• ŚWIAT KOMIKSU
Więcej

    Twardy reset ludzkości. Recenzja komiksu Bug, Księga 1

    Bug Cover

    Jak zareagowalibyście, gdyby nagle zniknął cały internet? Wszystkie informacje, sieci społecznościowe i komunikatory? Czy zdołalibyście przetrwać w rzeczywistości postcyfrowej? Technologia, cytując Blade Runnera, może stanowić zarówno korzyść, jak zagrożenie. Za cenę komfortu, szybkości komunikacji oraz dostępu do ogólnoludzkiej bazy wiedzy oddajemy swoją prywatność i ograniczamy kontakty twarzą w twarz. Czy ludzkość przetrwałaby bez technologii cyfrowych? Odpowiedzi na te pytania usiłuje dać Enki Bilal w swoim albumie pod wiele mówiącym tytułem Bug.

    Bug 001

    „Błąd systemu” dotyka całej Ziemi w roku 2041. Znika wszystko, co w jakikolwiek sposób stosowało elektroniczną formę zapisu danych. Nie ma portali newsowych, łączności (telefony działają, ale znikają wszelkie listy numerów), wysiadają windy, zabezpieczenia, implanty. Jak to u Bilala bywa (niczym w Trylogii Nikopola oraz Tetralogii potwora), konsekwencje globalnego krachu obserwujemy z perspektywy społeczeństwa, które (oględnie mówiąc) dostaje świra. Wśród osób uzależnionych od komputerów oraz mediów społecznościowych przetacza się fala samobójstw. Sklepy są okradane na zasadach „pokojowego rabunku”. Zautomatyzowane procedury medyczne zabijają pacjentów. Autonomiczne pojazdy ulegają wypadkom. Głowy państw radzą sobie z kataklizmem na różne sposoby – Korea Północno-Wschodnia przygotowuje konwencjonalny atak nuklearny, Chiny oferują obywatelstwo osobom urodzonym w epoce analogowej, przed 1980 rokiem, zaś Amerykanie jak zwykle stawiają służby specjalne w stan gotowości. Na tym dystopijnym tle rozgrywa się historia Kamerona Obba – marsjańskiego astronauty, powracającego na Ziemię. Wydaje się być powiązany z całym tym cyfrowym kataklizmem. Dlatego zarówno on, jak i członkowie jego rodziny stają się obiektami międzynarodowej gry wywiadów.

    Bug 002

    Przypomina to tak historię Nikopola, jak i Nike’a z wcześniejszych sag Bilala – oglądamy dekadencki świat przyszłości oraz zagubionych w nim bohaterów. Nad wszystkim unoszą się ciemne chmury ideologii (faszystowskiej, komunistycznej, czy też islamskiej). Odnoszę wrażenie, że autor od niemal czterech dekad opowiada tę samą opowieść – dekoracje właściwie się nie zmieniają. Szkicowe, szarobure kadry pokryte pastelami zaludniają bohaterowie o wystających kościach policzkowych i lekko garbatych nosach (trudno odróżnić jedną osobę od innych), a na ich posągowych obliczach widać jedynie smutek. Jak zawsze, dojmujący spleen sączący się z plansz wywiera przygnębiające wrażenie. Wszystko wydaje się być spetryfikowane, przysypane gruzem i pyłem niczym z ogarniętego wojną domową Sarajewa. To bardziej lub mniej surrealistyczne obrazy, w których niemalże nie ma dynamiki – ani w mimice, ani w gestach. Jakość wydania idealnie koresponduje z artystowską szatą graficzną – jest to piękny album komiksowy – w powiększonym formacie, twardej oprawie i na szlachetnym, grubym, matowym papierze. Niezbyt dobrze na tym tle wypadają „analogowe” fragmenty Le Monde Today z krzykliwymi kolorami i słabą typografią – ale jeśli zamiarem autora było ukazanie regresu umiejętności językowych oraz edytorskich, to efekt został osiągnięty.

    Bug 003

    Miłośnicy twórczości Bilala dostali kolejną perełkę do kolekcji, aczkolwiek niewiele różni się ona od poprzednich dzieł – wydawało mi się, że po raz kolejny czytam to samo. Historia jest wyprana z dynamiki oraz emocji podobnie jak występujące w niej postacie. Bardziej przyciąga warstwa wizualna niż fabularna. Miałem wrażenie obcowania z niewątpliwym dziełem estetycznym i formalnym, pozbawionym jednak pierwiastka „komiksowości”. Swoją drogą – bardzo chętnie przeczytałbym dzieło Bilala zupełnie pozbawione dialogów i tekstu. Nie czekam z wielką niecierpliwością na kolejną część serii Bug – losy Obba, jego żony oraz córki mnie nie wciągnęły, ale do jednego się przekonałem – ludzkości przydałby się twardy reset.

    ZOBACZ W SKLEPACH

    Szczegóły:

    Tytuł: Bug, Księga 1
    Tytuł oryginalny: Bug, Tome 1
    Wydawnictwo: Casterman, Egmont Polska
    Scenariusz i rysunki: Enki Bilal
    Przekład: Wojciech Birek
    Typ: Komiks
    Gatunek: science fiction, cyberpunk, dystopia
    Data premiery: 17.05.2018
    Liczba stron: 88

    PODSUMOWANIE

    Plusy:
    + świetne wydanie
    + nastrojowa szata graficzna
    + społeczne tło krachu technologicznego

    Minusy:
    - brak dynamiki
    - wtórna historia
    - wszystkie postacie są do siebie podobne

    Dodaj komentarz

    avatar
    Marcin „Martinez” Turkot
    Marcin „Martinez” Turkot
    Jestem geekiem trzydziestego któregoś poziomu, a także niepoprawnym fanboyem Supermana. W magisterce pisałem o związkach komiksu superbohaterskiego z mitami. W życiu zajmowałem się redagowaniem czasopisma o grach fabularnych i planszowych, tłumaczeniami gier, moderowaniem forów, pisaniem tekstów dla największego polskiego portalu internetowego oraz do "Tygodnika Powszechnego". Obecnie pracuję w reklamie. Uwielbiam komiks, w szczególności frankofoński, oraz animacje wszelakiego rodzaju (może poza anime, na którym się nie znam). Od ponad 20 lat gram w erpegi. Na gry komputerowe nie starcza mi już czasu...