SIEĆ NERDHEIM:

Więcej

    Rycerz i Tymek. Recenzja komiksu Rycerz Janek i instrukcja prawidłowego składania ofiar zapomnianym bóstwom

    KorektaLivati

    Kolejna marcowa nowość od Kultury Gniewu to komiks co prawda debiutujący na polskim rynku, ale już dosyć kojarzony. Bo Rycerz Janek to opowieść, która czytelnikom nad Wisłą znana jest od ponad dziesięciu lat, o ile oczywiście obserwują rodzimą scenę fanzinową i czytali Kolektyw. Teraz jednak przygody tytułowego bohatera może poznać szersze czytelnicze grono, a wszystko dzięki nowemu, ale pierwszemu profesjonalnie wydanemu albumowi, który choć właściwie stanowi tylko lekką, prostą rozrywkę, naprawdę pozytywnie zaskakuje i stanowi o wiele przyjemniejszą lekturę, niż mogłoby się to wydawać.

    Poznajcie rycerza Janka, dzielnego wojownika, który żadnego zajęcia się nie boi. Ledwie co pokonał gumowego kurczaka, który zastraszył siedem wiosek i zaszantażował trzech królów, a już wiedźma Rodzanica znajduje dla niego kolejne wyzwanie. I tak trafia do królestwa Zacnegostawu, gdzie, jak się pewnie domyślicie, zbyt idealnie nie jest. A właściwie wszystko się sypie, a przestępczość gwałtownie rośnie, po tym jak królewska para odeszła z tego świata w wyniku wypadku. Obecna głowa państwa, książę Mścigniew, którego bardziej zajmują okultystyczne pasje i tajemnicze wykopaliska niż cokolwiek innego, niezbyt dba o poprawę sytuacji. Co zmieni pojawienie się prawego, choć specyficznego herosa, jakim niewątpliwie jest Janek?

    Co na pierwszy rzut oka można powiedzieć o tym albumie? Ot, jakaś kolorowa opowiastka dla dzieci. Gatunek? Fantasy, ale patrząc na okładkę, trudno powiedzieć, by miało to być fantasy poważne, a tym bardziej oferujące jakieś ważkie tematy, rozważania nad trudnymi, aktualnymi kwestiami i poruszające tym podobne sprawy. Do lektury zasiadałem więc bez właściwie żadnych oczekiwań. Okej, nie tak do końca, bo po autorach coś tam sobie obiecywałem, ale skoro nawet najwięksi giganci mają gorsze dzieła… Sami wiecie. I cóż, ponad rozrywkę nic tu nie znalazłem, za to dostałem rozrywkę o wiele lepszą, niż się spodziewałem.

    Bo Rycerz Janek i instrukcja prawidłowego składania ofiar zapomnianym bóstwom to zabawa nie tylko motywami gatunkowymi, ale też i elementami czy postaciami z polskich komiksów – jednym z bohaterów jest tu niejaki Tymek, wyglądający jak starsza wersja postaci z serii Tymek i Mistrz. Zresztą świat tego albumu przypomina ten znany z TiM, gdzie realia fantasy, osadzone zresztą w dość swojskich ramach średniowiecznej Europy, jednak odbitych w krzywym zwierciadle fantastyki, zderzały się z rzeczami stricte współczesnymi (okulary, ubiór, pewne sprzęty, których w przeszłości po prostu nie mogło być). Nie jest to odkrywczy koncept, bo podobnych zabaw nie brak i w amerykańskich komiksach (zapomniane już Tellos), i nawet japońskich (Naruto, Akame ga Kill!), ale wciąż atrakcyjny.

    Ważniejsze jednak jest to, że Rycerz Janek, a właściwie jego twórcy, do których należą m.in. Jan Mazur (Tam, gdzie rosły mirabelki) i Spell (Przygody Stasia i złej nogi), dobrze to wszystko wykorzystują. Autorzy bawią się swoim dziełem, puszczają oko do odbiorców. Jednocześnie oferują fabułę, która nie wymaga znajomości fanzinowych historii, chociaż po lekturze chciałoby się je jednak poznać. Na szczęście w dodatkach otrzymujemy zarówno historię powstawania cyklu i prób wydania go, jak i streszczenie wszystkich epizodów z zinu Kolektyw.

    Szata graficzna? Jest prosta, barwna i udana. Czysta, cartoonowa kreska, dobry kolor… Cieszyć się tym pozwala dobre wydanie w dużym formacie. W skrócie: kolejny dobry polski komiks dla czytelników w każdym wieku. Coś do pośmiania się i niegłupiego rozerwania.

    SZCZEGÓŁY:
    Tytuł: Rycerz Janek i instrukcja prawidłowego składania ofiar zapomnianym bóstwom
    Data premiery: marzec 2020
    Scenariusz: Robert Sienicki, Jan Mazur
    Rysunki: Igor Wolski
    Typ: komiks
    Gatunek: komiks dla dzieci

    PODSUMOWANIE

    Plusy:
    + niezły scenariusz
    + dobra szata graficzna
    + znakomite wydanie

    Minusy:
    - to tylko rozrywka

    komentarze

    guest
    To pole jest wymagane. Przed jego zaznaczeniem koniecznie zapoznaj się z podlinkowanym dokumentem
    0 komentarzy
    Inline Feedbacks
    Zobacz wszystkie kometarze
    Michał Lipka
    Michał Lipkahttps://ksiazkarniablog.blogspot.com/
    Rocznik 88. Próbuje swoich sił w pisaniu, w tworzeniu komiksów także. Przede wszystkim jednak czyta - dużo, namiętnie i bez chwili wytchnienia. A potem stara się wszystko to recenzować. Prowadzi także książkowego bloga https://ksiazkarniablog.blogspot.com

    0
    Podziel się swoją opiniąx
    ()
    x