    Kolejnym artykułem jest esej o przekroju społeczeństwa autorstwa niejakiego Thompsona (mam wrażenie, że to nazwisko nie pojawiło się przypadkowo – stylistyka eseju przypomina artykuły Huntera Thompsona). 

    Przebrnąwszy przez kolejne, szalenie interesujące plansze – przedstawienie megakorporacji i gangów, kończy album krótkim wywiadem ze znaną z wersji papierowej najemniczką Rogue. Rozmowa ta jest o tyle ciekawa, że dopiero w tym miejscu dowiadujemy się, czym był Cyberpunk, czym jest teraz i czym być może. Jak wygląda praca edgerunnerów, kim są fixerzy, czyli w skrócie – kim będziemy jako V. Te kilka stron pobieżnie dotyka tematu i daje do zrozumienia, jak wiele zostało jeszcze do odkrycia.

    Seks, porno, hedonizm i jeszcze trochę seksu. Rzeczywistość Cyberpunka w pigułce

    Osobny akapit pragnę poświęcić reklamom, bo te są fascynujące jak cały świat przedstawiony. Co innego czytać o kryzysie paliwowym, katastrofach klimatycznych, a co innego widzieć wplecioną miedzy artykuły reklamę PRAWDZIWEJ WODY (tylko 99 Eurodolarów za galon!). Czytanie o degeneracji społeczeństwa, uzależnieniach czy cyberpsychozie pośród reklam wyrafinowanego, braindance’owego porno, sprzedawanie seksem wszystkiego od broni po perfumy – wszystko to uzupełnia wyobrażenie o świecie, do którego wkroczymy w grudniu.

    Często spotykam się z opiniami, że Redzi zdradzają za dużo. Nie zgodzę się z tym. W żadnym miejscu nie ma wzmianki o V, więc możemy zapomnieć o spojlerach. Należy pamiętać, że uniwersum Cyberpunka 2077 jest oparte na papierowym RPG Cyberpunk 2020. Systemy papierowe mają to do siebie, że są rozbudowane bardzo. Tutaj sprawa się dodatkowo komplikuje, w końcu przez 50 lat w zaawansowanym technologicznie świecie zmienić się musiało sporo, więc nie możemy po prostu przenieść informacji ze starego podręcznika. Każdy, kto grał (a tym bardziej prowadził sesję) w dowolnym setupie od D&D po Świat Mroku, wie, że znajomość danego świata i rządzących nim zasad znacznie ułatwia rozgrywkę. Czy obeznanie w największych korporacjach, wiedza o gangach czy dzielnicach Night City w jakikolwiek sposób psuje grę? Zmienia tylko tyle, że już podczas pierwszego podejścia wiem, jakie origin i ścieżkę rozwoju wybiorę dla mojej V, bez spędzania kilku pierwszych godzin na tworzeniu postaci (co pewnie i tak zrobię, bo dopieszczanie awatara to jeden z moich ulubionych elementów każdego erpega).

    Rogue mimo wieku pozostała w branży i nie mogę się doczekać spotkania

    Podsumowując, w mojej opinii album The World of Cyberpunk 2077 to pozycja obowiązkowa dla każdego, kto tak jak ja zamówił swój egzemplarz gry w preorderze. To doskonałe wprowadzenie do uniwersum i przedsmak tego, co nas czeka 10 grudnia. Gdybym miała na siłę szukać wad, to może trochę zabrakło mi artów konceptualnych, ale zapewne otrzymamy je jakiś czas po premierze.

    SZCZEGÓŁY:
    Tytuł: The World of Cyberpunk 2077/Jedyna Oficjalna Książka o Świecie Gry Cyberpunk 2077
    Wydawnictwo: Dark Horse/Społeczny Instytut Wydawniczy Znak
    Autorzy: Marcin Batylda
    Typ: artbook
    Data premiery: 14.10.2020
    Liczba stron: 200

    Bądź na bieżąco z naszymi recenzjami. Obserwuj Nerdheim w Google News

    PODSUMOWANIE

    Plusy:
    + Obszerne wprowadzenie do świata gry
    + Piękne ilustracje
    + Twarda oprawa
    + Oryginalna stylistyka imitująca stronę internetową
    + Wysoki poziom immersji

    komentarze

    guest
    To pole jest wymagane. Przed jego zaznaczeniem koniecznie zapoznaj się z podlinkowanym dokumentem
    0 komentarzy
    Inline Feedbacks
    Zobacz wszystkie kometarze
    Katarzyna
    Katarzyna "Shallaya" Grochulska
    Rąbnięta kocia madka, której życie upływa na negowaniu faktu zbliżającej się trzydziestki. Hobbistycznie kolekcjonuje kolejne gry na kupce wstydu, łudząc się, że może na emeryturze nadrobi. Wychodzi z założenia, że nie ma czegoś takiego, jak „zbyt wiele książek”. Fanka Star Warsów, fantastyki i kiczowatego si-fi lat 80. Pisać lubi prawie tak bardzo jak gotować, a gotować niemal tak samo jak dobrze zjeść. Stroni od rywalizacji, ale jeśli się w coś angażuje, to na sto procent.

    0
    Podziel się swoją opiniąx
    ()
    x