Więcej

    Podróże w milczeniu. Recenzja komiksu Podróże Franka

    Jim Woodring to autor, którego dzieł w naszym kraju nie mieliśmy okazji poznać zbyt dobrze. Na przełomie XX i XXI wieku na polskim rynku pojawiły się dwa jego mainstreamowe dzieła – wyśmienity Aliens: Labirynt, nie tylko najlepszy komiks o Obcych, jaki mogliśmy czytać w rodzimym języku, ale i jeden z najlepszych tytułów, jakie wypuściło TM-Semic, oraz short w Gwiezdne Wojny Komiks 2/2000 – i od tamtej pory żaden wydawca nie pokusił się o publikację dzieł amerykańskiego artysty. Aż do chwili obecnej. Po dwudziestu latach przerwy dostajemy nie tylko kolejne dzieło Woodringa, ale przede wszystkim album uważany (obok jego magazynu Jim) za jego opus magnum. I chociaż Podróże Franka, bo o nich mowa, nie robią takiego wrażenia, jak Aliens, to i tak kawał świetnego komiksu dla dojrzałych czytelników.

    Poznajcie Franka, antropomorficznego zwierzaka żyjącego w dziwnym świecie. Świecie, gdzie na każdym kroku czekają niezwykłości i niebezpieczeństwa. Wyruszcie z Frankiem w pełną przygód podróż. Odwiedźcie Dom Zmarłych i jaskinię przodków, poznajcie dżentelwieprza, a także przekonajcie się, czym jest cukier zemsty. Gotowi na prawdziwe szaleństwo?

    Jim Woodring swoją karierę zaczął w roku 1979 od pracy w studiu animacji. Tworzeniem komiksów zajął się rok później, wydając zina Jim, który w pamiętnym dla opowieści graficznych przeszedł pod skrzydła Fantagraphics Books (wydawcy, który dał nam Usagiego Yojimbo, Black Hole, Eightball) i to na łamach jego czwartego numeru zadebiutował Frank. Jak reszta prac z pisma, tak i ta była dziwna i oniryczna. Jednak jej siła, charakter, klimat i głębia sprawiły, że Frank stał się hitem, a przy okazji odniósł sukces artystyczny. Pojawiły się figurki, t-shirty czy dzieła inspirowane naszym dziwnym bohaterem, a sam Woodring zdobył wiele nagród Harveya za pracę nad tym tytułem. A teraz polscy czytelnicy mogą przekonać się o jego jakości na własnej skórze.

    Pierwsze, co nasuwa się na myśl o Franku, to że opowieść to dziwna. Z jednej strony typowa dla undergroundowych komiksów swojego okresu, ale zarazem mocno oniryczna, szalona – coś na skrzyżowaniu baśni i snów schizofrenika, ale jest to umotywowane życiem artysty. Woodring bowiem od najmłodszych lat bowiem doświadczał dziwnych halucynacji i snów. Cierpiał też na obsesyjny lęk, że rodzice przyjdą do jego sypialni i go zamordują. Zmagał się także z faktem, że nie potrafił przestać wykonywać czynności, których wykonywać nie chciał, oraz prozopagnozją. Wszystko to przełożyło się na jego twórczość i we Franku doskonale to widać.

    Dziwaczne sny, lęki rodem z onirycznych horrorów, symbolika… A wszystko to podszyte odpowiednią głębią, która sprawiła, że opowieści o Franku znalazły się na liście 100 najlepszych komiksów stulecia wg. The Comics Journal. Podróże Franka, choć opowiedziane bez słów, mają dużo do powiedzenia. W końcu to nic więcej jak bajka, bajka dla dorosłych, ale mająca wszystkie elementy z gatunkiem kojarzone, a nikt chyba nie wyobraża sobie bajki bez morału. Z tym że czasem morał ów jest głęboko ukryty gdzieś na trasie rajdu po umyśle szaleńca. Rajdu pełnego niezwykłości, mroku i brudu. Ciekawie, trafnie narysowanego, jakże specyficznego, ale absolutnie wartego poznania. Dobrze, że Podróże Franka ukazały się na polskim rynku. Pozostaje mieć nadzieję, że to nie koniec naszej przygody z dziełami Woodringa.

    Dziękuję wydawnictwu Kultura Gniewu za udostępnienie egzemplarza do recenzji.


    SZCZEGÓŁY:
    Tytuł: Podróże Franka
    Data premiery: styczeń 2020
    Scenariusz: Jim Woodring
    Rysunki: Jim Woodring
    Typ: komiks
    Author

    PODSUMOWANIE

    Plusy:
    + świetne ilustracje
    + ciekawa treść
    + znakomite wydanie

    Minusy:
    - nie zaszkodziłaby jakaś bardziej rozbudowana fabuła

    Dodaj komentarz

    avatar
    Michał Lipka
    Michał Lipkahttps://ksiazkarniablog.blogspot.com/
    Rocznik 88. Próbuje swoich sił w pisaniu, w tworzeniu komiksów także. Przede wszystkim jednak czyta - dużo, namiętnie i bez chwili wytchnienia. A potem stara się wszystko to recenzować. Prowadzi także książkowego bloga https://ksiazkarniablog.blogspot.com