SIEĆ NERDHEIM:

[KONKURS] Wygraj grę detektywistyczną Niepożądani Goście

Nowy Rok już za nami więc czas na pierwszy w tym roku konkurs na Nerdheim.pl. Wspólnie z wydawnictwem Nasza Księgarnia mamy do rozdania dwa egzemplarze gry detektywistycznej Niepożądani Goście. Zadanie konkursowe i wszystkie szczegóły znajdziecie w regulaminie. Zapraszamy do wzięcia udziału.

REGULAMIN KONKURSU

§ 1 POSTANOWIENIA OGÓLNE

  1. Organizatorem konkursu jest serwis Nerdheim.pl.
  2. Sponsorem konkursu jest wydawnictwo Nasza Księgarnia
  3. Konkurs nie jest grą hazardową w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 19 listopada 2009 roku o grach hazardowych (Dz. U. z 2009 r. nr 201, poz. 1540 ze zm.).
  4. W konkursie nie mogą brać udziału osoby należące do redakcji serwisu Nerdheim.pl
  5. Konkurs organizowany jest na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. W ramach konkursu Uczestnik, który spełni wymogi przewidziane Regulaminem ma możliwość otrzymania Nagrody przewidzianej w Regulaminie, ufundowanej przez Sponsora.
  6. Konkurs rozpoczyna się 17. stycznia 2022 r. i trwać będzie do 30. stycznia 2022 r. (włącznie)

§ 2 ZASADY

  1. Uczestnikiem Konkursu może być osoba fizyczna, która do 30. stycznia 2022 r. prześle w komentarzu pod tym postem wiadomość zawierającą zadanie konkursowe – odpowiedź na pytanie: „Opisz najciekawszą według ciebie sprawę detektywistyczną (fikcyjną lub prawdziwą)”.
  2. Zwycięzcami konkursu zostaną dwie osoby, wyłonione spośród nadesłanych zgłoszeń
  3. W celu wzięcia udziału w konkursie uczestnik jest zobowiązany zapoznać się z niniejszym Regulaminem
  4. Ogłoszenie wyników nastąpi do 6. lutego 2021 r. na łamach portalu nerdheim.pl.
  5. Zwycięzcy zostaną powiadomieni o wygranej na adres mailowy podany podczas wpisywania komentarza.

§ 3 NAGRODA

  1. Nagrodami w konkursie są dwa egzemplarze gry detektywistycznej Niepożądani Goście\
  2. Warunkiem wydania Nagrody, jest wysłanie przez Uczestnika odpowiedzi zwrotnej do Organizatora, w terminie 7 dni od daty otrzymania wiadomości z informacją o przyznaniu Nagrody, zawierającą informacje o danych zwycięzcy (imię, nazwisko, adres do wysyłki). Niewysłanie odpowiedzi zwrotnej z danymi adresowymi w terminie 7 dni od dnia skontaktowania się z nim Organizatora skutkuje utratą prawa do Nagrody.
  3. Organizator nie ponosi odpowiedzialności za brak możliwości przekazania Nagrody z przyczyn leżących po stronie Uczestnika, a w szczególności w przypadku: podania danych po upływie wyznaczonego terminu, podania błędnych danych.
  4. Nagrody zostaną wysłane w terminie do 10 dni roboczych od daty zakończenia konkursu przez Sponsora konkursu.

§ 4 DANE UCZESTNIKÓW

  1. Przystępując do uczestnictwa w konkursie Uczestnik oświadcza, że wyraża zgodę na przetwarzanie przez Organizatora swoich danych osobowych zawartych w zgłoszeniu do konkursu dla potrzeb konkursu na zasadach opisanych w Regulaminie
  2. Administratorem danych osobowych zbieranych na potrzeby niniejszego konkursu jest reprezentant organizatora – Sebastian Kuryło. Dane osobowe będą przetwarzane tylko i wyłącznie w ramach i na potrzeby przeprowadzenia Konkursu i wysyłki nagrody.
  3. Osoba udostępniająca dane osobowe ma prawo wglądu do swoich danych osobowych oraz ich zmiany. Procedury opisane są w polityce prywatności portalu nerdheim.pl
  4. Podanie danych osobowych jest dobrowolne, ale niezbędne do przekazania nagrody.

§ 5 POSTANOWIENIA KOŃCOWE

  1. W zakresie nieuregulowanym Regulaminem zastosowanie mają obowiązujące przepisy prawa polskiego, w szczególności Kodeks cywilny.
  2. Organizator zastrzega sobie prawo zmiany Regulaminu w trakcie trwania konkursu bez podania przyczyny. Nowy Regulamin obowiązuje od chwili jego opublikowania.

Bądź na bieżąco z naszymi recenzjami. Obserwuj Nerdheim w Google News

komentarze

Subskrybuj
Powiadom o
guest
To pole jest wymagane. Przed jego zaznaczeniem koniecznie zapoznaj się z podlinkowanym dokumentem
15 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie kometarze
Filip
Filip
3 miesięcy temu

Ogólnie jak dla mnie najciekawsze są sprawy w serialu Ojciec Mateusz. Niby taki Sandomierz, niby małe miasteczko a spraw kryminalnych bez liku. Obawiam się, że niedługo w owym Sandomierzu moze zabraknąć ludzi bez winy. I sama osoba ojca Mateusza. Ksiądz detektyw. Obowiązuje go tajemnica spowiedzi, mimo to szybko i sprawnie kalkuluje kolejnych podejrzanych mimo bezradności sandomierskiej policji.

Anna
Anna
3 miesięcy temu

Zdecydowanie „Dziesięciu Małych Murzynkow” Agaty Christie. Na wyspę przyjeżdża 10 osób, giną po kolei, wszystkie 10, nikt wyspy nie opuścił i w międzyczasie nie przybył. Co się stało? Dlaczego? Polecam wszystkim serdecznie. Oprócz tego zagadki lateralne dostępne w Internecie, spopularyzowane przez „Czarne historie”- świetnie ćwiczą wyobraźnię i pozwalają sie pobawić w detektywa w większym gronie.

Rafal
Rafal
3 miesięcy temu

Najgłośniejsza z ostatnich lat z mega plot twistem polska sprawa małej Madzi a w sumie jej matki

Last edited 3 miesięcy temu by Rafal
Emilia Wala
Emilia Wala
3 miesięcy temu

Londyn, rok 1888…na ulicach czai się zło. Ginie wiele kobiet w okolicach Whitechapel, ale morderca jest nie do ujęcia.
Oto największą zagadka kryminalna tego świata – zagadka Kuby Rozpruwacza. Do dziś wiele osób zadaje sobie pytanie odnośnie jego tożsamości. Powstało wiele teorii, w jednej nawet pod uwagę brany był Polak.
Jest on tak sławny, że jego wizerunek wykorzystano w wielu książkach, filmach, a nawet grach planszowych.
Historia Kuby Rozpruwacza stanowi sprawę idealną i jest wyzwaniem nawet dla współczesnych detektywów, historyków, pomimo postępu technologii.
Szczegóły popełnionych przez niego zbrodni mrożą krew w żyłach i mimo swojego okrucieństwa, Jack the Ripper stał się najbardziej znanym mordercą na świecie, a jego historia inspiracją dla różnych twórców.

Jakub
Jakub
3 miesięcy temu

Najciekawszą sprawą detektywistyczna jest sprawa – „książąt w wieży”.
Synowie angielskiego króla Edwarda IV – niedoszły Król Edward V (lat 12) i jego brat Richard (lat 9) po śmierci ojca zamieszkali w twierdzy Tower razem z wujem – regentem Ryszardem III.
Gdy miało dojść do koronacji Edwarda V wuj pozbawił ich władzy i sam się koronował na króla w roku 1483.
Od tego czasu książąt widziano coraz rzadziej i rzadziej aż tak naprawdę przestano o nich wspominać cokolwiek.
Jakby zniknęli z wieży i ze świata i nawet myśli osób dookoła. Od tego czasu nawet własna matka nie wspomina o nich ani słowem.
Prawdopodobnie zostali zamordowani, ale kiedy? Przez kogo? Na czyj rozkaz?
Głównym podejrzanym jest oczywiście Ryszard III, który najwięcej na tym zyskał, ale czy wtedy sprawa nie zostałaby wykorzystana przez jego przeciwnika Henryka Tudora?
On pokonał Ryszarda i przejął koronę, czyż wyciągnięcie tej sprawy nie byłoby mistrzostwem propagandy? Pokonaliśmy złego króla i mordercę dzieci?
Ale nawet Henryk o tym milczał… więc może to jego rozkazy pozbawiły go potencjalnych pretendentów do tronu już po śmierci Ryszarda w 1485?

 Dyskusje na ten temat prowadzone są do dzisiaj, powstały dziesiątki książek, w tym sporo napisanych przez poważnych historyków.
W 1674 roku odkryto zwłoki dwóch młodych chlopców w twierdzy Tower. Dotad powszechna jest wiara że to zaginieni książęta. Pochowano ich w Opactwie Westminsterskim.
Można by to sprawdzić i wyjaśnic ostatecznie przy pomocy badań DNA, ale na nie nie zgadza się sama Królowa Elżbieta.

Sprawa jest na tyle ciekawa że ksiązka o niej „Córka czasu” została wybrana kryminałem wszech czasów w rankingu Brytyjskich pisarzy kryminałów, ale nawet w takim rankingu w USA, których rzadko interesują historie spoza ich kraju, zajęła miejsce 4.

Czy jest szansa na wyjaśnienie tej sprawy?
Nikła, ale nie zerowa. 
Może ktoś kiedyś zgodzi się na badania DNA. Może na więcej badań, które określą czas i przyczynę zgonu…
Nigdy nie można mówić nigdy, tym bardziej że zwłoki króla Ryszarda III znaleziono dopiero w roku 2012… pod parkingiem w Leicester.

Bartek
Bartek
3 miesięcy temu

Najciekawszą sprawą detektywistyczną jest dla mnie sprawa Zodiaka. W latach 1968 – 1969 seryjny morderca zabił w Kaliforni oficjalnie pięć osób jednak szacuje się że mogło ich być nawet ponad dwadzieścia. Jego ofarami byli najczęściej młodzi ludzie, randkujące pary, spędzające czas na uboczu miasta. Morderca zasłynął z listów i zaszyfrowanych wiadomości, które wysyłał do lokalnej prasy. W pierwszej serii listów, zażądał ich opublikowania na pierwszych stronach gazet. Po złamaniu skomplikowanego szyfru przez lokalnego nauczyciela, morderca, na dowód potwierdzenia swojej tożsamości, przysłał na drugi dzień klucz do szyfrogramu.

Sprawa była bardzo medialna ponieważ uważano, że kryptogramy mogą zawierać wskazówki co do kolejnych ofiar lub tożsamości podejrzanego, który przedstawił się w jednym z listów jako Zodiak. Do tej pory udało się rozwiązać jedynie dwie z czterech zaszyfrowanych wiadomości, rozwiązanie drugiej zajęło 51 lat, stało się to w 2020 r. Nie pomogły one jednak w namierzeniu podejrzanego. Do tej pory nie został schwytany.

Zodiac_Killer_cipher_deciphered_by_Donald_and_Bettye_Harden.pdf.jpg
Mateusz W.
Mateusz W.
3 miesięcy temu

A więc mam takie małe swoje domowe sprawy detektywistyczne, które zaprzątają mi głowę..jedna z nich została szybko rozwiązana. Ale zacznijmy od początku.
Sprawa nr 1 Uciekający pies – sprawa bardzo ciekawa, rozwiązana. Wypuszczasz psa do ogródka na szybkie wietrzenie futra, dom bliźniak, ogrodzony dookoła gęstym płotem wysokości 180cm, brama zamknięta , nie ma opcji by pies przedostał się poza niego. Siedzę w salonie i słyszę szczekanie, dość charakterystyczne, wszędzie je poznam (to jak z płaczem swojego dziecka) – wyglądam przez okno….a mój pies jest po drugiej stronie furtki! Pytanie jak się tam przedostał, opcje były dwie a) przeskoczył (nieprawdopodobna), b) w płocie była dziura (ale jakto, sam ten płot stawiałem)…niestety, okazało się, że parę dni wcześniej panowie budowlańcy ocieplając dom odbili jedna z desek przy budynku nie informując nas o tym ..i tak oto pies prawie się zgubił, ale znalazł się sam 🙂
Sprawa nr 2 Klamka w łazience – dom jest starej daty, klamki też , niespotykane w sumie pierwszy raz w życiu się z takimi spotkałem wprowadzając się tu. Klamka działa tak samo jak każde inne jedynie mechanizm jest operowany guzikiem zamiast dźwignią. Sprawa wygląda tak: wchodzisz sobie do środka łazienki i chcesz zamknąć drzwi … Zatrzaskują się bez problemu, jednak wychodząc z niej i będąc na zewnątrz łazienki drzwi już nie zamkniesz, jakby od zewnątrz coś je blokowało – hmmm ciekawa sprawa jak to możliwe że będąc w środku drzwi zamkniesz, a będąc na zewnątrz i napierając na drzwi z całej siły stawiają one opór…Sprawa nierozwiązana, ale drzwi naprawione tak by się zamykały z dwóch stron 😉
Sprawa nr 3 Zimna, ciepła…woda. Mieszkam w dość starym domku, ze starej daty piecem, ale bez przesady, żeby aż tak świrował. Po pierwsze przy wyłączonym piecu i ogrzewaniu w grzejnikach ciepła woda nie poleci nigdzie w całym domu, żeby poleciała ciepła woda w kuchni trzeba ten piec włączyć na tryb grzania kaloryferów…ale nie to jest najbardziej tajemnicze, w trybie tym woda jest ciepła tylko w kranie w kuchni, nigdzie indziej w całym domu…a żeby móc wziąć ciepły prysznic najpierw trzeba odkręcić wodę właśnie w kuchni 🙂 dziwna sprawa zupelnie nielogiczna dla mojego umysłu. Ale radzić sobie trzeba więc proces wzięcia prysznica jest sumą różnych akcji!
Ps. Odkryłem chochlika w Państwa tekście na temat konkursu – w akapicie odnośnie podania daty wyników konkursu wkradł się błąd (6 lutego 2021), to by oznaczało że musimy się cofnąć w czasie. 🙂

henry
henry
Reply to  Mateusz W.
3 miesięcy temu

Cool story bro

Marika
Marika
3 miesięcy temu

Tajemnicza to była sprawa
Troszeczkę nawet krwawa.
Pisały o tym gazety
A ludzie krzyczeli: „O rety!”
Pewna pianistka,
A może to była florystka?
Nie, nie pianistka z pewnością
Co podpadła pewnym gościom.
Różne krążyły plotki
A to że zginęła od zmiotki,
Niektórzy nawet myśleli,
Że ktoś pianistce w głowę strzelił.
Lecz to by było zbyt banalne
A to morderstwo nie było nachalne.
Prawda jest niestety taka,
Że zginęła od suwaka.
Tak, tak może się dziwicie,
Ale dlaczego zaraz usłyszycie.
Pianistka na koncert się szykowała
I zakładała suknię, którą dostała
Od fana wiernego
Pana starszego.
Lecz suwak za mocno pociągnęła
I brodę sobie przycięła.
Rana była na tyle duża
Że krwi rozlała się kałuża.
Pianistka się wykrwawiła
I żywot swój zakończyła.
Mordercy do dziś nie ujęto
Odciski palców tylko zdjęto.
O zabójstwo ktoś został oskarżony
Ale do więzienia nie wsadzony.
Dziwna to była sprawa
I szybko minęła mordercy sława.

Dorota
Dorota
3 miesięcy temu

Osobiście uważam, że sprawa zaginięcia nastolatek Abby Williams oraz Libby German jest jedną z najbardziej tajemniczych. Dziewczyny, 13.02.2017 roku wykorzystując dzień wolny w szkole postanowiły wybrać się na spacer po historycznym szlaku w Delphi. Na miejsce przechadzki zawiozła je siostra jednej z nich, odebrać miał je ojciec Libby. Jak typowe nastolatki dziewczyny robiły sobie podczas wędrówki zdjęcia, które nawet wrzucały na swoje social media. O 2:07 Abby dodała snapchat, ze zdjęciem Libby, która pozuje na nieczynnym moście, który jest dużą atrakcją na szlaku. Kiedy ojciec po kilku godzinach przyjechał na miejsce gdzie miał spotkać się z dziewczynami, te nie zjawiły się na miejscu. Zaczął więc dzwonić do córki, jednak telefon nie odpowiadał. Zaczął więc ich szukać, skierował się na ścieżkę, myśląc, że spotka wracające dziewczyny gdzieś po drodze. Niestety na swojej drodze natykał tylko na innych spacerowiczów, którzy zaprzeczali, aby widzieli Abby oraz Libby. Mając źle przeczucie ok. godziny 17 zgłosił ich zaginięcie. Początkowo policja myslala, że dziewczyny poszły do jakieś koleżanki lub ktoś inny odebrał je ze spaceru. Jednak przyjechali na miejsce i rozpoczęli wraz z rodziną poszukiwania. Niestety kiedy zaczęło robić się już ciemno, poszukiwania przerwano. Następnego dnia śledczy wznowili działania, które doprowadziły ich do makabrycznego odkrycia. Ciała obu dziewczyn znaleziono w trudno dostępnym wąwozie na terenie ok. 1km od mostu.

Od tego momentu sprawa staje się bardzo tajemnicza i zagmatwana. Nigdy nie ujawniono co spotkało dziewczyny, choć nieoficjalnie mówi się o tym, że ich ciała zmasakrowano, a po śmierci ułożono w bardzo specyficzne pozy. Prawdopodobnie zginęły w dniu zaginięcia. Policja rozpoczęła śledztwo na wielką skalę, przesłuchano rodzinę, bliskich, zaczęto szukać spacerowiczów, którzy mogliby pomóc w poszukiwaniach zabójcy. Nieoczekiwanie, ujawniono mediom, że na znalezionym telefonie Libby odkryto niepokojące wideo. Pokazano kilkusekundowy filmik, na którym dziewczyna uwieczniła zmierzającego na moście w kierunku Abby i Libby postawnego mężczyznę, w kurtce oraz z czapką zasłaniającą oczy oraz niestety twarz. Przedstawiono portret pamięciowy, na podstawie którego szukano mężczyzny w okolicy 40-50, postawnego, z nadwagą. Zaczęli pojawiać się pierwsi podejrzani, w sumie przesłuchano setki osób. Niestety nikomu nie udało się postawić zarzutów. Dlatego policja po kilku latach zdecydowała się wypuścić prawdziwą bombę – okazało się, że dzielna Libby nagrała głos, który z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością należy do mordercy. Na kilkusekundowym nagraniu słychać męski głos mówiący „Down the hill”. Poproszono obywateli, aby wsłuchali się w nagranie i zgłaszali podejrzanych. Po raz kolejny społeczeństwo zaczęło wysyłać nazwiska potencjalnych morderców. Wtedy jednak policja wykonała zaskakujący ruch – kompletnie zmieniła portret pamięciowy podejrzango. Zamiast dojrzałego mężczyzny, pojawił się sporo młodszy oraz chudszy facet. Dodatkowo zelektryzowano wszystkich mówiąc, że prawdopodobnie kiedyś śledczy rozmawiali z mordercą lub jego bliskimi. Dodatkowo na miejscu zdarzenia pobrano DNA, które niestety do tej pory nie połączono z nikim.
Dzięki temu, że sprawa wydarzyła się już w erze internetu, wiele osób zaczęło zarzucać policji, że ukrywa latami kluczowe informacje, nieoficjalnie mówi się o tym, że na telefonie Libby policja znalazła więcej materiału, którego jednak do tej pory nie ujawniła.

Wiele osób wierzy, że morderca musiał doskonale znać tamte okolice, bowiem ciała dziewczyn znaleziono w ciężko dostępnym terenie, z którego można było wyjść z terenu nie wracając już na uczęszczaną ścieżkę. Podejrzewa się, że morderca spędził trochę czasu z dziewczynami /ich ciałami więc prawdopodobnie nie bał się, że ktoś go nakryje, co znów sugeruje, że zdawał sobie sprawę, że miejsce, które wybrał było dobrze ukryte. W okolicy znaleziono również porzucony samochód, który być może jest powiązany ze sprawą. W śledztwie pojawiło się naprawdę dużo podejrzanych jednak nikomu nic nie udowodniono.

Strasznie smutne jest to, że ewidentnie dziewczyny czuły się zagrożone, o czym świadczy filmik oraz nagranie głosu. Libby pozostawiła śledczym dowody i poszlaki, oby kiedyś dzięki nim zatrzymano podejrzanego.

Marta
Marta
3 miesięcy temu

Jest pewna sprawa, która do dziś dnia nie została wyjaśniona i wraca do mnie za każdym razem gdy oglądam film pt. „Miś”.
Kto stoi za podłą kradzieżą luksusowych rekwizytów z planu filmowego ” Ostatniej paróweczki hrabiego Barry Kenta” ?

Ekipa gotowa, kamera kręci, kucharz miesza w garnku, a tam tylko woda i smutek… Wszyscy byli bardzo poruszeni. Powstał nawet specjalny komitet, który zajął się tą sprawą. Kto śmiał połasić się na tak ciężką do zdobycia szlachetną wędlinę? Podstępem zasmakował tego, co dla innych w tamtych czasach było niedostępne. Parówkowym skrytożercom mówimy stanowcze NIE!

Aneta
Aneta
3 miesięcy temu

3 grudnia 1926 r,wieczorem ze swojego domu w Styles wychodzi Agata Christie. Kilka godzin później jej samochód zostaje odnaleziony z dala od głównej drogi na skraju urwiska. W środku są dokumenty i torba z rzeczami osobistymi. Jednak po właścicielce nie ma śladu. Rozpoczynają się poszukiwania, w które oprócz policji, samolotów i psów tropiących zaangażowanie jest 15 tys wolentariuszy. Nie przynoszą one żadnych rezultatów. Czyżby „królowa kryminału” padła ofiarą zbrodni? Pod lupę policji trafia mąż, niewierny zresztą. Zostaje jednak oczyszczony z podejrzeń. A może pisarka popełniła samobójstwo? Są i tacy, którzy uważają że to element promocji jej nowej powieści, która właśnie się ukazała. 14 grudnia Agata znajduje się cała i zdrowa. Blisko 500 km od miejsca zaginięcia ktoś rozpoznał ją wśród gości hotelu Swan Hydropathic. Zaginiona bawiła się przez 11 dni w najlepsze w kurorcie Spa jako Theresa Neele. Nie potrafiła jednak wyjaśnić dlaczego się tam znalazła i z jakiego powodu zameldowała się pod nazwiskiem kochanki męża. Hipotez było wiele, a sama Christie niewiele mówiła. Zasłaniała się niepamięcią. Czy za zaginięcie słynnej dziś pisarki kryminałów odpowiedzialna jest nagła, krótkotrwała amnezja? Co kierowało Agata Christie i dlaczego? Czy fanom Breaking Bad coś to mówi

Dorota_Inga
Dorota_Inga
3 miesięcy temu

Historia z filmu Hitchcocka „Starsza pani znika”, jest bardzo ciekawa. Z tego, co pamietam oparto ją na prawdziwych wydarzeniach, a przynajmniej krążą słuchy, że ta niezwykła opowieść ma w sobie sporo prawdy.
Otóż w 1851 r. do Londynu przyjechały dwie panie na Wystawę Światową. Nic nadzwyczajnego, ot dwie Brytyjki mieszkające na stałe w Indiach: jedna młoda, atrakcyjna, chyba guwernantka, a druga dwa razy starsza, czasem pokasłująca, dobrze ubrana. Jako, ze nie były z Londynu, udały się do drogie hotelu w centrum, aby należycie spędzić pobyt w stolicy. – „Dzień dobry” – powitał je recepcjonista. Uśmiechnięte, acz zmarnowane wielodniową podróżą, odpowiedziały, odpowiedziały mu powitaniem, zaraz rozglądać przed mężczyzna. Gdy recepcjonista przekazywał klucz wiedział już, z której części Indii przyjechały, po co się udały w tak daleką podróż, czym się zajmują… W duchu dziękował Bogu, że inni klienci tyle nie mówią, lecz z drugiej strony można wielu ciekawych rzeczy się dowiedzieć.
Panie otrzymały piękny pokój, szybko poczuły się w nim, jak w swoich wielkopańskiej rezydencjach. Było tam wszystko: kotary przy łóżku, ciężkie welwetowe zasłony chroniące przed światłem słonecznym, szezlong, szmaragdowe tapety w kwiatowy wzór. Tak właśnie podróżuje się, gdy ma się pieniądze.
W nocy starsza pani złe się poczuła, pojawiła sie gorączka, a kaszel stał się nieustępliwy. Młodsza z pań, błyskawicznie zaalarmowała recepcjonistę, że potrzeba lekarza. Cała noc czuwała przy towarzyszce, która mimo pogarszającego się stanu i licznych telefonów, pomocy nie otrzymała. Nad ranem, młodsza z kobiet podjęła decyzję, że musi pójść sama po doktora, bowiem hotel w tej sprawie nie zamierza nic zrobić. Jak postanowiła, tak zrobiła – szybko wyszła z budynku, mówiąc sobie w duchu, że wygarnie personelowi, gdy wróci, co myśli o ich 4 gwiazdkach. Jednak przed wyjściem poproszono, aby zdała klucz, podobno takie wymogi. „Niech ich” – zamknęła pod nosem.
Po jakimś czasie wróciła z lekarzem, ale kroki skierowała ku recepcji, gdzie tym razem bardzo ochoczo przywitał ją recepcjonista. „Proszę klucz do 214.” – kulturalnie rzekła, mimo ze ochoty na uprzejmości nie miała. Uśmiechnięty pan za blatem odpowiedział „Ale pani nie jest naszym gościem.” Młoda kobieta, aż zrobiła sie czerwona ze złości, gdy krzyknęła „Ledwo wczoraj przyjechałam tutaj z matką! Dziś nie poznaje mnie pan?”. Zawiązała sie kłótnia, ktora doprowadziła do okazania księgi gości hotelu. Kobieta z przerażeniem patrzyła to na stronę 181, to na lekarza, odkrywając że brakuje podpisu jej, jak i matki. Wściekła wparowała na 2 piętro, mimo licznych prób zatrzymania jej. Szarpnęła za klamkę pokoju, który dotychczas uważała za swój. Zamknięte. Zaczęła wzywać starszą panią, ale odpowiedziała jedynie głucha cisza. Lekarz, z którym przybyła stał zaniepokojony zastanawiając się, czy nie potrzebna byłaby ingerencja psychiatry. Rozgoryczona, a jednocześnie przerażona kobieta, zaczęła twierdzić, ze wie jak wyglada wnętrze pokoju 214, a przecież niebędące gościem nie miałaby tej wiedzy. Wszyscy zebrani w kuluarach, czy to goście, czy personelu zaczęli żywo interesować się sprawa.
Ostatecznie do akcji wkroczył, dyrektor uspokajając kobietę, że to zapewne pomyłka i po prosu pomyliła budynki. „Ta ulica wypełniona jest pokojami do wynajęcia, z pewnością jest pani goście innego miejsca. Łatwo sie pomylić w tym wielkomiejskim zgiełku.” – odparł. Po czym dodał, że chętnie jej pokaże, iż pokój jest pusty, niech sie tylko uspokoi. Po chwili klucz szczechnął w drzwiach, a ich oczom ukazał się czerwono-złoty wystrój w pasy. Kobieta mało nie zemdlała. „Co tu się stało? Gdzie jest moja matka?” – rzekła. Odwróciła się do zebrany za progiem gapiów – „Widok z okna się zgadza, to był mój pokój!”.
.
.
.
Podobno starsza pani przywiozła z Indii tyfusa, który w tamtym momencie nawiedził ten kraj i finalnie doprowadził ja do śmierci. Obawiając sie rozprzestrzenienia epidemii oraz paniki, wszak na wystawę przyjechali znakomici goscie z całego świata, postanowiono zatuszować sprawę. Potajemnie pochowano nieboszczkę, pokój wyczyszczono i zmieniono wnętrze, robiąc z jej zatroskanej córki osobę obłąkana.

Dorota_Inga
Dorota_Inga
Reply to  Dorota_Inga
3 miesięcy temu

Zawsze chciałam być jak Aghata Christie. 😀

Katarzyna
Katarzyna
3 miesięcy temu

Sprawca jest wśród nas! Wciąż przebywa w rezydencji … pewien że przechytrzył każdego śledczego … zatarł wszystkie ślady … skierował dochodzenie na fałszywe tropy. Przed sprawiedliwością nie ma ucieczki!
Ja, detektyw Lady Kostka, za chwilę wskażę sprawcę.
Na ciele pana Waltona nie wykryto żadnych obrażeń, wskazujących na przyczynę zgonu gospodarza. To prawda. Prawdą jest jednak także to, że jego śmierć nie była efektem zadanej przemocy. Nie nastąpiła gwałtownie, szybka niczym morderczy cios. Była jednak równie nieubłagana.
Oskarżam ślimaka! On jest narzędziem zbrodni!
Pan Walton uwielbiał winniczki, które spożywał niczym łakocie. Jednak to nie łakomstwo go zabiło, a draftus deckbuildini paralisis, egzotyczny gatunek ślimaka z krainy El Dorado. Smakosze cenią go za delikatne mięso i chrupką skorupkę. Mało kto zdaje sobie sprawę z tego, że mięczak ów wydziela bardzo silny jad pod wpływem stresu. A nic nie jest bardziej stresujące od nagłego tyranozaura. Jad ślimaka to bezpośrednia przyczyna zgonu biednego pana Waltona.
Zapytacie, dlaczego ten ułożony, domowy draftozaur stał się tak przerażający, że zestresował feralnego ślimaka? Już spieszę z odpowiedzią. Winne temu jest uczulenie na farby.
Biedny dinuś utracił samokontrolę i dał się ponieść pierwotnym instynktom z powodu obecności artysty malarza Claude’a Montmartre de Paris, który na krótkowzroczne stworzenia działa jak pstrokata płachta na byka.
Skąd malarz artysta na śmiertelnie nudnym przyjęciu bogacza? Otóż przybłąkał się tu niczym we śnie, goniąc za żółtym króliczkiem. Bardzo łatwo jest wywieźć na manowce marzyciela i lekkoducha. Wystarczy skorzystać z pomocy kruka, który zapędzi króliczka tam, gdzie trzeba.
A kruki to posłańcy snu. Pan coś wie o snach, panie śpiący, nieprawdaż?
Oto stoi przed nami mistrz onirycznej intrygi, arcyłotr sennej zbrodni, dla którego morderstwo jest jak spacerek z zamkniętymi oczami. Będzie pan łaskaw, panie Śniący nie robić scen i z godnością zaczekać na przybycie policji. Zostałeś pan zdemaskowany!
Huczne i nad wyraz wystawne przyjęcia Waltona nie pozwalały panu właściwie się wyspać, więc w swojej pracowni snów utkał pan ów misterny plan pozbycia się źródła swojej udręki. Żadna zbrodnia nie umknie karze. Wyśpi się pan w celi.

Sebastian „Severan” Kuryło
Sebastian „Severan” Kuryło
Jestem założycielem i pomysłodawcą tego portalu. Uwielbiam gry RPG z serią Dragon Age na czele, lecz nie pogardzę także i klasycznymi grami “bez prądu”. Prowadzę również wortal związany z serią Dragon Age. Uwielbiam czytać kryminały i książki fantasy. Każdą wolną chwilę w swoim życiu poświęcam rodzinie oraz serialom – pochłaniam ich zdecydowanie za dużo, no ale z nałogu tak łatwo wyjść się nie da :).
Enable Notifications    OK No thanks