SIEĆ NERDHEIM:

Wygrać z przeznaczeniem i własnym lękiem. Recenzja gry Senua’s Saga: Hellblade II

Druga część przygód piktyjskiej wojowniczki nie jest ani odrobinę mniej intensywna niż pierwsza.
Druga część przygód piktyjskiej wojowniczki nie jest ani odrobinę mniej intensywna niż pierwsza.

Senua’s Saga to kolekcja dwóch gier: Hellblade: Senua’s Sacrifice i Senua’s Saga: Helblade II. Pierwsza część została wydana siedem lat temu, sequel w tym roku, ale warto było czekać. I chociaż w jedynkę nie grałam, to teraz pluję sobie w brodę, bo dwójka wciągnęła mnie, przeżuła i wypluła z emocjonalnym kacem. Ale warto było!

Wraz z Senuą (w tej roli niezmiennie Melina Juergens) płyniemy statkiem pełnym jeńców i ich oprawców. Piktyjska wojowniczka pragnie zemsty za to, że całą jej wioskę wymordowali normańscy łowcy niewolników. Jej cel jednak odsuwa się w czasie, gdy okręt, na którym się znajduje, rozbija się podczas sztormu u brzegów skalistej, wulkanicznej wyspy. Słysząca w swojej głowie głosy Furii (to personifikacje psychozy, która męczy bohaterkę od dzieciństwa), prześladowana przez Cień, będący uosobieniem ojca znęcającego się nad nią w dzieciństwie, Senua chce uratować współtowarzyszy niedoli, a potem wziąć odwet na tych, którzy skrzywdzili jej pobratymców.

Szczegółowość i realizm postaci, krew ściekająca po ekranie w trakcie walki - gra pod względem wyglądu robi imponujące wrażenie.
Szczegółowość i realizm postaci, krew ściekająca po ekranie w trakcie walki – gra pod względem wyglądu robi imponujące wrażenie.

To, jak ta gra ryje człowiekowi psychikę, jest niesamowite. Wejście w postać Senui, obserwowanie jej walki z psychozą i prześladującymi ją głosami robi wrażenie. Przez całą rozgrywkę Furie nie dają nam nawet na chwilę spokoju, zagęszczając atmosferę i wywołując ciarki strachu. Dzięki tym efektom klimat rozgrywki jest niezwykły, aczkolwiek bez polskich napisów ciężko było mi ogarnąć, co się dzieje, szczególnie gdy kilka głosów nakładało się na siebie. Uczciwie też przyznaję, że wyciszałam słuchawki w trakcie walk, bo Furie za bardzo mnie rozpraszały. Szczerze mówiąc, słuchawki to absolutny must have w trakcie gry – bez nich połowa odgłosów umyka i rozpływa się gdzieś po drodze, a przez to traci się sporo z atmosfery. I ucieka muzyka, a ta też jest fantastyczna i znakomicie podkręca klimat rozgrywki. Co więcej, psychoza Senui została oddana tak wiernie, a jej wspomnienia tak przemieszane z rzeczywistością, że naprawdę gracz zaczyna się gubić w tym, co jest wytworem wyobraźni wojowniczki, a co wydarzyło się rzeczywiście.

Ten widok to cisza przed burzą i spotkaniem z kolejnym niebezpieczeństwem.
Ten widok to cisza przed burzą i spotkaniem z kolejnym niebezpieczeństwem.

Dla mnie ogromnym plusem gry jest walka i w ogóle sama konstrukcja rozgrywki. A to dlatego, że jest ona rozkosznie prosta. Nie znajdziemy tutaj drzewek umiejętności, które możemy rozwijać, nie ma tworzenia przedmiotów, skomplikowanego systemu walki. Mamy dwie bronie, dwa rodzaje ataku, unik i parowanie ciosów… i to wszystko. Po tak modnych obecnie, skomplikowanych schematach rozwoju postaci i walki, które ciągle trzeba doskonalić, tak prosta rozgrywka była dla mnie czystą rozkoszą. Nie będziemy też tutaj poznawać świata w nieskończoność. Przemieszczanie się z lokacji do lokacji ma charakter „korytarzowy” – idziemy właściwie ściśle wytyczonym torem i nie możemy zejść na bok, bo albo zwyczajnie nie ma takiej możliwości, albo nasza postać ginie.

Ta gra nie jest dla ludzi o słabych nerwach - widoki potrafią zmrozić krew w żyłach, a psychoza Senui też wywiera wpływ na psychikę gracza.
Ta gra nie jest dla ludzi o słabych nerwach – widoki potrafią zmrozić krew w żyłach, a psychoza Senui też wywiera wpływ na psychikę gracza.

Widoki i grafika w Senua’s Saga też są naprawdę niczego sobie. Wzorowana na Islandii skalista wyspa usiana wulkanami i odrobiną zieleni robi wrażenie. Zresztą same postaci mają imiona wyraźnie nawiązujące do języka islandzkiego, nie wspominając o elementach mitycznych, które bezsprzecznie mają korzenie w mitologii skandynawskiej. Słyszane dźwięki otaczają nas cały czas – dzięki technice binauralnej gracz ma wrażenie, że znajduje się w miejscu, w którym dokonywano nagrania. Swoją drogą, nie można tutaj nie wspomnieć o grze aktorskiej. Melina Juergens robi jakieś 75% roboty w całej rozgrywce, a realistyczne efekty, włącznie z krwią na ekranie, gdy uśmiercamy przeciwnika, dokładają solidną dawkę wrażeń.

Może i Senua zeszła do Helheim i wróciła z niego, ale demony przeszłości wciąż ją prześladują.
Może i Senua zeszła do Helheim i wróciła z niego, ale demony przeszłości wciąż ją prześladują.

To wszystko splata się ze sobą w taki sposób, że chociaż rozgrywka trwa raptem kilka godzin, to wciąga i nie wychodzi człowiekowi z głowy. Nie da się jednak ukryć, że ten czas jest naprawdę intensywny i gra potrafi obciąży psychicznie. Głosy słyszane przez Senuę, jej psychoza, pogoń za przeznaczeniem prześladowanie przez Cień, jej wspomnienia i psychodeliczne przeżycia na jawie – to wszystko tworzy mieszankę nie zostawiającą gracza obojętnym. Zdziwię się, jeśli Senua’s Saga: Hellblade II nie będzie w czołówce nagradzanych gier tego roku. Dla mnie – majstersztyk i bardzo chętnie pograłabym w więcej tego typu tytułów.

SZCZEGÓŁY:
Tytuł: Senua’s Saga: Hellblade II
Wydawca: Xboox Game Studio
Producent: Ninja Theory
Platformy: Windows, Xbox Series X/S
Gatunek: hack and slash, przygodowa gra akcji
Data premiery: 21.05.2024
Recenzowany egzemplarz: Windows

Bądź na bieżąco z naszymi recenzjami. Obserwuj Nerdheim w Google News

komentarze

Subskrybuj
Powiadom o
guest
To pole jest wymagane. Przed jego zaznaczeniem koniecznie zapoznaj się z podlinkowanym dokumentem
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie kometarze
Senua's Saga to kolekcja dwóch gier: Hellblade: Senua's Sacrifice i Senua's Saga: Helblade II. Pierwsza część została wydana siedem lat temu, sequel w tym roku, ale warto było czekać. I chociaż w jedynkę nie grałam, to teraz pluję sobie w brodę, bo dwójka wciągnęła...Wygrać z przeznaczeniem i własnym lękiem. Recenzja gry Senua's Saga: Hellblade II
Włącz powiadomienia OK Nie, dzięki