SIEĆ NERDHEIM:

Mały system z wielkimi możliwościami. Recenzja systemu RPG Dzieciaki na rowerach

Dzieciaki na rowerach - okładka systemu
Dzieciaki na rowerach – okładka systemu

Pamiętam dokładnie dzień, w którym podekscytowany znajomy pokazał mi Kids on Bikes Free RPG Day Edition. Nie minęło wiele czasu, aż na moim koncie DriveThruRPG pojawiła się pełna wersja tego systemu i siostrzany Kids on Brooms (zapowiedziany na przyszły rok przez Alis Games!). Teraz, jakoś rok – może trochę dłużej – dostaliśmy naszą lokalną wersję tego pierwszego. Uznałem, że to idealny moment, by wam go zaprezentować.

Goonies, Stranger Things, Eerie Indiana – wszyscy kochamy fantastyczne opowieści pod koniec ery bez internetu, w której grupka dzieciaków ma nadprzyrodzone przygody. Ten RPG został stworzony dokładnie do tego typu historii. Przy minimalnych modyfikacjach system może zostać użyty w każdym kontekście, ale skupię się tutaj na tym, co zostało zawarte w podręczniku. Jeśli chodzi o charakterystykę świata, to niewiele, raptem jeden akapit – ale to wystarczy, bo nie wymaga on nadmiernych wyjaśnień. Zamiast zapewne pięknego opisu tamtego okresu zdecydowano się skrupulatnie rozpisać mechanikę tworzenia miasta wraz z przykładami. Oparta jest na pytaniach, na które odpowiadają gracze. Nie jest to często widoczne podejście, a postawienie ich kreatywności na pierwszym miejscu dominuje w tym systemie. Mistrz gry w dużej mierze pełni rolę moderatorską i odgrywa bohaterów niezależnych. W tej części nie zabrakło także dla niego wskazówek i zasad, którymi powinien się kierować. Świeżym elementem jest też mechanika plotek, która pozwala pozostałym stworzyć potencjalne wątki możliwe do wykorzystania przez prowadzącego.

Zwykle tworzenie postaci w RPG-ach polega na wylosowaniu i zmianie przez modyfikatory poszczególnych wartości cech, a na końcu dodaniu jakiejś krótkiej historii i charakterystyki. W tym przypadku sytuacja jest odwrotna – dominuje skupienie na wadach, zaletach, lękach i relacjach między innymi. Jest to odwrotne podejście od tego, co dotąd znałem, ale bardzo mi ono pasuje. Czym byłaby jednak dobra gra fabularna bez rzutów? Ano zapewne jakąś anomalią – spokojna głowa, tutaj ich nie zabraknie. Dostajemy do dyspozycji sześć atrybutów, którym należy przyporządkować jedną z kilku różnych kości – od najmniejszej dla słabego elementu, po największą dla cechy dominującej postaci gracza. Dodatkowe modyfikacje wynikają z wieku i zalet. Na tym etapie warto wspomnieć też o punktach przeciwności, które zwiększają się po każdym nieudanym teście, a możemy je wykorzystać, by uratować inny potencjalny pechowy rzut. Poziom trudności jest określany przez mistrza gry, a różnica między nim a otrzymaną wartością dyktuje narrację.

Gra wprowadza jeszcze jedną bardzo ciekawą mechanikę – postacie obdarzone mocą. Cóż, pomimo że nazwa wskazuje liczbę mnogą, to w rozgrywce występuje tylko jedna, sterowana jednocześnie przez wszystkich graczy przy stole, którzy mają kontrolę nad jej poszczególnymi atrybutami. Muszę się tutaj trochę przyczepić – z jednej strony widzę, jak ogromny potencjał ma ten aspekt gry, z drugiej jednak ciężko mi go umiejętnie wpisać w sesję, by zbudować bohatera z krwi i kości, a nie utylitarny, żywy rekwizyt, który będzie objawiał się, tylko gdy zajdzie taka potrzeba. Często zatem pomijam ten element. Dyskutowałem o nim na jednej grupie internetowej i dostałem kilka sugestii, jak należy spróbować do niego podejść, dlatego dam mu jeszcze szansę, bo jak wcześniej wspomniałem – jest tu ewidentny potencjał.

Warto docenić też strukturę podręcznika – oprócz opisanych wyżej elementów, które przydadzą się zarówno mistrzowi, jak i graczom, na końcu znalazły się dwa rozdziały przeznaczone stricte dla narratorów historii. Pierwszym są ogólne wskazówki dotyczące prowadzenia, tempa i zabawy. Drugim natomiast są wszystkie potrzebne tabele, takie jak: co oznacza dany poziom trudności; jak różnica między rzutem, a zakładanym progiem wpływa na narrację; wytłumaczenie zalet itp. Nawet nie wiecie, jak ogromne ma to dla mnie znaczenie – nienawidzę, kiedy tracę na wertowaniu książki czas, który był przeznaczony na sesję.

Dzieciaki na rowerach są fenomenalnym systemem, który odwraca niepisane reguły, jakie można zauważyć gdzie indziej. Pomimo że jako narrator zwykle preferuję mieć kontrolę nad wszystkim, tak oddanie władzy graczom bardzo mi się podoba. Kolejnym elementem, który lubię, jest fakt wykorzystania wielu różnych kości. Nie obyło się tu jednak bez lekkich rys – niemniej liczba zalet znacząco przykrywa je wszystkie. Zdecydowanie polecam.

Tytuł polski: Dzieciaki na rowerach
Tytuł oryginalny: Kids on the Bikes
Wydawnictwo: Alis Games
Autor: Jon Gilmour, Doug Levandowski
Tłumaczenie: Piotr Rożniata
Gatunek: Podręcznik RPG
Data premiery: 20.01.2022
Liczba stron: 86
ISBN: 978-83-961348-4-4
spot_img

Bądź na bieżąco z naszymi recenzjami. Obserwuj Nerdheim w Google News

komentarze

Subskrybuj
Powiadom o
guest
To pole jest wymagane. Przed jego zaznaczeniem koniecznie zapoznaj się z podlinkowanym dokumentem
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie kometarze
Jurek Kiryczuk
Jurek Kiryczuk
Za dnia programista, w nocy maniak popkulturowy, który ogląda zdecydowanie za dużo seriali. Oprócz tego pochłania masowo komiksy, filmy oraz gry. Nie lubi dyskutować o muzyce, bo uważa, że każdy gatunek ma w sobie coś do zaoferowania, a sama muzyka powinna łączyć, a nie dzielić ludzi. Dusza humanisty zamknięta w ciele ścisłowca dostaje swoją chwilę, pisząc teksty na tym portalu. Oprócz popkultury i nowinek technologicznych lubi napić się dobrego piwa, a także zasłuchiwać się w podcastach.
Mały system z wielkimi możliwościami. Recenzja systemu RPG Dzieciaki na rowerachPamiętam dokładnie dzień, w którym podekscytowany znajomy pokazał mi Kids on Bikes Free RPG Day Edition. Nie minęło wiele czasu, aż na moim koncie DriveThruRPG pojawiła się pełna wersja tego systemu i siostrzany Kids on Brooms (zapowiedziany na przyszły rok przez Alis Games!). Teraz,...
Włącz powiadomienia    OK Nie, dzięki