• NA EKRANIE
Więcej

    Absurdy życia pod mostem. Retrorecenzja anime Arakawa Under the Bridge

    Arakawa Under the Bridge

    Anime są zbyt napuszone, smutne albo niezdrowo brutalne? Ogólnie idiotyczne? Arakawa… jest idiotyczne specjalnie. Dzieje się pod tytułowym mostem, gdzie mieszka zgrana banda dziwaków, którym przewodzi zielony Kappa. Wszyscy są bardzo nieprzystosowani społecznie, nagminnie zdarza im się rozumieć metafory dosłownie i snuć bardzo skomplikowane rozważania ze szczętem się plącząc. Absurdalny humor słowny przechodzi tu w przekomiczne sytuacje, a morały są po prostu oszałamiające.

    Kou Ichinomiya, syn bogatego biznesmena, postanawia zamieszkać pod mostem, ale bynajmniej nie z powodu braku pieniędzy, chęci zostania twardym czy niesienia pomocy. Czuje się do tego zobowiązany, bo pewna bezdomna blondynka uratowała mu życie. Twardy japoński mężczyzna nie może być nikomu czegokolwiek winien, musi oddać przysługę. Kou zostaje więc nad rzeką i z pokorą pełni rolę chłopaka Nino.

    arakawa nono et al

    „Sołtys” Kappa nadaje japiszonowi imię Riku (od rekrut… czyli nowy pracownik korporacji) i pozwala mu zasilić szeregi ekscentrycznej społeczności. Kou zyska przyjaciół oraz zaprzysięgłego wroga w postaci Hosi, piosenkarza o głowie w kształcie gwiazdy (stąd imię), bujającego się w Nino. Rywalizacja między… w każdym razie ze strony niespełnionego w miłości artysty daje efekt w postaci nowego, wielkiego przeboju pt. Pijawka, pijawka, pijawka (Himo, himo, himo). Seiyuu (aktor), który użycza głosu tej postaci, otrzymał tę rolę po tym, gdy poproszony o zaśpiewanie czegoś, co pierwsze przyjdzie mu do głowy, zanucił ponurą j-rockową balladę o dziwnym intro (coś w okolicach Archiwum X).

    Poza tym… Wielkim przyjacielem Kappy jest Ostatni Samuraj, zdarzyło im się przez dwa odcinki toczyć debatę na temat wabi-sabi, tradycyjnej estetyki „niedoskonałego, nietrwałego i niekompletnego” oraz tego, kto i co jest najbardziej wabi lub sabi. Pod mostem ukrywają się bracia Tetsujin, dwa dzieciaki w szkolnych mundurkach i metalowych hełmach, które twierdzą, że uciekły z tajnego laboratorium. Zjawiają się tam też typy spod ciemnej gwiazdy. Na przykład jakuza o twarzy drapieżnego ptaka. Albo postawny blondyn w habicie zakonnicy (niezbędnym w wielu gangsterskich anime). A kawałek w górę rzeki mieszkają Amazonki.

    arakawa nino riku

    Życie nad rzeką toczy się swoim przedziwnym tempem, Riku urządza się luksusowo starając się traktować Nino jak księżniczkę i nosić na rękach (chociaż na pierwszą Prawdziwą Randkę wybierają się dopiero w drugim sezonie). Sołtys nie może wyschnąć, gdyż prawdziwi Kappowie od tego umierają (można by pomyśleć, że chroni go przed tą tragedią zamek błyskawiczny na plecach, ale co my wiemy o magicznych stworach). Każdy odcinek jest prawdziwie idiotyczny! Dokładnie taki, jak powinien.

    Arakawa… jest adaptacją równie niesamowitej mangi Hikaru Nakamury, która wydała poza nią historię o Chrystusie i Buddzie robiących sobie wakacje i wynajmujących razem mieszkanie w Tokio. Studio Shaft, odpowiedzialne za anime, ma na swoim koncie także pełne absurdów i zabójczego tempa Sayonara Zetsubou Sensei (o głęboko pesymistycznym nauczycielu). Wyprodukowali też nieco minimalistyczne, wspaniałe Bakemonogatari, opowieść o licealiście, który przez chwilę był wampirem, a po wyzdrowieniu wciąż spotyka ludzi dręczonych przez demony: Kraba wykradającego ciężar czy Kota dodającego przebojowości.

    Oczywiście można analizować Arakawa Under the Bridge jako satyrę na japońskie zrytualizowane społeczeństwo pełne niezsocjalizowanych samotników. Jednak bardzo dobrze ogląda się je jako absurdalną komediową animację. Pamiętając, że śmiech leczy ze zmarszczek, żylaków i wielu innych bolączek.

    arakawa chharacters

    NASZA OCENA
    9/10

    Podsumowanie

    Plusy:
    + ogrom absurdalnego humoru
    + brak dłużyzn
    + niezapomniane widoki rumieniących się chłopaków
    + absurdalność i subtelność w jednym

    Minusy:
    – sporadyczne bardzo japońskie żarty

    Sending
    User Review
    5 (1 vote)

    Dodaj komentarz

    avatar
    Agnieszka „Fushikoma” Czoska
    Agnieszka „Fushikoma” Czoskahttp://arytmia.eu/
    Mól książkowy, wielbicielka wilków i wilczurów. Interesuje się europejskim komiksem i mangą. Jej ulubione pozycje to na przykład Ghost in the Shell Masamune Shirow, Watchmen (Strażnicy) Alana Moora czy Fun Home Alison Bechdel, jest też fanem Inio Asano. Poza komiksami poleca wszystkim Depeche Mode Serhija Żadana z jego absurdalnymi dialogami i garowaniem nad koniakiem. Czasem chodzi do kina na smutne filmy, kiedy indziej spod koca ogląda Star Treka (w tym ma ogromne zaległości). Pisze także dla Arytmii (arytmia.eu).