• STREFA GIER
Więcej

    Gangsterskie życie. Recenzja gry Blood & Truth

    Blood & Truth 1

    PlayStation VR Worlds, zestaw małych gier do gogli wirtualnych rzeczywistości od Sony, warto nabyć przede wszystkim ze względu na The London Heist. Ta krótka, około półgodzinna historia opracowana przez londyński oddział Sony pozwala wcielić się w gangstera i jest bodaj najlepiej ocenianą produkcją z zestawu. Sony Interactive Entertainment London Studio poszło za ciosem i postanowiło rozwinąć ten motyw, tworząc pełnoprawną grę – Blood & Truth. Tym oto sposobem otrzymaliśmy najlepszy jak dotąd film sensacyjny w wirtualnej rzeczywistości.

    Ryan Marks, brytyjski żołnierz stacjonujący gdzieś na Bliskim Wschodzie, wraca do Londynu na pogrzeb ojca – bossa jednej z potężnych przestępczych familii. Chociaż Ryan zaciągnął się do wojska, reszta jego rodziny pozostała przy gangsterskim interesie. W dniu pogrzebu ojca dochodzi do próby „wrogiego przejęcia” ich działalności przez Tony’ego Sharpa, wcześniej uchodzącego za mało znaczącego przestępcę. Podczas wymiany zdań ginie zaufany capo Marksów, którzy postanawiają za wszelką cenę nie dopuścić do utraty swojego interesu, a przy okazji – do dalszych śmierci. W tym celu muszą nie tylko odnaleźć wroga, ale przede wszystkim dowiedzieć się, jak ktoś, kto jeszcze niedawno był płotką, teraz jest w stanie zagrozić wpływom jednej z najpotężniejszych rodzin.

    Blood & Truth oferuje podzieloną na dziewiętnaście rozdziałów opowieść rodem z filmu sensacyjnego klasy B. Czy jest to wadą? Przez większość czasu nie – daje się to we znaki tylko wtedy, kiedy zmuszeni jesteśmy oglądać niedające się pominąć przerywniki filmowe. A takich momentów w grze jest kilka. Dialogi nie grzeszą oryginalnością, więc konieczność oglądania takich scen powoduje denerwujące przestoje, kiedy gracz chce po prostu znów chwycić za broń i postrzelać do wrażych gangsterów. Nie licząc jednak takich chwil, niekończący się festiwal filmowych klisz niezbyt przeszkadza. Summa summarum, gra oferuje przygodę na około sześć godzin. Warto dodać, że jednorazową – Blood & Truth jest opowieścią w stu procentach liniową. Chociaż rozdziały można powtarzać, służy to wyłącznie pozbieraniu znajdziek i zaliczeniu opcjonalnych wyzwań, takich jak np. zestrzelenie rozsianych po mapach celów strzelniczych.

    Blood & Truth to jedna z niewielu gier VR, które znacznie lepiej sprawdzają się „na stojąco”. Nawet w takim Skyrimie VR nigdy nie czułem, że siedząc, coś tracę, a jak na razie z tą wersją spędziłem około 70 godzin. Nowa gra London Studios, jeśli obsługujemy ją za pomocą move’ów, wymaga jednak stania – albo siedzenia na czymś, co nie ma oparć. Znacznie łatwiej jest sięgnąć wtedy po pistolet do kabury albo za plecy, żeby wyjąć karabin czy strzelbę. Sama zabawa, zwłaszcza za pomocą move’ów, jest bardzo przyjemna. Niewiele jak dotąd trafiło się na PSVR tytułów, które dawałyby tyle frajdy ze strzelania. Arsenał dostępnych broni jest zadowalający, znajdziemy tu m.in. pistolety, karabiny i strzelby. Odskocznią od strzelanin są elementy zręcznościowe, takie jak chociażby wspinanie się po rusztowaniach czy sterowanie gałką z kamer ochrony. No i strzelaniny podczas pościgów!

    Blood & Truth 2

    Nowa gra londyńczyków to po części „celowniczek”. Co prawda od osłony do osłony przemieszczamy się sami, możemy jednak robić to tylko do przodu albo na boki. Jakby tego było mało – tylko do miejsc z góry wyznaczonych przez twórców. Psuje to trochę immersję i w moim odczuciu stanowi największą wadę gry. Bywa też, że kamera w Blood & Truth się rozkalibrowuje. Nie jest to wina tego, jak jest ustawiona playstation camera w moim pokoju. Stoi dokładnie w tym samym miejscu, co zawsze i nigdy nie było z nią problemów w żadnej innej grze. Znajomy, który ogrywał mój egzemplarz gry, donosi, że sporo problemów miał z obsługą broni dwuręcznej, wyczyniającą cuda i magicznie znoszoną na boki. U mnie problem taki nie występował, ale sądząc po opiniach innych graczy, Blood & Truth ogólnie miewa problemy z kalibracją.

    Podobnie jak większość gier wydawanych przez rodzimy oddział Sony, tak i Blood & Truth „wyposażona” jest w polski dubbing. Jego jakość jest przeciętna – dialogi nie są ugrzecznione, a większość ról zagrano poprawnie. Co w sumie jest niezłym osiągnięciem, biorąc pod uwagę jakość scenariusza. Największymi mankamentami polskiej wersji są Grzegorz Pawlak i Anna Sztejner-Pierczyńska. To zdecydowanie zbyt oklepane w dubbingu głosy, których używanie w produkcjach z kategorią wyższą niż 7+ po prostu psuje klimat. Lepiej wypada muzyka. W większości przypadków mamy do czynienia z grime’em, miesza się on jednak z orkiestrą czy skrzypcami. Daje to niezły efekt, świetnie pasujący do akcyjniaka z elementami szpiegowskimi. Oprawa wizualna jest poprawna, ale trudno oczekiwać fajerwerków po grze przeznaczonej na, nie oszukujmy się, dość budżetowe gogle VR. Nie zmienia to jednak faktu, że lokacje, które odwiedzimy, są zróżnicowane i klimatyczne. Raz znajdziemy się w kasynie, żeby chwilę później robić rozwałkę w przeznaczonych do rozbiórki blokach.

    Blood & Truth 3

    Blood & Truth to świetne rozwinięcie pomysłu z The London Heist. Jeśli chcieliście się kiedyś poczuć jak bohater taniego filmu sensacyjnego, jest to produkcja wprost idealna. To dobre rozwiązanie dla tych, którzy chcą fajnie spędzić jeden wieczór. Chociaż gra nie ustrzegła się pewnych mankamentów, to strzelanie na VR-ze (zwłaszcza jeśli macie move’y) jeszcze nigdy nie było tak przyjemne! I szkoda tylko, że gra kończy się dość szybko, zostawiając sobie wielką furtkę do stworzenia kontynuacji.

    SZCZEGÓŁY:

    Tytuł: Blood & Truth
    Platformy: PlayStation 4
    Producent: Sony Interactive Entertainment London Studio
    Wydawca: Sony Interactive Entertainment
    Dystrybutor: Sony Interactive Entertainment Polska
    Gatunek: first-person shooter
    Premiera: 28 maja 2019

    PODSUMOWANIE

    Plusy:
    + strzelanie daje masę frajdy!
    + dodatkowe elementy również zrealizowano nieźle
    + muzyka
    + niezła (jak na PSVR) grafika
    + w miarę przyzwoity polski dubbing

    Minusy:
    - przegadane fragmenty, przez które siada tempo
    - potrafi się brzydko rozkalibrować
    - ograniczone możliwości poruszania się

    Dodaj komentarz

    avatar
    Jacek „Pottero” Stankiewicz
    Jacek „Pottero” Stankiewiczhttps://swiatthedas.wordpress.com/
    Jak przystało na reprezentanta rocznika 1987, jestem zgrzybiałym dziadziusiem, który doskonale pamięta szczękopady, jakie wywoływały pierwsze kontakty z „Doomem”, a potem z „Quakiem” i „Unreal Tournament”. Zapalony gracz z ponaddwudziestopięcioletnim doświadczeniem, z uwielbieniem pochłaniający przede wszystkim gry akcji, shootery i niektóre RPG. Namiętny oglądacz filmów i seriali, miłośnik Tarantina, Moodyssona i Tromy, w wolnej chwili pochłaniacz książek i słuchowisk, interesujący się wszystkim, co wyda mu się warte uwagi. Dla rozrywki publikujący gdzie się da, w tym m.in. czy w czasopismach branżowych. Administrator Dragon Age Polskiej Wiki.