SIEĆ NERDHEIM:

Symulator zbieracza glutów. Recenzja gry The Gunk

Dzięki rozszerzeniu oferty Xbox Game Pass miałem możliwość sprawdzenia The Gunk, nowej gry od twórców serii SteamWorld. Ekipa studia Image & Form Games postanowiła porzucić istniejące od 2010 roku dwuwymiarowe uniwersum, oferując w zamian wycieczkę po planecie pokrytej wszechobecnym glutem.

W The Gunk wcielamy się w Rani, poszukiwaczkę przygód, która wraz z przyjaciółką o imieniu Becks przeszukuje kosmos w poszukiwaniu metody na szybki zarobek. Tym sposobem trafiają one na obcą planetę pokrytą tajemniczym szlamem. Po wylądowaniu na powierzchni nasza bohaterka wyrusza na wyprawę, w trakcie której podczas poszukiwania skarbów za pomocą swojej rękawicy pozbywa się złowrogiego gluta. Przy okazji poznaje też tajemnicę miejsca, w którym się znajduje.

Fabuła produkcji choć interesująca, w ciągu trwającej zaledwie 5-6 godzin rozgrywki nie zaskakuje ani rozbudowaniem, ani nagłymi zwrotami akcji. Przedstawiona historia opowiada o pasożycie, który z użyciem wspomnianego wcześniej szlamu zatruwa planetę, odbierając jej spowodowany bogactwem flory i fauny koloryt, zaś w tle przewija się także wątek dawnej cywilizacji. Naszą rolą jest natomiast, co oczywiste, uratowanie sytuacji i wyeliminowanie zagrożenia. Za oręż posłuży nam zaś potężny odkurzacz wciągający wszystko, co popadnie.

The Gunk to przedstawiony w perspektywie trzeciej osoby symulator turysty-czyściciela. Większość czasu spędzamy, wędrując między lokacjami i poświęcając się czyszczeniu terenów z pokrywającej je glutowatej masy. Za każdy sprzątnięty obszar otrzymujemy nagrodę w postaci przemiany kolorystyki otoczenia z szaroburej na tętniącą wieloma barwami. Jest to zabieg podobny do tego, który mogliśmy zobaczyć chociażby w Kena: Bridge of Spirits od Ember Lab lub wydanej w 2008 roku odsłony serii Prince of Persia.

Wraz z postępami oraz rozwojem naszej postaci otrzymujemy dostęp do kolejnych ulepszeń, które kupujemy za znalezione w trakcie eksploracji surowce. Możemy w ten sposób zakupić między innymi możliwość biegu lub zwiększone przyciąganie z użyciem odkurzacza. Niektóre z nowych umiejętności pozwalają nam jednak na przejście do obszarów wcześniej niedostępnych, co powoduje, że w grze można wyczuć znane z serii SteamWorld Dig elementy metroidvanii. Mimo to The Gunk jest produkcją raczej liniową. Przemieszczamy się zazwyczaj od punktu A do B, zaś ewentualne dodatkowe ścieżki prowadzą nas do zakamarków wypełnionych surowcami.

W ramach urozmaicenia twórcy na naszej drodze umieścili kilka typów wrogich stworzeń oraz występujące od czasu do czasu zagadki. Zarówno jedno, jak i drugie nie powinno jednak nikogo wybić z rytmu ciągłej podróży. Potyczki z przeciwnikami w większości przypadków są wyłącznie formalnością wymagającą użycia odkurzacza na ogłuszonym stworzeniu lub wciągnięcia jednego z niemilców i ciśnięcia nim w pozostałych. Natomiast zagadki opierają się najczęściej na znalezieniu ukrytego w pobliżu nasiona i umieszczeniu go w odpowiednim miejscu. Niektóre łamigłówki polegają na wysadzeniu złomu, zaś inne na zasadzeniu rośliny, lecz koniec końców można zauważyć podobny schemat działania.

Obraz produkcji, jaki się wyłania na podstawie powyższego opisu, pozwala zakładać, że The Gunk jest grą zwyczajnie nudną. Ku mojemu zaskoczeniu, w trakcie sterowania poczynaniami Rani bawiłem się naprawdę nieźle. Produkcja Image & Form Games, choć nie jest wybitna ani odkrywcza, potrafi dostarczyć sporo frajdy. Samo czyszczenie planety z wszechobecnego gluta sprawia radość, pojawiający się tu i ówdzie przeciwnicy oraz stawiane przed graczem zagadki urozmaicają rozrywkę, zaś widok budzącego się do życia terenu wywołuje poczucie satysfakcji. Wszystko zaś jest spięte prostą, choć ciekawą historią. Mam jednak świadomość, że spokojny klimat produkcji nie jest dla każdego, ale jako tytuł na wolny wieczór w moim przypadku sprawdził się wyjątkowo dobrze.

Na koniec pozwoliłem sobie zostawić temat oprawy graficznej. Po pięknie, jakie zaoferowała mi Kena: Bridge of Spirits, produkcja Image & Form Games nie wzbudziła we mnie zachwytu. Poziom grafiki gry Ember Lab, który spokojnie mógłby rywalizować z licznymi kinowymi animacjami, postawił poprzeczkę wyjątkowo wysoko i nie oczekiwałem, że przygoda Rani zdoła ją przeskoczyć. Nie oznacza to jednak, że The Gunk jest produkcją brzydką. Zwiedzane przez nas tereny mają swoje lepsze momenty. Szczególnie wzrok przykuwają obszary po uzdrowieniu, gdy wyleczony fragment mapy zaczyna się mienić różnymi kolorami. Tętniąca życiem powierzchnia planety to jeden z najbardziej urodziwych elementów produkcji.

Jeżeli miałbym jednym zdaniem podsumować czas spędzony przy The Gunk, to powiedziałbym, że to gra świetnie skrojona pod abonament Xbox Game Pass. Nie jestem pewien, czy byłbym nią zainteresowany w pełnej cenie. Jednak, dzięki tej formie dostępu do różnych produkcji, miałem okazję doświadczyć bardzo przyjemnej przygody, która mimo braku większego rozbudowania lub rozmachu dostarczyła mi parę godzin satysfakcjonującej rozgrywki. Okazuje się, że chodzenie i wciąganie glutów może sprawiać radość.

SZCZEGÓŁY
Tytuł: The Gunk
Wydawca: Thunderful Publishing
Producent: Image & Form Games
Platformy: PC, XOne, XSX/S
Gatunek/Typ: przygodowa
Data premiery: 16.12.2021
Recenzowany egzemplarz: XSX
Polska wersja językowa: Nie
spot_img

Bądź na bieżąco z naszymi recenzjami. Obserwuj Nerdheim w Google News

komentarze

Subskrybuj
Powiadom o
guest
To pole jest wymagane. Przed jego zaznaczeniem koniecznie zapoznaj się z podlinkowanym dokumentem
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie kometarze
Tomasz „Snah” Rosłon
Tomasz „Snah” Rosłon
W skrócie na mój temat: zmęczony student, zawzięty rzeźbiarz tekstów, entuzjasta dobrej książki, oddany gracz. Urodziłem się w 1995 roku i jestem rówieśnikiem takich filmów jak Desperado i Batman Forever. Wolny czas spędzam przy dobrym kryminale lub innej wciągającej produkcji. Swoją karierę recenzencką prowadzę nieprzerwanie od 2013 roku tworząc mniej lub bardziej udane oceny wszelkiej maści tytułów. Do ekipy NTG trafiłem przypadkiem i zostałem na dłużej. W chwili, gdy to czytasz jestem dumnym redaktorem bloga i troskliwym członkiem ekipy.
Dzięki rozszerzeniu oferty Xbox Game Pass miałem możliwość sprawdzenia The Gunk, nowej gry od twórców serii SteamWorld. Ekipa studia Image & Form Games postanowiła porzucić istniejące od 2010 roku dwuwymiarowe uniwersum, oferując w zamian wycieczkę po planecie pokrytej wszechobecnym glutem.W The Gunk wcielamy się...Symulator zbieracza glutów. Recenzja gry The Gunk
Włącz powiadomienia OK Nie, dzięki