SIEĆ NERDHEIM:

Od elfki do Królowej Banshee. Recenzja książki World of Warcraft: Sylwana

Życie Sylwany, generał tropicieli elfów, to pasmo nieustających wzlotów i bardzo bolesnych upadków.
Życie Sylwany, generał tropicieli elfów, to pasmo nieustających wzlotów i bardzo bolesnych upadków.

Gra World of Warcraft od swojego powstania święci triumfy, a niemal dwa miliony graczy codziennie oddaje się firmowane przez nią rozrywce. A że w ludzkim świecie nie zarzyna się kury znoszącej złote jajka, to i WoW opuścił komputerowe procesory i wkroczył w niezdigitalizowane realia w postaci planszówek i książek. I tak oto w tym roku światło dzienne ujrzała już osiemnasta książka z serii o uniwersum World of Warcraft, tym razem opowiadająca historię Sylwany Bieżywiatr.

Córka Veratha i Lireesy, królewskiego doradcy i generał tropicieli, dorastała w Srebrnej Lunie otoczona miłością i dostatkiem. Aż do feralnego dnia, gdy Alleria, siostra Sylwany, miała przejść próbę, by przejąć po swojej matce funkcję generał tropicieli elfów z Quel’Thalas. Widząc, że życie siostry jest zagrożone, Sylwana postanowiła interweniować, obracając całą próbę w wielką katastrofę. To był tylko początek rozłamu w rodzinie. W dodatku z innych części kraju dochodzą informacje o atakach Hordy, coraz częstsze i bardziej niepokojące. To wszystko nie zwiastuje spokojnej przyszłości.

Powieść czyta się naprawdę szybko – jest napisana lekkim, łatwym i przystępnym stylem, ja dla mnie momentami aż za prostym. Zdaję sobie jednak sprawę, że jest to książka dla młodszych czytelników i że stanowi bardziej uzupełnienie świata z gry niż samodzielny twór, więc przymknęłam na to oko. To, że jest dodatkiem do gier komputerowych, widać wyraźnie w akcji – znajdziemy tu sporo niedopowiedzeń i dziur w fabule, które nie zostają wyjaśnione, ale zapewne dla fanów gier będą oczywistością. Sama nie siedzę w tym lore, więc trochę się gubiłam w trakcie lektury. Tak, jak jednak wspominałam – dla graczy nie będzie to żadnym utrudnieniem.

Niestety, z główną bohaterką powieści bardzo się nie polubiłam. Sylwana drażniła mnie swoim charakterem. Podejmowała decyzje impulsywnie, nie zastanawiając się nad ich konsekwencjami. Myślałam, że może będzie tak tylko na początku, kiedy jest młodą elfką, ale wraz z jej wiekiem nic się pod tym względem. Sylwana im jest starsza, tym bardziej utwierdza się w przekonaniu o swojej nieomylności i wyjątkowości. Momentami miałam ochotę potrząsnąć nią i spytać, czy gdzieś po drodze nie zgubiła mózgu. Reszta bohaterów… Cóż, pojawiali się i znikali na przestrzeni kolejnych stron, nie było kiedy się do nich przywiązać i bardziej zżyć z nimi. Trochę brakowało mi tutaj jakiejś głębszej psychologii postaci, czekałam na ich wyraźniejsze zarysowanie, a dostałam postaci z papieru, które były potrzebne tylko do podkreślenia wyjątkowości Sylwany. Szkoda, ale i tak bywa szczególnie w książkach tworzonych jako rozszerzenie uniwersum i jako typowe tasiemce.

Nie jestem w stanie odnieść się do zarzutów o słabe tłumaczenie książki, a to z tej prostej przyczyny, że nie znam angielskiego oryginału. Widziałam jednak w internecie sporo opinii mówiących, że tłumaczka zwyczajnie nie podołała i zbytnio popłynęła z polską wersją językową.

Dla fanów serii gier ze świata Warcrafta ta książka będzie z całą pewnością interesującym uzupełnieniem realiów stworzonych na potrzeby komputerów. Dla reszty czytelników – cóż, mogą być rozczarowani przeskokami w fabule i drewnianymi postaciami, które nie urzekają swoimi charakterami. Jednak, jeśli ktoś ma ochotę na lekką, niezobowiązującą lekturę na wieczór, to World of Warcraft. Sylwana będzie dobrym wyborem.

SZCZEGÓŁY
Tytuł: World of Warcraft: Sylwana
Tytuł oryginalny: World of Warcraft: Sylvanas
Wydawnictwo: Insignis
Autor: Christie Golden
Tłumaczenie: Dominika Braithwaite
Gatunek: fantasy
Data premiery: 27.07.2022
ISBN: 9788366873377
spot_img

Bądź na bieżąco z naszymi recenzjami. Obserwuj Nerdheim w Google News

komentarze

Subskrybuj
Powiadom o
guest
To pole jest wymagane. Przed jego zaznaczeniem koniecznie zapoznaj się z podlinkowanym dokumentem
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie kometarze
Gra World of Warcraft od swojego powstania święci triumfy, a niemal dwa miliony graczy codziennie oddaje się firmowane przez nią rozrywce. A że w ludzkim świecie nie zarzyna się kury znoszącej złote jajka, to i WoW opuścił komputerowe procesory i wkroczył w niezdigitalizowane realia...Od elfki do Królowej Banshee. Recenzja książki World of Warcraft: Sylwana
Włącz powiadomienia OK Nie, dzięki