Więcej

    Ukryte działania, wersja online. Recenzja książki Pionierki Internetu

    KorektaLilavati
    Okładka polskiego wydania

    Claire L. Evans podejmuje opowiadanie historii kobiet w rewolucji informatycznej mniej więcej tam, gdzie kończą się Ukryte działania. Oczywiście nie pomija Ady Lovelace, która wyprzedziła kilka epok i stworzyła ideę programu, instrukcji wprowadzanej do maszyny, a nie wbudowanej w nią. Jednak zasadniczo wszystko zaczyna się podczas wojny, kiedy powstaje pierwszy komputer…

    Jeśli przypominacie sobie Ukryte działania, wiecie, że pierwotnie słowo computer oznaczało matematyczkę lub pracowniczkę odpowiedzialną za obliczenia. Praca ta była nisko opłacana, status wykonujących ją osób nie różnił się znacząco od „niewykwalifikowanej taniej siły roboczej”. Między innymi dlatego wykonywały ją głównie kobiety. Dopiero teraz rozumiemy, że dzięki ich ogromnej inteligencji i skrzętności po raz pierwszy dokonała się rewolucja big data. Można było na przykład skatalogować gwiazdy, opisać ich widma, a dzięki nim skład. Pisali o tym Sagan i de Grasse Tyson. Na początku nie chodziło jednak o naukę, ale wojnę. „Komputery” obliczały trajektorie i modele wybuchów pocisków, w tym Little Boya, który zniszczył Hiroszimę.

    Pierwsze rozdziały Pionierek Internetu opowiadają o programowaniu. Nic dziwnego, na Internet trzeba było poczekać jeszcze kilka dziesięcioleci, a Evans nie chciała pomijać epoki, w której wydajność komputera mierzono w „kilodziewczynach”. Hasło to oznaczało po prostu godziny pracy nad ustawianiem komputera (nie wszystkie przetwarzały jakikolwiek kod) czy czas przepisywania problemu i rozwiązania na perforowane karty. Pracujący w tych pierwszych laboratoriach IT mężczyźni byli konstruktorami sprzętu, twarzami tych instytucji, ale codzienną pracę wykonywały computers, dziś powiedzielibyśmy – programistki.

    Claire L. Evans wykonała tytaniczną pracę, przygotowując tę książkę. Większość opisywanych przez nią kobiet została zupełnie zapomniana, o ile w ogóle kiedykolwiek je doceniano. O swojej metodzie mówi, że było to polowanie na wszelkie damskie imiona w materiałach o historii informatyki, żeby potem pracowicie ustalać, kim były ich właścicielki. Do niektórych udało jej się dotrzeć osobiście i przeprowadzić z nimi wywiady. Historia Internetu przedstawia się w nich jako wspólna przygoda pierwszych społeczności online, bardzo hipisowska i anarchistyczna w założeniu.

    Czego dowiecie się z Pionierek Internetu? Że pierwszy niezależny od systemu operacyjnego, powszechnie używany język programowania stworzyła w 1960 roku Grace Hopper. Jej COBOL uznawany jest obecnie za straszliwie trudny i niewygodny, ale 80% całego kodu na Ziemi napisanego do roku 2000 powstało właśnie w nim. Przeczytacie też o mężczyznach, na przykład Willu Crowtherze, twórcy pierwszej gry przygodowej Colossal Cave Adventure. Napisał ją dla swoich córek i z tęsknoty za żoną, z którą przed rozwodem przemierzał i mapował Jaskinię Mamucią. Będzie spory rozdział o Resource One, pierwszym ogólnodostępnym serwerze i bazie danych stworzonej przez hipisowską komunę w 1971 roku. Gromadzenie zasobów to dopiero początek, jak wszyscy wiemy, ważne jest ich opracowanie, możliwość przeszukiwania i katalogowania. Zarządzanie przepływem informacji także zapoczątkowały kobiety, na przykład Jake Feinler z NIC, twórczyni katalogów, a potem serwera WHOIS, którego zasoby i idea do dzisiaj pomagają ustalać, jakie są źródła danych i relacje między nimi. Niebagatelna rzecz w dobie fake newsów. Poznacie Radię Perlman, która opracowała protokoły efektywnego przesyłu danych przez sieć. Będzie też o pierwszych społecznościach online, jak ECHO Stacy Horn. Już wtedy ważną role odgrywały w nich moderatorki, ożywiające i kontrolujące dyskusje online. Wreszcie przejdziecie z Evans do epoki hipertekstu, pierwszych elektronicznych fiszek i notatek Cathy Marshall czy pierwszych wyszukiwarkach semantycznych, jak Multicosm Wendy Hall powstający na początku lat 90. Historia opisana w książce kończy się wraz z rozkwitem epoki WWW. Zobaczycie powstanie i upadek Women.com. Zahaczycie jeszcze o pierwsze gry komputerowe dla dziewczynek wydawane przez Purple Moon Brendy Laurel.

    Z perspektywy Pionierek Internet wydaje się bardzo punkowym miejscem, w którym liczą się relacje międzyludzkie i wymiana informacji. Claire L. Evans napisała o kobiecej stronie sieci, ale mimo wszystko dała czytelnikowi szeroką perspektywę na najnowszą historię komunikacji międzyludzkiej. Pozwala nam zrozumieć, jak doszło do tego, że dzisiaj spędzamy dnie ze wzrokiem utkwionym w naszych telefonach. I dlaczego to niekoniecznie źle.

    Okładka amerykańskiego wydania książki
    SZCZEGÓŁY:
    Tytuł: Pionierki Internetu
    Wydawnictwo: Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego
    Autor: Claire L. Evans
    Tłumaczenie: Magdalena Rabsztyn-Anioł
    Typ: Książka
    Gatunek: non fiction, historyczna
    Data premiery: 2020 (Polska), 2018 (USA)

    PODSUMOWANIE

    Plusy:
    + przekrojowa historia komputeryzacji codzienności
    + mnóstwo informacji o rozwoju Internetu
    + oddaje sprawiedliwość niewidocznym autorkom rewolucji informatycznej

    Minusy:
    - zdarzają się błędy edytorskie
    - momentami informacji jest aż za dużo

    guest
    To pole jest wymagane. Przed jego zaznaczeniem koniecznie zapoznaj się z podlinkowanym dokumentem
    0 komentarzy
    Inline Feedbacks
    View all comments
    Agnieszka „Fushikoma” Czoska
    Agnieszka „Fushikoma” Czoska
    Mól książkowy, wielbicielka wilków i wilczurów. Interesuje się europejskim komiksem i mangą. Jej ulubione pozycje to na przykład Ghost in the Shell Masamune Shirow, Watchmen (Strażnicy) Alana Moora czy Fun Home Alison Bechdel, jest też fanem Inio Asano. Poza komiksami poleca wszystkim Depeche Mode Serhija Żadana z jego absurdalnymi dialogami i garowaniem nad koniakiem. Czasem chodzi do kina na smutne filmy, kiedy indziej spod koca ogląda Star Treka (w tym ma ogromne zaległości). Pisze także dla Arytmii (arytmia.eu).
    0
    Podziel się swoją opiniąx
    ()
    x