Więcej

    Pary nie do pary? Recenzja gry planszowej Dopasowani

    KorektaLilavati
    Dopasowani - pudełko gry
    Dopasowani – pudełko gry

    Podobno plotki głoszą, że osoby w związkach – nieważne, czy to małżeńskich, czy partnerskich –spędzające wspólnie czas przy grach planszowych wiodą sielskie i pełne szczęścia życie. Wydawnictwo Egmont, aby dodatkowo rozpieścić graczy, wypuściło na rynek bardzo interesującą planszówkę zatytułowaną Dopasowani.

    Na pomysł przetestowania omawianej pozycji namówiła mnie żona. Przepowiedziała (być może to kobieca intuicja), że będziemy się przy tym dobrze bawić, więc nie pozostało mi nic innego, jak zamówić u naczelnego egzemplarz do testu (nie chcę wiedzieć, jaki czekałby mnie los, gdybym nie przystał na prośbę lepszej połówki). W końcu nastał dzień, gdy listonosz zapukał do drzwi…

    Dopasowani - elementy gry
    Dopasowani – elementy gry

    W paczce dało się wyczuć solidne, kartonowe opakowanie. Zatem mamy już plus na wstępie, a to dopiero początek. Po pełnym rozpakowaniu gry moim oczom ukazały się: zestaw kart, kilka kolorowych notesów, parę pionków w różnych barwach, klepsydra, instrukcja, karta pomocy oraz niewielka, sztywna plansza z nadrukowanymi kółkami i trójkątami. Od razu zabrałem się za lekturę instrukcji.

    Gra skierowana jest do 4-8 graczy z zachowaniem zasady parzystości. Teamy stojące naprzeciwko siebie wcale nie muszą być w stałych związkach. Równie dobrze mogą to być dobrzy znajomi, rodzeństwo czy nawet najwięksi wrogowie.  

    Dopasowani - w trakcie rozgrywki
    Dopasowani – w trakcie rozgrywki

    Sama instrukcja w bardzo prosty sposób wyjaśnia zasady gry. Każda z par wybiera dany pionek i ustawia go na polu oznaczonym cyfrą 1. Następnie niebieski pionek w kształcie trójkąta ustawia się na polu o takiej samej formie i również z numerem 1. Uczestnicy przekazują między sobą małe notatniki, z zachowaniem zasady, że jeden team ma je w takich samych kolorach. Potrzebny jest też przyrząd do pisania dla każdego z graczy z osobna (niedołączony do gry, ale to szkopuł). Następnie ustala się, kto z pary rozpoczyna batalię, i ustawia klepsydrę (piasek przesypuje się ok. 60 sekund) na środku planszy.

    Gdy kolejność będzie już znana, przedstawiciel drużyny wyciąga kartę i na głos odczytuje pierwsze pytanie z listy (np.  „Z czym wam się kojarzy komputer?”) i przekręca klepsydrę. Od tej chwili każdy z graczy wypisuje na swojej kartce pięć słów (jedno- lub dwuwyrazowych). Gdy czas się skończy, każdy z teamów porównuje swoje odpowiedzi. Za każde dopasowane słowo przyznawany jest jeden punkt. Po sprawdzeniu swoich haseł następuje koniec pierwszej rundy i niebieski trójkąt przesuwany jest na pole oznaczone kolejną cyfrą, a gracze przesuwają swoje pionki na planszy głównej o liczbę pól analogiczną do liczby punktów zdobytych w tej rozgrywce. Kolejny etap również bazuje na pierwszym pytaniu z karty. Gdy fiszki się skończą, można odczytywać treści oznaczone nr 2, 3 etc. Zwycięstwo w grze odnosi drużyna, która jako pierwsza osiągnie pułap 30 punktów (specjalne oznaczenie na planszy) lub po zakończeniu 9 rund będzie najbliżej omawianego pola.

    W zestawie jest 109 kart z sześcioma pytaniami na każdej (czyli w sumie 654 pytania). W talii można wyróżnić również fiszki oznaczone kolorem czerwonym (skierowane do dorosłych graczy). Można je wykorzystać lub, gdy przy grze zasiadają nieletni, z nich zrezygnować.

    Dopasowani - przykładowe karty
    Dopasowani – przykładowe karty

    A co w przypadku, gdy w domu mamy pięć lub siedem osób, które również chcą grać? Nic nie stoi na przeszkodzie, aby w jednym zespole było o osobę więcej. Wtedy jeden notes przypada na dwóch graczy i albo będą wspólnie główkować nad hasłami, albo będą się wymieniać spostrzeżeniami indywidualnie co rundę.

    Podczas pierwszego seansu przy Dopasowanych, którego uczestnikami były cztery osoby, przyznam, że grało się wybornie. Pytania były skonstruowane w sposób jasny i tylko od wyobraźni gracza zależało, co pojawi się na kolorowych kartkach. Rozgrywka jest szybka i pozwala na luźne rozmowy oraz wymianę spostrzeżeń pomiędzy rundami.

    Wszelkie elementy wchodzące w skład zestawu zostały wykonane solidnie. Twarda i czytelna plansza przetrwa, nawet gdy wyleje się na nią napój (o co nietrudno, proszę mi uwierzyć). Wygląd wykonanych z mocnego tworzywa pionków od razu budzi skojarzenie z Pacmanem (wystarczy spojrzeć na zdjęcia). W przypadku kart również nie można mieć zastrzeżeń. Są czytelne i odporne na ścieranie.

    Jeżeli szukacie rozrywki na typowe luzackie wieczory, to Dopasowani będą grą dla was. Szybka rozgrywka, mnóstwo śmiechu oraz element rywalizacji na pewno umilą wspólne spędzanie czasu. Gorąco polecam!

    Serdecznie dziękujemy wydawnictwu Egmont za udostępnienie egzemplarza do recenzji.

    UWAGA! UWAGA! Specjalna obniżka (40%) na gry planszowe dostępne pod adresem: https://egmont.pl/gry-planszowe dla naszych czytelników! Aby skorzystać z promocji, należy w koszyku, w miejscu na KOD PROMOCYJNY wpisać nerdheim. Opcja jest dostępna tylko po zalogowaniu. Kod jest ważny do 31.12.2019 r.

    SZCZEGÓŁY
    Nazwa: Dopasowani
    Wydawca: Egmont
    Autor: Grzegorz Rejchtman
    Ilustracje: Piotr Kania
    Liczba graczy: 4-8
    Wiek: 16-116 lat
    Czas rozgrywki: min. 30 minut
    Zawartość: 109 dwustronnych kart z pytaniami, cztery pionki dla graczy, pionek wskazujący rundę, klepsydra, solidna plansza, kolorowe notesy, instrukcja

    PODSUMOWANIE

    Plusy:
    + solidne wykonanie
    + proste zasady
    + alternatywne warianty gry
    + zróżnicowany poziom pytań
    + szybka rozgrywka

    Minusy:
    - nie dla najmłodszych

    Dodaj komentarz

    avatar
    Łukasz „Kisiel” Krzeszowiec
    Łukasz „Kisiel” Krzeszowiec
    Rocznik ’88. Fan komiksu, dobrej książki i filmu. Lubi posłuchać ostrzejszych brzmień. Swój gust muzyczny przyprawia klasyką oraz muzyką elektroniczną. Nie znosi owijania w bawełnę i jak ognia unika „niepracującej szlachty” czy „absolwentów szkół robienia hałasu”. W wolnych chwilach poluje na prawdziwe pokemony, włócząc się z wędką wzdłuż brzegów Królowej Rzek, zdradzając ją chwilami z innymi ciekami i bajorami. Nieuleczalny fanatyk włoskiego futbolu (wierny kibic Interu Mediolan). Wielbiciel dobrego piwa i whisky. Czasem popełnia recenzje, by innym razem nabazgrolić coś z zupełnie innej beczki. Podczas ostatniego remontu w jego domu, jeden z majstrów stwierdził, że ma nierówno pod sufitem.