SIEĆ NERDHEIM:

Recenzja mangi Pan Cykada

Pan Cykada - Ryuko Iwabuchi. Obwoluta mangi z Panem Cykadą w okienku ozdobionym ornamentami.
Pan Cykada – Ryuko Iwabuchi
Pan Cykada to antologia niezwykłych komiksów utrzymanych w mangowej stylistyce autorstwa Ryuko Iwabuchi. Jest to jednocześnie dzieło tak inne od mang tworzonych komercyjnie, że można je porównać do osobistego tomiku poezji.
Wewnątrz kryje się sześć opowieści nagrodzonych przez magazyny Big Comic Spirits oraz Monthly Afternoon. Zbiór zawiera debiut i wczesne prace Iwabuchi i jak to w antologiach bywa, są one lepsze lub gorsze, zarówno pod względem wizualnym, jak i treści.

Do kupna przede wszystkim zachęciła mnie okładka. Obwoluta z obramowanym ornamentami wyciętym okienkiem ukazuje nam białe tło z pięknym rysunkiem Pana Cykady, który moim zdaniem jest najlepszym tytułem w całej antologii zarówno pod względem historii, jak i rysunków. Mocno zapada w pamięć, ale też chyba pozostawia największy niedosyt. Chętnie sięgnęłabym po pełnowymiarową mangę o tej postaci.

Pan Cykada - Ryuko Iwabuchi. Pasek ze szkicami fruwających cukad.
Pan Cykada – Ryuko Iwabuchi

To dojrzałe fantazje na poważne tematy. Autorka wyznaje, że wymyśla przedłużenie otaczającego ją świata. Zanurzamy się w pięknie, śmierci, brzydocie, chorej fascynacji, wstydzie, egoizmie, przemijaniu, zwierzęcej naturze człowieka i nieodwzajemnionych uczuciach. Iwabuchi nie zmierza nakierunkowywać czytelników na nic konkretnego. Nie narzuca ograniczeń ani sobie podczas tworzenia, ani czytelnikom podczas interpretacji swoich dzieł. Jej styl jest minimalistyczny, ale kreska czarna, wyrazista. Tekstu nie ma wiele. Opowieści same w sobie są na tyle mocne, że nie potrzeba żadnych ozdobników. Minusem jest jednak fakt, że całość można przeczytać bardzo szybko i pozostawia ogromny niedosyt. Każda z historii zawartych w tym niegrubym tomiku zaczyna się w kulminacyjnym momencie i wcześnie kończy, co przypomina mi trochę skakanie po kanałach telewizyjnych, ale chyba właśnie to do siebie mają antologie.

Pan Cykada - Ryuko Iwabuchi. Zdjęcie mangi wśród ozdób rozłożonych dookoła, takich jak biżuteria, zdjęcie z motylem i poroże.
Pan Cykada – Ryuko Iwabuchi

Na początku pierwszego tytułu Ryuko Iwabuchi informuje nas słowami: Wymowa poniższej historii zmienia się zależnie od punktu widzenia. Pan Cykada przywodzi na myśl klasyczną baśń o Pięknej i Bestii, ale w autorskiej odsłonie, która ma też w sobie coś z horroru i melancholijnego poetyckiego piękna. Drugi tytuł z tomiku to Dzieci pożegnań i nie przypadł mi do gustu. Mam wrażenie, że jest to jakiś dziwny sen, nie do końca dla mnie zrozumiały. Coś stworzonego jakby nieco na siłę. Kreska także wydaje się gorsza. Błysk wiatru to dziwne, ale zarazem bardzo wzruszające przedstawienie kruchości i ulotności ludzkiego życia. Choć oczywiście każdy może zinterpretować to inaczej. Śliczne rysunki oraz ciekawie rozmieszczone klatki budują wciągający senny klimat. Czwarty tytuł Przystojni chłopcy również ma gorszą kreskę, ale tu nie ma co się dziwić, bo jest to debiut Iwabuchi, traktujący o chorej fascynacji przeciętnych dziewcząt pewnym młodzieńcem. Fascynacji, która budzi grozę. Piąte opowiadanie. Wilk autorka określa jako historię o niezwykle samolubnym chłopcu. Również tu można nieco odczuć klimat baśni o Pięknej i Bestii, ale z o wiele bardziej zaskakującym zakończeniem. Tak zaskakującym, że chyba nawet główny bohater się go nie spodziewał. Ostatni tytuł Tatuaż, podobnie jak Dzieci pożegnań, najmniej przypadł mi do gustu. Autorka zaprasza nas do lektury słowami: Kiedy widzę osobę trzymającą ostre narzędzie i przejmującą inicjatywę, przychodzi mi do głowy relacja pan–niewolnik. Opowieść poprowadzona jest w taki sposób, że zakończenia możemy się tylko domyślać.

Pan Cykada - Ryuko Iwabuchi. Wnętrze mangi, przykładowe strony z kadrami oraz szkice.
Pan Cykada – Ryuko Iwabuchi

Na ostatnich kartach tomiku znajdziemy jeszcze galerię z kilkoma rysunkami i szkicem z Pana Cykady oraz krótki wywiad z samą Ryuko Iwabuchi. Antologia jest na tyle inna od typowych mang, daje do myślenia i pozostawia furtki na dowolne zinterpretowanie, że może stać się dla kogoś inspiracją do opowiedzenia własnych równie nietuzinkowych historii. Choćby dlatego warto po nią sięgnąć.

SZCZEGÓŁY:
Tytuł: Pan Cykada
Tytuł oryginalny: Cicada-Man
Autor: Ryuko Iwabuchi
Gatunek: obyczajowy/okruchy życia
Liczba tomów: jednotomówka
Wydawca: Waneko
ISBN: 9788380967830
Data wydania: 2020
spot_img

Bądź na bieżąco z naszymi recenzjami. Obserwuj Nerdheim w Google News

komentarze

Subskrybuj
Powiadom o
guest
To pole jest wymagane. Przed jego zaznaczeniem koniecznie zapoznaj się z podlinkowanym dokumentem
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie kometarze
Recenzja mangi Pan CykadaPan Cykada to antologia niezwykłych komiksów utrzymanych w mangowej stylistyce autorstwa Ryuko Iwabuchi. Jest to jednocześnie dzieło tak inne od mang tworzonych komercyjnie, że można je porównać do osobistego tomiku poezji.Wewnątrz kryje się sześć opowieści nagrodzonych przez magazyny Big Comic Spirits oraz Monthly Afternoon....
Włącz powiadomienia    OK Nie, dzięki