SIEĆ NERDHEIM:

Więcej

    The Best of Jan Paweł II. Recenzja komiksu Jan Paweł II. Nie lękajcie się

    Okładka komiksu Jan Paweł II Nie lękajcie się

    Z racji odbywających się rokrocznie Komunii w okolicach maja następuje wysyp wydawnictw poświęconych religii – Biblii w różnych wersjach, żywotów świętych, katechizmów etc. W tym roku pandemia pokrzyżowała sakramentalne plany, jednak wydawnicza machina tak czy inaczej ruszyła wiele miesięcy wcześniej. Czy Jan Paweł II. Nie lękajcie się to dobry prezent na pamiątkę Pierwszej Komunii Świętej od krewnego interesującego się komiksami? Album otwiera serię „Papieże w historii” od francuskiego wydawnictwa Glénat, u nas publikowaną przez Egmont. Na razie ma ona jedynie dwa tomy – drugim jest Leon Wielki. Pogromca Atylli, o którym napiszę niebawem.

    W założeniu komiks ma przybliżać biografię Karola Wojtyły od dzieciństwa do śmierci. Nie sposób na 48 planszach (plus 8 stron dodatków historycznych) zmieścić 85 lat życia, dlatego siłą rzeczy jest to fragmentaryczny obraz życia ucznia, robotnika, studenta, aktora, poety, kleryka, wikarego, księdza, filozofa, biskupa, teologa, kardynała, papieża, pielgrzyma, celebryty i świętego Kościoła Katolickiego. To swoiste „The Best of Jan Paweł II”, bo na więcej nie ma miejsca. 

    Cieszę się, że autorom udało się przemycić fragment wiersza Karola Wojtyły – był to w sumie jedyny dla mnie zaskakujący element. Reszta to standardowa hagiografia, którą Polacy w moim wieku, dorastający znając tylko jednego papieża, znają doskonale, bo byli świadkami wielu z prezentowanych momentów. Miło i wzruszająco było przeżyć na nowo niektóre chwile tej historii. Dla odbiorcy młodszego (na przykład ośmiolatka) wiele scen będzie zlepkiem scen bez kontekstu. Całość ubrana jest w ramy kręcenia i montażu dokumentu o życiu Jana Pawła II przez grupę filmowców i  dziennikarzy, jednak te postacie są kompletnie anonimowe – gwiazdor tej historii jest jeden, reszta to statyści. 

    Jeśli miałbym szukać w tych fragmentach myśli przewodniej, to byłoby nią życie bohatera w cieniu wszechobecnej śmierci. Karol Wojtyła ma bowiem z kruchością ludzkiego żywota do czynienia od lat najmłodszych – traci matkę, brata i ojca we wczesnej młodości, a później funkcjonuje w warunkach dwóch totalitaryzmów, za nic mających ludzką godność. Jednym z najważniejszych momentów opowieści jest oczywiście zamach na Placu Świętego Piotra, otwierający album. Trafienie kulą zamachowca jest niemal śmiertelne. Potem następują długotrwałe zmagania z postępująca chorobą i starością – agonia i zgon papieża transmitowane są na całym świecie. Jan Paweł II uważał się za przedstawiciela „cywilizacji życia”, w opozycji do „cywilizacji śmierci”. 

    Autorzy nie boją się (lub też nie są świadomi) daleko idących uproszczeń, lekkiego chaosu i sztuczności. Całość fabuły rozgrywa się na osi „dobrzy kontra źli” – Lolek i jego przyjaciele mają szlachetne, uduchowione rysy, adwersarze zaś (Rosjanie, ubecy, Ali Agca) – oblicza wykrzywione wściekłym grymasem. Generał Jaruzelski wygląda bardziej jak środkowoamerykański dyktator niż swojski, słowiański kacyk partyjno-wojskowy. Do siedziby Tygodnika Powszechnego  wpadają natomiast… wąsaci Rosjanie w uszankach i z karabinami (sic!). Nie sądzę, że biografię Karola Wojtyły należy jeszcze tak podkolorowywać.

    Na pewno był człowiekiem wyjątkowym – do perfekcji wykorzystywał potęgę mass mediów i porywał swoimi wystąpieniami ludzkie rzesze. Stał na czele Kościoła Katolickiego przez 27 lat, w chwilach ogromnych zmian politycznych, gospodarczych i społecznych. Jego konserwatywne poglądy były przyczyną wielkich tragedi (epidemia AIDS w Afryce, aborcja, antykoncepcja), ale o tym w komiksie mówi się w kilku kadrach zaledwie. Reszta to kolaż-laurka. Ale – jak już wspominałem – format jest zbyt ograniczony, by pokazać subtelności pontyfikatu Jana Pawła II. Myślę, że jego życiorys to materiał na co najmniej kilka takich tomów.

    Czy komiks Jan Paweł II. Nie lękajcie się nadaje się na prezent dla dziecka na jakąś religijną (czy też świecką) okazję? Sądzę, że tak. Jakość wydania jest, jak to w Egmoncie, wysoka, choć wolałbym chyba twardą okładkę. Album jest całkiem porządnie narysowany; styl Fabrizia Fiorentina przypomina mi nieco kreskę Rafała Szłapy, szczególnie z późniejszych tomów Blera. Zawiera porządną dawkę faktów, może nieco zbyt pobieżnie przedstawionych, ale może stanowić dobry początek dla dalszego zgłębiania jego biografii.

    SZCZEGÓŁY:
    Tytuł oryginalny: Jean-Paul II „N’ayez pas peur!”
    Wydawnictwo: Glénat
    Polskie wydanie: Egmont
    Data premiery: 20.05.2020
    Typ: komiks
    Gatunek: biograficzny, religijny
    Scenariusz: Dobbs
    Rysunki: Fabrizio Fiorentino
    Przekład: Ernest Kacperski

    PODSUMOWANIE

    Plusy:
    + wiersz Karola Wojtyły
    + solidne rysunki
    + najważniejsze elementy biografii

    Minusy:
    - skrótowość i uproszczenia
    - niepotrzebne udramatyzowanie

    komentarze

    guest
    To pole jest wymagane. Przed jego zaznaczeniem koniecznie zapoznaj się z podlinkowanym dokumentem
    0 komentarzy
    Inline Feedbacks
    Zobacz wszystkie kometarze
    Marcin „Martinez” Turkot
    Marcin „Martinez” Turkot
    Jestem geekiem trzydziestego któregoś poziomu, a także niepoprawnym fanboyem Supermana. W magisterce pisałem o związkach komiksu superbohaterskiego z mitami. W życiu zajmowałem się redagowaniem czasopisma o grach fabularnych i planszowych, tłumaczeniami gier, moderowaniem forów, pisaniem tekstów dla największego polskiego portalu internetowego oraz do "Tygodnika Powszechnego". Obecnie pracuję w reklamie. Uwielbiam komiks, w szczególności frankofoński, oraz animacje wszelakiego rodzaju (może poza anime, na którym się nie znam). Od ponad 20 lat gram w erpegi. Na gry komputerowe nie starcza mi już czasu...

    0
    Podziel się swoją opiniąx
    ()
    x