SIEĆ NERDHEIM:

Więcej

    Wielki powrót na Dziki Zachód! Recenzja gry Desperados 3

    KorektaVivique

    Największa popularność gier taktycznych czasu rzeczywistego miała miejsce w okolicach dwutysięcznego roku. To właśnie w tym okresie debiutowała na rynku seria Commandos, a następnie tytuły nieistniejącego już niemieckiego studia Spellbound Entertainment. Produkcje takie jak Desperados: Wanted Dead or Alive oraz Robin Hood: Legenda Sherwood zostały niezwykle ciepło przyjęte zarówno przez recenzentów, jak i graczy. Z perspektywy blisko dwudziestu lat, jakie minęły od premiery tych tytułów, można śmiało powiedzieć, że uzyskały one status gier kultowych. Niezwykle grywalne, z ponadczasową oprawą wizualną i dość wysokim poziomem trudności potrafią nawet dzisiaj zapewnić masę przyjemności.

    Niestety, próba odejścia od charakterystycznego widoku izometrycznego na rzecz pierwszoosobowego lub zza pleców bohatera nie była dobrą decyzją. Spowodowało to, że kolejne odsłony gier z serii o komandosach oraz awanturnikach z Dzikiego Zachodu nie cieszyły się już tak dużą popularnością u odbiorców. W efekcie twórcy woleli skupić się na nowych markach, a sam gatunek przestał realnie istnieć. Trwało to aż do 2016 roku, kiedy to premierę miała produkcja Shadow Tactics: Blades of the Shogun. Gra studia Mimimi Games wprost nawiązywała swoimi mechanikami oraz grafiką do wielkich poprzedniczek. Tytuł ten spotkał się z niesamowicie ciepłym przyjęciem i wysokimi ocenami. Dało to jasny sygnał twórcom i wydawcom, mówiący o tym, że gatunek gier taktycznych jeszcze nie umarł, a fani czekają na dalsze produkcje. W rezultacie dzięki współpracy THQ Nordic, które nabyło prawa do marki Desperados oraz studia Mimimi Games powstał prequel serii o nazwie Desperados 3.

    Desperados III - screen z gry
    Desperados III – screen z gry

    Ponownie wcielamy się w nim w Johna Coopera znanego z poprzednich odsłon. To właśnie jego historia stanowi główną oś fabuły, jaką poznajemy w grze. Jeśli nie mieliście do tej pory kontaktu z poprzednimi częściami, to nie obawiajcie się. Umieszczenie wszystkich wydarzeń przed tymi rozgrywającymi się w dwóch pierwszych produkcjach pozwala bez problemu odnaleźć się w historii. Jestem pewny tego, że wiele osób nieznających do tej pory serii Desperados sięgnie po tym tytule do wcześniejszych jej odsłon, by poznać dalsze losy bohaterów. W grze bowiem, poza naszym samotnym rewolwerowcem, kierujemy czwórką innych postaci. Część z nich fani poprzednich części z pewnością rozpoznają, resztę natomiast stanowią zupełnie nowi kompani. Dołączają oni do naszej drużyny stopniowo, wraz z rozwojem fabuły. Nie należy ona może do najmocniejszych elementów tej produkcji, jednak nie można jej zbyt wiele zarzucić. Jest to prosta historia wykorzystująca sprawdzone motywy, znane chociażby dobrze z westernów. Pochwała za to należy się twórcom za obszerne dialogi toczone między postaciami. Wraz z pięknie animowanymi przerywnikami pozwalają one stworzyć więź z bohaterami i poczuć się jednym z członków drużyny.

    Desperados 3 składa się z trzech rozdziałów złożonych z kilku misji. W każdej z nich akcja rozgrywa się na innej mapie. Są one niezwykle szczegółowo wykonane i posiadają swój unikalny klimat. Raz zostaniemy zmuszeni do eliminacji bandytów napadających na pociąg, którym podróżujemy. Innym razem naszym celem będzie przeszukanie strzeżonych magazynów Nowego Orleanu w poszukiwaniu zaginionego sojusznika. Przechodząc ulicami miasteczek lub podsłuchując rozmowy strażników, zdobędziemy wiele ciekawych informacji, które pomogą nam w realizacji naszego celu. Może to być wiedza o ukrytej truciźnie lub komentarz dotyczący starego dzwonu w kościele, wiszącego na spróchniałej belce, który pomoże nam dyskretnie wyeliminować przeciwnika i uniknąć w ten sposób bardziej ryzykownych rozwiązań. Co więcej, dzięki zastosowaniu pełnej grafiki trójwymiarowej, mamy możliwość swobodnego obracania kamery. Przyda się nam to wiele razy i będzie niezbędne do pomyślnego ukończenia etapów. Szczegółowość map niejednokrotnie potrafi zaskoczyć. Ślady, jakie zostawiają nasze postacie w błocie lub spłoszone ptactwo, nie są jedynie elementami wizualnymi, ale wpływają też bezpośrednio na rozgrywkę.

    Desperados III - screen z gry
    Desperados III – screen z gry

    Studio Mimimi Games swoją poprzednią produkcją, której akcja rozgrywa się w XVII-wiecznej Japonii, udowodniło, że potrafi stworzyć świetny tytuł z gatunku gier taktycznych. To, co jest najważniejsze w tego typu projektach to bezbłędne zaprojektowane postaci, przypisanie im różnorodnych umiejętności i stworzenie etapów takimi, by stanowiły one zrównoważone wyzwanie dla każdego odbiorcy. Wszystko to udało się zawrzeć w najnowszej części serii Desperados przy jednoczesnym zachowaniu elementów charakterystycznych dla poprzednich jej odsłon. John Cooper nadal bezbłędnie potrafi posługiwać się nożem, bezgłośnie eliminując z jego pomocą strażników. Jego przyjaciel Hector zastawia pułapki i bezproblemowo przenosi ciała, a urocza Kate odwraca uwagę przeciwników. Każda postać ma swoje mocne i słabe strony, a odpowiednie ich wykorzystanie jest jedyną gwarancją sukcesu.

    W Desperados 3, poza mechanikami znanymi dobrze z podobnych produkcji, znajdziemy kilka interesujących nowości. Jedną z nich jest na przykład Tryb Porachunku, umożliwiający zaplanowanie akcji, w której weźmie udział parę postaci jednocześnie. Przyda się on na przykład w momentach, gdy na naszej drodze stanie dwóch strażników obserwujących się wzajemnie, a jedyną opcją na ich eliminację będzie synchroniczne podejście oraz likwidacja ich w tej samej chwili. Dużą nowością jest też nowa postać, nieobecna do tej pory w serii. Isabelle władająca magią voodoo może bezpośrednio kontrolować wybranych przeciwników oraz tworzyć między nimi połączenia, które pozwalają na likwidację dwóch strażników jednocześnie. Nowa część przygód awanturników z Dzikiego Zachodu stanowi świetne połączenie elementów ważnych dla marki oraz nowych pomysłów, które uwspółcześniły serię sięgającą początków tego tysiąclecia. Jeśli przyjemność sprawiało wam eliminowanie pojedynczo wszystkich strażników na mapie i ukrywanie ich ciał, to nie zawiedziecie się. Gra nadal wymaga dokładnego planowania, śledzenia trasy przeciwników i spokojnego, metodycznego podejścia do rozgrywki.

    Desperados III - screen z gry
    Desperados III – screen z gry

    Muszę dodatkowo pochwalić twórców za kilka rozwiązań technicznych, które niezwykle przypadły mi do gustu. Konsole nie są powszechnie uważane za platformy, na których powinno się grać w tytuły z elementami taktyki lub strategii. Wynika to głównie z trudności w stworzeniu odpowiedniego systemu sterowania na dość mocno ograniczonym ilością przycisków kontrolerze. Desperados 3 radzi sobie jednak z tym problemem świetnie. Sterowanie padem jest intuicyjne i przypomina mi osobiście to, jakie występuje w konsolowych produkcjach z gatunku hack’n’slash. Dodatkowymi zaletami jest łatwość tworzenia zapisu oraz szybkość jego wczytywania, co będzie nam potrzebne dziesiątki razy w czasie naszych prób ukończenia misji. Również system poziomów jest skonstruowany w taki sposób, by dostosować trudność do umiejętności każdego gracza. Możemy zmienić nawet ilość zdrowia u bohaterów, prędkość wykrywania ich przez przeciwników lub ograniczyć ilość możliwych zapisów w grze.

    Desperados 3 stanowi idealną kontynuację serii, która na kilkanaście lat znikła ze świata cyfrowej rozrywki. Jest to tytuł, który bez problemu trafi zarówno do nowych odbiorców, jak i starych fanów, którzy dobrze pamiętają oryginalne produkcje. Chciałbym, by więcej kultowych gier powróciło w tak dobrym stylu i z poszanowaniem do marki, którą reprezentują. Niesamowicie dobrze bawiłem się podczas ogrywania tego tytułu i z pewnością jeszcze do niego wrócę. Jestem niezwykle ciekaw tego, czy studio Mimimi Games po dwóch świetnych tytułach z gatunku gier taktycznych obierze nowy kierunek, czy może wkrótce usłyszymy o kontynuacji jednego z jego ostatnich hitów.

    SZCZEGÓŁY:
    Tytuł: Desperados 3
    Producent: Mimimi Games
    Wydawca: THQ Nordic
    Wydawca w Polsce: Koch Media Poland
    Data premiery: 16.06.2020
    Dostępne na platformach: PC, PS4, XONE,
    Recenzowany egzemplarz: PS4

    PODSUMOWANIE

    Plusy:
    + utrzymanie klimatu oryginałów
    + przemyślane, dopracowane mechaniki
    + niesamowicie uzależniająca rozgrywka
    + różnorodne etapy

    Minusy:
    – brak dodatkowych trybów, np. kooperacji
    – historia mogłaby być ciekawsza

    komentarze

    guest
    To pole jest wymagane. Przed jego zaznaczeniem koniecznie zapoznaj się z podlinkowanym dokumentem
    0 komentarzy
    Inline Feedbacks
    Zobacz wszystkie kometarze
    Sebastian Gonera
    Sebastian Gonera
    Na co dzień zajmuję się branżą lotniczą. Prywatnie wielki fan pięściarstwa i dobrej kuchni. Uwielbiam science-fiction oraz marzę o tym, by Elon Musk zabrał mnie kiedyś na Marsa. Kocham światowe kino, polskie fantasy i granie na konsolach. Od głośnych imprez zdecydowanie bardziej wolę spokojny wieczór z książką lub padem.

    0
    Podziel się swoją opiniąx
    ()
    x