SIEĆ NERDHEIM:

Jak rozkręcić biznes w piekle. Recenzja serialu Helluva Boss

Oficjalne logo serialu
Oficjalne logo serialu

Demona Blitzo zdecydowanie nie można nazwać „rekinem biznesu”. Szukając źródła zarobku, postanawia założyć w piekle własną firmę. Na pozór nie ma w tym nic dziwnego. Ta serialowa wizja mrocznej części zaświatów do złudzenia przypomina naszą rzeczywistość; poranne korki, wielkie korporacje, stacje telewizyjne itp. Blitzo świetnie by się tam wpasował, gdyby tylko nie wpadł na „genialny” pomysł założenia agencji płatnych zabójców w miejscu, gdzie i tak wszyscy są już martwi. Jak się jednak okazuje, i z tego da się wyżyć.

Helluva Boss to cieszący się dużą popularnością amerykański serial animowany dla dorosłych (poszczególne odcinki mają od kilkunastu do dwudziestu kilku milionów wyświetleń). Jego główną autorką i pomysłodawczynią jest młoda animatorka Vivienne „Vivziepop” Medrano. Serial opowiada historię czwórki demonów, starających się związać koniec z końcem w piekielnej, miejskiej dżungli. Jego bohaterami są: wspomniany już Blitzo – szef agencji I.M.P. (Immediate Murder Professionals), Moxxie – specjalista od broni, Millie – znawczyni walk wręcz oraz Loona – zblazowana recepcjonistka. Każdy odcinek to inne zlecenie i nowa przygoda, a całość dostępna jest bezpłatnie na YouTubie.

Więcej o bohaterach

Blitzo to wizjoner i lekkoduch. Doskonale potrafi wcielić się w rolę wrednego szefa z piekła rodem wyżywającego się na swoich pracownikach. Pod tym względem szczególnie upodobał sobie Moxxiego, od którego różni go dosłownie wszystko – od charakteru i stylu bycia aż po podejście do pieniędzy oraz, kompletnie obce Blitzowi, poszanowanie cudzej prywatności. Jest panseksualny. Chcąc zdobyć magiczną księgę pozwalającą demonom podróżować na Ziemię, uwikłał się w związek z księciem piekła, Stolasem. Ich relację najlepiej można określić facebookowym statusem „to skomplikowane”.

Moxxie, najbardziej wrażliwy z całej grupy, jako jedyny posiada coś na kształt kodeksu moralnego – zabija tylko tych, którzy jego zdaniem na to zasługują. Często jednak, zwiedziony pozorami, fatalnie na tym wychodzi. Jest wiernym i oddanym pracownikiem, ale nieustannie krytykuje Blitza za sposób, w jaki ten zarządza firmą. Moxxie generalnie lubi narzekać, ale zazwyczaj na tym się kończy. Ma problem ze stawianiem granic i często jest wykorzystywany przez wszystkich wokół, naturalnie z szefem na czele, który zakłóca mu nawet jego życie prywatne, w tym uczuciowe. Na tle całej grupy Moxxie przedstawia się jako pocieszny pechowiec o złotym sercu.

Millie jest nieustraszoną, waleczną, a jednocześnie najbardziej uroczą członkinią zespołu. Bywa niemal tak samo lekkomyślna jak Blitzo, a mimo to wszelkie nieszczęścia omijają ją szerokim łukiem. Jej mordercze zapędy świetnie kontrastują z niewielkim wzrostem oraz uwielbieniem dla pluszowych zabawek. Prywatnie jest żoną Moxxiego, dla którego stanowi prawdziwe oparcie; uspokaja go po kłótniach z szefem, wspiera w walkach, a bywa nawet, że ratuje przed potworami. Łączy ich głębokie, romantyczne uczucie, a także wspólna pasja do zabijania.

Loona to wiecznie znudzona i rozczarowana życiem adoptowana córka Blitza. Na pozór na niczym jej nie zależy. W najmniejszym stopniu nie przykłada się do swoich obowiązków. Jest nieodpowiedzialna i w dodatku ma spore problemy z agresją. Mimo to można ją polubić. Wraz z rozwojem fabuły mamy okazję dostrzec tę bardziej wrażliwą stronę jej natury. Na tle grupy wyróżnia się przede wszystkim wyglądem. Jako jedyna nie jest stricte demonem, a ogarem piekielnym o antropomorficznej budowie.

Główni bohaterowie w siedzibie I.M.P.
Główni bohaterowie w siedzibie I.M.P.

Piekielna metropolia, czarny humor i erotyzm

Akcja Helluva Boss rozgrywa się w uniwersum znanym z Hazbin Hotel – wcześniejszego serialu Vivziepop, który na razie doczekał się tylko jednego odcinka. Jak już wspomniałam, życie tam jest niemal identyczne z tym na Ziemi. Różnica polega na tym, że prawo nie obowiązuje, a popełnianie zbrodni jest wręcz mile widziane. Na tle krwistoczerwonego nieba rozświetlonego laserami i neonami piętrzą się ogromne wieżowce, a wśród mieszkańców spotyka się zarówno sławne i bogate gwiazdy muzyki rozrywkowej, jak i biednych bezdomnych. Czy to możliwe, że po śmierci można zostać bez dachu nad głową? Cóż, nie ma lekko. Czynsz i opłaty ubezpieczeniowe nadal obowiązują. W końcu to piekło…

Cała opowieść okraszona jest dużą dawką czarnego humoru i sarkastycznych uwag bohaterów. Do tego dochodzi spora liczba wulgaryzmów, jednak trzeba przyznać, że są one użyte w przemyślany sposób; głównie stosuje się je w celu podkreślenia charakteru bohatera lub po to, aby wzmocnić efekt komediowy danej sceny. Poza tym wydają się czymś naturalnym w miejscu, do którego grzeczne osoby raczej nie trafiają.

Fundamentalnym elementem serialu jest również erotyzm. I tak, owszem, bywa on wulgarny, ale jest to zabieg zastosowany z rozmysłem w celu rozbawienia widza poprzez zszokowanie go. Myślę, że to czy tego typu żarty są posunięte za daleko czy nie, każdy musi już rozstrzygnąć sam. O ich obecności w serialu warto jednak uprzedzić.

Nihil novi

Pomimo mojej wielkiej sympatii do tego tytułu, nie mogę nie zwrócić uwagi na pewną oczywistość – serial nie jest w żadnym stopniu projektem nowatorskim. Jeśli nie zainteresowali Was przedstawieni przeze mnie bohaterowie ani nie jesteście fanami czarnego humoru lub innych wyżej wymienionych elementów produkcji, to Helluva Boss nie ma Wam niestety nic więcej do zaoferowania. Piekielna metropolia to tylko kolejna wizja piekła, jakich w historii było wiele, poczynając od starożytnego Hadesu, poprzez dziewięć kręgów piekła Dantego, kończąc na ponurym miejscu odbywania kary z serialu Lucyfer, w którym każda upadła dusza w oddzielnym pomieszczeniu nieustannie przeżywa swój najgorszy koszmar. Helluva Boss nie proponuje też żadnych nowatorskich ani chociażby ciekawych sposobów prowadzenia narracji. Wszystkie odcinki to po prostu osobne historie przeplatane od czasu do czasu retrospekcjami. Ponadto sam pomysł tworzenia animacji dla bardziej dojrzałych widzów też jest już dobrze znany od lat. Wystarczy wymienić tu takie tytuły jak South Park, American Dad, Family Guy, BoJack Horseman czy, stworzony przez Bartosza Walaszka, Egzorcysta, któremu tematyką najbliżej do omawianego serialu. Nie oznacza to jednak, że Helluva Boss nie jest warty polecenia. Wręcz przeciwnie. Ma on wiele mocnych stron, którym zawdzięcza sporą i nieustannie powiększającą się widownię.

Zalety serialu

Pierwszym i ogromnym plusem produkcji jest jej jakość. Należy pamiętać, że serial nie jest sponsorowany przez żadną platformę typu Netflix czy HBO. Mimo to Vivziepop udało się stworzyć zespół, dzięki któremu Helluva Boss stoi na naprawdę wysokim poziomie. Animacje są płynne i dynamiczne, teksty zabawne, a fabuła wciągająca. Do dubbingu zostali zaangażowani aktorzy z co najmniej kilkuletnim doświadczeniem, a wśród nich, wcielający się w rolę Moxxiego, Richard Horvitz – jeden z najbardziej znanych amerykańskich aktorów głosowych. W dodatku całość urozmaicają sekwencje musicalowe. Jednym z najsłynniejszych jak dotąd utworów, który podbił serca widzów, jest wzruszająca kołysanka You will be okay wykonana przez występującego od lat na Broadwayu Bryce’a Pinkhama.

Książę Stolas śpiewa swojej córce kołysankę „You will be okay”
Książę Stolas śpiewa swojej córce kołysankę „You will be okay”

Kolejną zaletą jest ciągły dialog pomiędzy twórcami a widownią. Vivziepop, podczas jednego ze streamów poświęconych serialowi wspomniała, że bardzo ceni sobie dostęp do natychmiastowego feedbacku, jaki otrzymuje w komentarzach pod każdym odcinkiem. Jak wyjaśniła, serial powstaje na bieżąco, dlatego dzięki opiniom widzów twórcy mają możliwość zrezygnowania z ponownego użycia elementów, które nie przypadły fanom do gustu.

A teraz o tym, co poszło nie tak

Publikowanie nieukończonego w pełni serialu ma też swoje wady. Od momentu wypuszczenia pilota pod koniec listopada 2019 roku doczekaliśmy się jeszcze tylko czterech odcinków, i to publikowanych nieregularnie. Oczywiście w dużej mierze ma na to wpływ pandemia koronawirusa. Jednak trzeba jasno powiedzieć, że niezależnie od sytuacji globalnej, przy takim systemie pracy nie ma co liczyć na jakąkolwiek regularność. Nawet najdrobniejsze opóźnienie w planie realizacji produkcji automatycznie skutkuje przesunięciem terminu publikacji nowego odcinka.

Kolejnym minusem jest polski dubbing, którego podjęła się grupa BruDolina Studios. Niestety nie jest on odpowiednio dopracowany. Przede wszystkim głosy nie zawsze pasują do postaci (np. dzieci za bardzo brzmią jak młodzi dorośli). Ponadto w wypowiedziach bohaterów często brakuje odpowiedniej dozy emocji, nie wspominając już o tym, że pewne zdania nawet nie zostały przetłumaczone na język polski. Na obronę studia można przytoczyć fakt, że grupa dopiero się rozwija. Plusem jest też to, że zainteresowała się tak popularną kreskówką, czego nie zrobiła jak dotąd żadna z większych, profesjonalnych wytwórni. Świadczy to o tym, że BruDolina Studios wie, co obecnie dzieje się w branży i na jakie animacje warto zwrócić uwagę. Jednak tym, którzy znają angielski, polecam oglądać serial w oryginale.

Podsumowanie

Helluva Boss jest godnym polecenia tytułem dla wszystkich tych, którzy lubią czarny humor, chamski dowcip i mroczne klimaty. Pomimo mało oryginalnego pomysłu na stworzenie kreskówki dla dorosłych opowiadającej przygody czterech demonów, produkcja przyciągnęła liczną widownię. Okazuje się, że czasem od samego pomysłu ważniejszy jest sposób, w jaki się go realizuje. Starannie wykonane animacje, ciekawa fabuła, zabawne dialogi oraz dobrze dobrana obsada stały się kluczem do sukcesu zespołu Vivziepop. Niestety fani czekający na nowe przygody członków agencji I.M.P. będą musieli uzbroić się w cierpliwość. Tworzenie serialu na bieżąco z jednej strony daje możliwość zapoznania się z opiniami widzów, z drugiej przyczynia się do opóźnień w publikowaniu kolejnych odcinków. Jednak moim zdaniem warto mimo wszystko trochę poczekać.

SZCZEGÓŁY
Tytuł: Helluva Boss
Reżyseria: Vivienne „Vivziepop” Medrano
Typ: serial
Gatunek: komedia, animacja
Data premiery: 25.11.2019
Gdzie obejrzeć: oficjalny kanał Vivziepop na YouTubie
Czas trwania odcinka: ok. 15 minut
Obsada: Brandon Rogers, Richard Horvitz, Vivian Nixon, Erica Lindbeck, Bryce Pinkham i inni

Bądź na bieżąco z naszymi recenzjami. Obserwuj Nerdheim w Google News

spot_img

komentarze

Subskrybuj
Powiadom o
guest
To pole jest wymagane. Przed jego zaznaczeniem koniecznie zapoznaj się z podlinkowanym dokumentem
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie kometarze