SIEĆ NERDHEIM:

Więcej

    Humble Monthly #6. Subiektywny przegląd paczki na luty 2020

    KorektaLilavati
    Humble Choice luty 2020 – wszystkie pozycje udostępnione w tym miesiącu

    Duże premiery tego roku zostały przeniesione na jesień, dlatego luty stanął pod znakiem nadrabiania zaległości. Za oknem plucha, więc to dobry czas, by w domowym ciepełku ograć najnowsze pozycje z Humble Choice. Przyznaję, trochę się zasiedziałem, ale wierzcie mi, było wciągająco.

    Frostpunk (11 bit studios)

    Żyjemy w naprawdę niesamowitych czasach dla polskiego developingu gier. Na trzecim miejscu spośród polskich spółek warszawskiej giełdy znalazł się CD Project Red (31,8 mld zł), wyprzedzającym tym samym chociażby PKN Orlen. Nie spodziewałem się, że dożyję dnia, w którym gry będą więcej warte od benzyny (niedosłownie oczywiście). Jednak dziś nie będę opowiadał wam o giełdzie. Skupimy się za to na drugim co do wielkości twórcy gier w Polsce i ich ostatniej produkcji.

    Frostpunk nie miał prostego zadania. Po wielkim sukcesie, jakim okazało się This War of Mine, poprzeczka była zawieszona wysoko. Fani oczekiwali gęstego klimatu wylewającego się z ekranu oraz dużej dawki poważnych treści. Temat cywilów na wojnie wyszedł świetnie, dlatego 11 bit skierował się w stronę tworzenia postapokaliptycznego społeczeństwa w klimatach steampunkowych. I nie zawiedli.

    Trudno jednak sklasyfikować jednoznacznie Frostpunk. Otrzymujemy produkcję, która w swoich podstawach jest przede wszystkim strategią ekonomiczną o budowaniu miast, tyle że w środku mroźnej apokalipsy. Do tego dochodzą aspekty survivalu oraz zarządzania potrzebami społeczeństwa, gdzie ważne jest dbanie o nastroje i ustanawianie praw. Aby przeżyć kolejne dni, nasi mieszkańcy będą wybierali się na eksploracje, a naszym głównym zadaniem pozostaje stawianie coraz to lepszych i specjalistycznych budynków.

    Frostpunk – zbuduj miasto na lodowym pustkowiu i przeżyj

    To, co natomiast stawia tę produkcję w jednej linii z This War of Mine (prócz twórcy), to klimat i sposób emocjonalnego angażowania odbiorcy. Wcześniej dbaliśmy o potrzeby grupki ocalałych, tutaj pod naszą opiekę oddane jest całe miasto, co niejednokrotnie prowadzi nas do poważnych moralnych decyzji. Zaganianie dzieci do pracy, pacyfikowanie manifestacji, przymusowe roboty, zbiorowe mogiły czy sposób leczenia chorób. To tylko kilka przykładów, a nie zapominajmy o podstawach takich jak stała kontrola temperatury czy pożywienia.

    To tylko wierzchołek góry lodowej możliwości, które Frostpunk oferuje graczom. Moją szczególną uwagę przykuła mnogość możliwości rozwoju technologii i prawa, co pozwala na stworzenie swojego własnego stylu gry. Do tego ciągłe wydarzenia losowe i wybory napędzają poziom trudności, który może odstraszyć mniej strategicznych graczy. Z drugiej strony Frostpunk choruje na taką samą przypadłość co większość gier z tego gatunku – bardzo niemrawe i powtarzalne początki rozgrywki

    Oddzielne pochwały należą się grafice, która będąc mocno chłodną i surową, świetnie pasuje do klimatu i czasów, w jakich dzieje się akcja gry. Oczywiście po kilku godzinach rozgrywki może wydać nużąca, przez fakt patrzenia ciągle na śnieg. Na szczęście nie tylko kolorem białym Frostpunk żyje, bo również miasta czy potężne automatony mają swój niepowtarzalny klimat.

    Reasumując, to świetna pozycja dla fanów nowoczesnych strategii. Gra jest cały czas rozwijana o nowe DLC (The Rifts dostajemy razem z podstawką w Humble), a w styczniu tego roku pojawił się duży pełnoprawny dodatek fabularny o tytule The Last Autumn. Jeśli kupiło was This War of Mine, to mimo różnic gatunku wierzę, że każdy znajdzie tu coś dla siebie.

    Frostpunk – zwiastun na premierę

    Okami HD (Hexa Drive)

    Kojarzycie taką firmę jak Clover Studios? To japoński producent gier, który powstał jako osobny oddział Capcom i stworzył klasyk PS2, jakim był Okami. Prawie dziesięć lat później wydawca z kraju kwitnącej wiśni, będąc w złotej erze swoich remasterów, pobłogosławił nas wersją HD tej przygodówki. Jako że gra stoi olśniewającą warstwą wizualną stylizowaną na starojapońską sztukę malarską sumi-e, zadanie nie należało do najprostszych.

    Jeśli jednak nie słyszeliście wcześniej o Okami, to należy się cofnąć do roku 2006, kiedy to produkcja miała swoją premierę. Jest to, jak już wcześniej wspomniałem, przygodowa gra akcji na wschodnią modę, coś à la The Legend of Zelda. Gracz kieruje poczynaniami okami (jap. wilk), który jest wcieleniem bogini słońca Amaterasu. Naszym zadaniem będzie pokonanie demona Orochi, przez którego mroczne siły wdarły się do krainy kwitnącej wiśni, wysysając życie z żywych istot. W tej przygodzie pomogą nam wojownik Susano i artysta Issun.

    Jak sami więc widzicie, spotkamy się tu z dużą ilością japońskiego folkloru oraz przeróżnych mitów, legend, a nawet wątków historycznych. Wszystkiego doświadczymy dzięki masie eksploracji, łamigłówkom czy walce z przeciwnikami. Jednak to, co decyduje o niesamowitości Okami, to wspomniana wcześniej oprawa graficzna oraz tak zwany „niebiański pędzel”. Jest to moja ulubiona mechanika w tej grze i główny powód, dla którego wybrałem ją spośród innych produkcji dostępnych w Choice.

    Okami HD – niepowtarzalna stylistyka jest jedną z najmocniejszych stron tej produkcji

    Otóż ten boski atrybut każdego malarza pozwala nam na korzystanie z przeróżnych mocy, dzięki czemu możemy wpływać bezpośrednio na otaczający nas świat. Służy przede wszystkim do walki z demonami, dodawania elementów konstrukcyjnych (most), rozwiązywania różnych zagadek czy nawet wywoływania wiatru. Czas się zatrzymuje, gdy malujemy. Uwalniając niebiańskie bóstwa, otrzymamy dostęp do nowych technik wykorzystywania pędzla.

    To jednak, co pierwsze może rzucić wam się w oczy, to minimalizm, z jakim twórcy podeszli do odświeżenia portu (z Wii na PC). Nie oferuje on nic nowego prócz poprawionej warstwy technicznej, choć jak na standardy komputerów osobistych dostajemy tu ograniczoną liczbę opcji graficznych. Martwiłem się, że rozgrywka na myszy i klawiaturze będzie utrudniona, zważywszy na port z konsoli, ale obawy się nie sprawdziły i grało się świetnie. Dla purystów warto też wspomnieć, że gra działa jedynie w 30 klatkach na sekundę.

    Problemy te jednak nikną w cieniu jakości rozgrywki i fabuły, która niebywale wciąga. To wciąż niesamowicie mistyczna podróż po Japonii z masą ciekawych mechanik i postaci. Wydaje się już dziś archaiczna, ale odpowiednio współgra to z klimatyczną oprawą graficzną, która nie miała prawa się zestarzeć. Moim zdaniem pozycja obowiązkowa dla wszystkich, którzy nie mieli okazji zapoznać się z oryginalną wersją.

    Okami HD – zwiastun na premiere

    W tym miesiącu 5% z waszej subskrypcji Humble Choice jest przekazywane na The Call of Duty Endowment. Zajmują się oni identyfikacją i finansowaniem najbardziej skutecznych oraz efektywnych organizacji, które pomagają weteranom znaleźć pracę. Poszerzana jest również świadomość społeczeństwa na temat tego, jak ważny jest powrót takich ludzi do normalności. Organizacja planuje do roku 2024 przywrócić 100,000 weteranów do pracy.

    Kącik muzyczny

    Bądź na bieżąco z naszymi recenzjami. Obserwuj Nerdheim w Google News

    komentarze

    guest
    To pole jest wymagane. Przed jego zaznaczeniem koniecznie zapoznaj się z podlinkowanym dokumentem
    0 komentarzy
    Inline Feedbacks
    Zobacz wszystkie kometarze
    Szymon
    Szymon "Naboki" Junde
    Z wielką mocą łączy się wielka odpowiedzialność. Moją jest akurat tworzenie gier. Poza tym uwielbiam o nich pisać, czytać i zbierać wszystkie znajdźki. Stały bywalec łódzkich game jamów i portów gier. Jak kończy się prąd w ścianie, to wyciągam planszówki. Gdybym nie studiował informatyki to pewnie poświęciłbym się miłości do filmów. Zapytany o ulubiony serial, odpowiadam, że obejrzałbym jeszcze raz wszystkie sezony Bojack Horsman. Do zainteresowań dopisuję czasem gotowanie i niezobowiązujący wypad na żagle. Moim duchowym zwierzęciem jest dostojna świnka.

    0
    Podziel się swoją opiniąx
    ()
    x