SIEĆ NERDHEIM:

Recenzja Metamorphosis – polskiej gry inspirowanej twórczością Franza Kafki

KorektaYaiez
Metamorphosis - screen z gry
Metamorphosis – screen z gry

Lata temu sam fakt wydania gry przez polskie studio był czymś na tyle wyjątkowym, że nie uszedłby uwadze większości rodzimych graczy. Obecnie sytuacja wygląda jednak zgoła inaczej. Trudno jest śledzić wszystkie tytuły wydawane przez dziesiątki twórców z naszego podwórka. Nawet na tegorocznych targach Gamescom (których podsumowanie możecie u nas sprawdzić) obecnych było kilka różnych gier wyprodukowanych w kraju nad Wisłą. Co więcej, polscy autorzy przestali skupiać się głównie na lokalnych odbiorcach, wiedząc, że dzięki powszechności dystrybucji cyfrowej ich dzieła mogą trafić do osób na całym świecie.

Przykładem produkcji targetowanej międzynarodowo jest właśnie omawiana w tej recenzji gra Metamorphosis. Pozycja stworzona przez warszawskie studio Ovid Works, będąca drugim tytułem w ich portfolio. Inspirowany twórczością czeskiego autora Franza Kafki tytuł czerpie garściami z takich dzieł jak Proces czy mniej popularny utwór Przemiana. To, co moim zdaniem świetnie udało się odtworzyć polskim twórcom to klimat obecny w prozie tego pisarza. Absurd, dowcip i smutne refleksje nad życiem przeplatają się, tworząc ciekawe połączenie, które stanowi najmocniejszy element tej produkcji. Nie wszystko jednak wygląda tak perfekcyjnie. Omówienie problemów, jakie przysporzyła mi gra, znajdziecie w dalszej części tekstu.

Metamorphosis - screen z gry
Metamorphosis – screen z gry

Historia w Metamorphosis rozpoczyna się od przebudzenia naszego bohatera. To z jego perspektywy śledzimy całą rozgrywkę. W nieznany sposób ulega on przemianie w insekta, a jego najlepszy przyjaciel zostaje oskarżony i wezwany na wkrótce mający się odbyć proces. Rozwiązaniem naszych wszystkich problemów może być udanie się do tajemniczego Tower. Jest to miejsce, w którym wydawane są wszystkie wyroki, w tym ten decydujący o przywróceniu nas do ludzkiej formy. Wyprawa pełna będzie niebezpieczeństw. W czasie podróży, poza masą różnych zagadek do rozwiązania, spotkamy również inne robaki, które przedstawią nam swoje historie, opowiedzą o problemach i poproszą o pomoc. To właśnie interakcje z nimi zapewniły mi najwięcej zabawy. Postacie robaczego mafioza ze złotym łańcuchem na szyi lub maestro Titorelliego są świetnie napisane i potrafiły wywołać uśmiech na mojej twarzy. Kulminacyjnym momentem absurdu jest nasz pobyt w miasteczku w całości zamieszkanym przez insekty.

Przemiana w robaka i pozbawienie bohatera ludzkiej powłoki poza przysporzeniem masy problemów dało mu również wiele nowych możliwości. Będziemy musieli je odpowiednio wykorzystać, by dotrzeć do kresu naszej historii. Dalekie skoki pomogą w pokonywaniu napotkanych przepaści, a wspinanie się po pionowych powierzchniach umożliwi dotarcie do trudno dostępnych miejsc. Autorzy Metamorphosis przygotowali kilka zagadek, które będą wymagały od nas zarówno odrobiny zręczności, jak i wysiłku intelektualnego. Nie są one jednak zbyt skomplikowane i nie powinny przysporzyć nikomu większych trudności. To praktycznie wszystko na temat mechanik obecnych w grze. Nie doświadczymy tutaj szeregu różnych umiejętności, rozbudowanych zadań pobocznych lub wielowarstwowej i skomplikowanej fabuły. Osobiście czuję się trochę rozczarowany skalą tej produkcji. Przejście gry zajmuje niewiele ponad dwie godziny. W mojej opinii twórcy mogliby postarać się o troszkę dłuższą historię taką, z którą odbiorca mógłby spędzić więcej czasu.

Metamorphosis - screen z gry
Metamorphosis – screen z gry

O ile sama jakość prezentowanej przygody stoi na najwyższym poziomie to oprawa graficzna tego tytułu odstaje od niej wyraźnie. Metamorphosis miałem (nie)przyjemność ogrywać na konsoli Xbox One S i właśnie tę wersję muszę ocenić. Jakość grafiki oraz znaczne spadki płynności gry przez większość czasu uniemożliwiały mi bezstresowe spędzanie czasu z tym tytułem. W pewnym momencie moja frustracja osiągnęła taki poziom, iż musiałem sprawdzić, jak ta produkcja wygląda się na innych urządzeniach. Okazało się, że na większości z nich gra prezentowała się znacznie lepiej niż na mojej konsoli. Poczułem się rozczarowany. Gdybym wiedział, że wybór tej konkretnej wersji wpłynie na mój odbiór tytułu, z pewnością wybrałbym inną. Na szczęście dzięki temu mogę zdecydowanie odradzić wam kupno Metamorphosis na sprzęt Microsoftu, szczególnie jeśli macie możliwość zabawy na innej platformie.

Metamorphosis – screen z gry

Po ukończeniu historii oferowanej przez Metamorphosis mam dosyć mieszane uczucia. Z jednej strony doceniam ambitny temat i świetnie napisaną fabułę. Z drugiej natomiast nie mogę przejść obojętnie wobec tak niskiej jakości wersji konsolowej oraz dość krótkiego czasu rozgrywki. Kończąc więc swoją recenzję mogę powiedzieć, że gdybym od początku rozpoczął grać na innej platformie, moja opinia z pewnością byłaby inna. Metamorphosis oceniłbym wyżej, a czas spędzony z nią wspominał o wiele milej.

SZCZEGÓŁY:
TytułMetamorphosis
Producent: Ovid Works
Wydawca: All in! Games
Data premiery: 12.08.2020
Dostępne na platformach: PC, Switch, PS4, XONE
Recenzowany egzemplarz: XONE

Bądź na bieżąco z naszymi recenzjami. Obserwuj Nerdheim w Google News

PODSUMOWANIE

Plusy:
+ historia pełna humoru…
+ zdolna też do wywołania refleksji
+ świetnie interpretacja twórczości Kafki
+ genialne napisane dialogi

Minusy:
– długość rozgrywki (około 2 i pół godziny)
– fatalna jakość wersji na konsolę Xbox One S

komentarze

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie kometarze
Sebastian Gonera
Sebastian Gonera
Na co dzień zajmuję się branżą lotniczą. Prywatnie wielki fan pięściarstwa i dobrej kuchni. Uwielbiam science-fiction oraz marzę o tym, by Elon Musk zabrał mnie kiedyś na Marsa. Kocham światowe kino, polskie fantasy i granie na konsolach. Od głośnych imprez zdecydowanie bardziej wolę spokojny wieczór z książką lub padem.