SIEĆ NERDHEIM:

Więcej

    Nowy hit od twórców Machinarium i Botaniculy. Recenzja gry Creaks

    KorektaYaiez

    W branży gier komputerowych do rzadkości należą studia, które wypracowały własny niepowtarzalny styl produkcji. Zdecydowana większość próbuje nadążyć za zmieniającymi się oczekiwaniami odbiorców, wykorzystać chwilową modę na jakiś gatunek lub spróbować czegoś zupełnie nowego. Powoduje to, że poza kilkoma wyjątkami trudno jest na pierwszy rzut oka rozpoznać, kto mógł stworzyć dany tytuł. Problem ten nie dotyczy z pewnością gier tworzonych przez niewielkie czeskie Amanita Design.

    Przez kilkanaście lat swojego istnienia to studio dało się poznać jako niebywale ambitne i oryginalne. Ich produkcje, należące do obecnie mało popularnego gatunku wskaż i kliknij (ang. point and click), zdobyły niebywały rozgłos. Machinarium, Botanicula, Samorost czy Chuchel to tytuły, które zachwyciły niemal cały świat. Każdy z nich charakteryzuje się niepowtarzalną oprawą audiowizualną, ciekawym humorem i wymagającymi zagadkami logicznymi. Elementy te, w połączeniu z obecnym w nich tajemniczym, surrealistycznym klimatem, powodują, że dzieła Amanita Design są łatwo rozpoznawalne nie tylko wśród ich wiernych fanów. Sprawdźmy zatem, czy Creaks, będące najnowszym tytułem tego studia, jest w stanie powtórzyć sukcesy ich dotychczasowych hitów.

    Creaks - screen z gry
    Creaks – screen z gry

    Od pierwszego kontaktu z tą produkcją nie miałem wątpliwości, kto odpowiada za jej kreację. Piękna, charakterystyczna grafika to coś, co przykuwa uwagę od samego początku i utrzymuje ją aż do końca. Historia rozpoczyna się dość niepozornie. Sterujemy chłopcem, który znajduje w swoim pokoju ukryte, nieznane mu wcześniej przejście. Niestety, przez drobny wypadek traci on możliwość bezpiecznego powrotu do domu. Zmuszony jest zatem wyruszyć przed siebie w poszukiwaniu wyjścia lub pomocy. W ten sposób razem z nim odkrywamy tajemniczy i obcy świat. Okazuje się, że zamieszkują go dość osobliwe istoty, które staramy się niepostrzeżenie obserwować. Z czasem dostrzegamy, że borykają się one z problemem, którego rozwiązanie może pomóc nam w bezpiecznym powrocie. 

    Klimat panujący w Creaks jest nie do podrobienia. Gra zawdzięcza to z pewnością swojej niezwykłej oprawie graficznej, ale też świetnie skomponowanej muzyce oraz ogólnemu projektowi stworzonego świata. Wszystko tutaj zostało dokładnie przemyślane. Poczynając od wyglądu mieszkańców przez lokacje, jakie przemierzamy, a kończąc na przeciwnikach, z którymi się mierzymy. Wymienione elementy składają się na niezwykły, surrealistyczny charakter tej produkcji. Niewiele jest wśród gier komputerowych równie niebanalnych tytułów. Fani poprzednich dzieł tego studia z pewnością będą zachwyceni, a dla osób nieznających go wcześniej pozycja będzie niemałym zaskoczeniem.

    Creaks - screen z gry
    Creaks – screen z gry

    Cała rozgrywka w Creaks oparta jest o rozwiązywanie kolejnych, coraz to trudniejszych zagadek logicznych. Wchodząc do nowych pomieszczeń lub ich układu musimy zastanowić się, jak ominąć rozstawione w nich przeszkody. Gra świetnie wprowadza nas w reguły panujące w tym świecie i stopniowo zwiększa poziom wyzwania. Niesamowicie pozytywnie zaskoczyło mnie to, jak dobrze zaprojektowana jest ta produkcja. Nigdy nie czułem, że dana zagadka jest dla mnie za trudna, a autorzy rzucili mnie na zbyt głęboką wodę. Każdy pokonany etap uczy nas czegoś nowego i pozwala lepiej zrozumieć zasady panujące w tym świecie. Dodatkowo co jakiś czas wprowadzane są nowe mechaniki, które urozmaicają dotychczasową rozgrywkę. Napotkane zagadki będą od nas wymagały nie tylko sporego wysiłku intelektualnego, ale też odpowiedniej zręczności ruchów. Wynika to z faktu, że w Creaks twórcy zrezygnowali z systemu znanego z ich poprzednich gier na rzecz bezpośredniej kontroli nad ruchami bohatera.  

    Elementem, którego nie doświadczymy podczas rozgrywki, jest system wskazówek. W mojej opinii jest to słuszna decyzja, gdyż jak już wspomniałem, poziom trudności jest odpowiednio zbalansowany, a liczba ruchów ograniczona. Co więcej, w momencie przełomowego odkrycia możemy usłyszeć charakterystyczny dźwięk podpowiadający, że idziemy w dobrym kierunku. W Creaks poza zagadkami możemy natrafić również na minigierki znajdujące się w wiszących na ścianach obrazach. Część z nich jest dobrze ukryta, więc warto dokładnie sprawdzać wszystkie pomieszczenia w poszukiwaniu sekretów. Dostarczają one niemało zabawy, a dodatkowo pozwalają lepiej poczuć i zrozumieć ten dziwaczny świat, w którym znalazł się nasz bohater.

    Creaks - screen z gry
    Creaks – screen z gry

    Creaks jest tytułem znakomitym i niepowtarzalnym. Mimo to jestem  przekonany, że nie podbije on szczytów list najbardziej popularnych gier tego roku. To po prostu nie jest to tytuł dla każdego. Grafika, choć niezwykła, nie trafi w gusta większości odbiorców, a niedługi czas rozgrywki oraz potrzeba mierzenia się z zagadkami logicznymi tylko to spotęgują. Jeśli jesteście natomiast fanami tego studia lub szukacie unikatowych produkcji, to z pewnością będziecie zachwyceni. To miłe, że w czasach kiedy wielu producentów tworzy prawie bliźniacze gry, istnieje małe, niezależne studio zdolne zachować własny, nieszablonowy charakter.

    SZCZEGÓŁY:
    Tytuł: Creaks
    Producent: Amanita Design
    Wydawca: Amanita Design
    Daty premier: 10.07.2020 (iOS), 22.07.2020 (PC, Switch, PS4, XONE)
    Dostępne na platformach: PC, Switch, PS4, XONE, iOS
    Recenzowany egzemplarz: PS4

    PODSUMOWANIE

    Plusy:
    + zjawiskowa grafika
    + zrównoważony poziom trudności
    + niepowtarzalny, surrealistyczny klimat
    + ulepszony (względem poprzednich gier tego studia) system poruszania się

    Minusy:
    – możliwość rozwiązania zagadek tylko w jeden sposób

    komentarze

    guest
    To pole jest wymagane. Przed jego zaznaczeniem koniecznie zapoznaj się z podlinkowanym dokumentem
    0 komentarzy
    Inline Feedbacks
    Zobacz wszystkie kometarze
    Sebastian Gonera
    Sebastian Gonera
    Na co dzień zajmuję się branżą lotniczą. Prywatnie wielki fan pięściarstwa i dobrej kuchni. Uwielbiam science-fiction oraz marzę o tym, by Elon Musk zabrał mnie kiedyś na Marsa. Kocham światowe kino, polskie fantasy i granie na konsolach. Od głośnych imprez zdecydowanie bardziej wolę spokojny wieczór z książką lub padem.

    0
    Podziel się swoją opiniąx
    ()
    x