SIEĆ NERDHEIM:

Więcej

    Gwiezdne jaja. Recenzja komiksu Czerwony pingwin musi umrzeć, tom 2

    Michał „Śledziu” Śledziński to bez dwóch zdań jeden z najważniejszych i najlepszych polskich komiksiarzy w dziejach i swoista ikona komiksu polskiego przełomu XX i XXI wieku. O jego zasługach na tym polu można by mówić długo, rzecz w tym, że każdy jego nowy twór – a w ostatnich latach niestety rzadko wypuszcza coś nowego na rynek – wart jest uwagi. I wart uwagi jest także Czerwony pingwin musi umrzeć, komediowa space opera, która (jak to u Śledzia bywa) stanowi hołd dla tego, co wyssał z mlekiem popkulturowej matki.

    Statek kosmiczny Śpiący Prosiak pozostaje nadal w rękach międzygwiezdnego pirata, Papugaty. Oczywiście Budo, Momo de Momos, Bebetto i Wisień nie siedzą cicho i spokojnie. Chcą w końcu odzyskać to, co do nich należy i tylko tyle. A co będzie dalej? Cóż, istnieje pewne ryzyko, że jednocześnie uda im się ocalić System. Ale czy na pewno? A jeśli tak, to co z tego wyniknie? I co jeszcze czeka na nich wśród gwiazd?

    Michał „Śledziu” Śledziński to człowiek, który odmienił polski komiks. Wszystko dzięki debiutującemu w grudniu 1999 roku magazynowi Produkt, gdzie łamał tabu, eksperymentował, szukał, bawił się, a przede wszystkim stworzył Osiedle Swoboda – swoje opus magnum. To właśnie w tym tytule, w dosadny, choć nie pozbawiony komedii czy fantastyki sposób, skomentował rzeczywistość przełomu wieków i opowiedział o codzienności młodzieży z typowego polskiego blokowiska w sposób, w jaki nikt nigdy tego nie zrobił. Potem Śledziński zaczął bawić się formą i treścią, poruszając się w najróżniejszych gatunkowych realiach. Tworzył cyberpunk (Gudrun), parodie (Matrix według Śledzia czyli jak było naprawdę), horrory (Dren: Sirena), opowieści sensacyjne (Osiedle Swoboda 2), gangsterskie historie o zwierzętach (Gangsta) itp., itd. I Czerwony pingwin musi umrzeć to kolejne dzieło tego typu, w którym fantastyka spotyka się z tym, co Śledziu lubi najbardziej – komedią.

    Seria ta nie jest parodią konkretnego tytułu. To po prostu humorystyczna space opera, która łączy w sobie elementy zaczerpnięte z wielu inspiracji w udaną, swojską i bardzo ciekawą historię. Trochę szaloną, trochę satyryczną, łączącą w sobie jednak zarówno wszystko to, za co lubimy podobne opowieści, jak i to, co kocham w komiksach autora. Jest tu akcja, są wyraziste postaci, nawiązania, humor, dobre tempo… Po prostu dobra rozrywka z gatunku popkulturowej opowieści środka, w czytelnikach takich, jak ja – czyli pokoleniu wychowanym na Produkcie – budząca wiele sentymentów. Śledziu przez lata uprościł swój styl, dodał mu więcej obłości i nonszalancji, iście szalonego dynamizmu. Za to rozbudował kolor, który, choć barwny i mogący kojarzyć się momentami z komiksami dla dzieci, doskonale pasuje do Czerwonego pingwina, przydając mu klimatu rodem z kina lat 80. XX wieku. Całość wieńczy tradycyjnie znakomite wydanie w twardej oprawie i z dodatkami (w tym wypadku mamy galerię prac Ewy Ciałowicz, Norberta Rybarczyka i Agnieszki Świętek).

    Reasumując: warto. Czerwony pingwin musi umrzeć II to kolejny dobry komiks dobrego twórcy. Długo na niego czekaliśmy (pierwsza część wyszła siedem lat temu), ale warto było. Nadal jednak przede wszystkim czekam na zapowiedziane przez Śledzińskiego Osiedla Swoboda III i wszystko, co wyjdzie przed nim, traktować będę jako przedsmak prawdziwej zabawy. Oby jednak wszystkie te przedsmaki były tak smakowite.

    Dziękuję wydawnictwu Kultura Gniewu za udostępnienie egzemplarza do recenzji.

    SZCZEGÓŁY:
    Tytuł: Czerwony Pingwin musi umrzeć! #2
    Wydawnictwo: Kultura Gniewu
    Autorzy: Michał „Śledziu” Śledziński
    Typ: komiks
    Data premiery: wrzesień 2020

    Bądź na bieżąco z naszymi recenzjami. Obserwuj Nerdheim w Google News

    PODSUMOWANIE

    Plusy
    + wciągająca, zabawna fabuła
    + sympatyczne ilustracje
    + udana satyra
    + świetne wydanie

    Minusy
    - brak przesłania (czego od Śledzia można by oczekiwać nawet w komiksie stricte rozrywkowym)

    komentarze

    guest
    To pole jest wymagane. Przed jego zaznaczeniem koniecznie zapoznaj się z podlinkowanym dokumentem
    0 komentarzy
    Inline Feedbacks
    Zobacz wszystkie kometarze
    Michał Lipka
    Michał Lipkahttps://ksiazkarniablog.blogspot.com/
    Rocznik 88. Próbuje swoich sił w pisaniu, w tworzeniu komiksów także. Przede wszystkim jednak czyta - dużo, namiętnie i bez chwili wytchnienia. A potem stara się wszystko to recenzować. Prowadzi także książkowego bloga https://ksiazkarniablog.blogspot.com

    0
    Podziel się swoją opiniąx
    ()
    x