SIEĆ NERDHEIM:

Więcej

    Nie taki wilk straszny, jak go malują. Recenzja anime Beastars

    Beastars - kadr z anime
    Beastars – kadr z anime

    Parę lat temu Zwierzogród zachwycił widzów kreacją świata przedstawionego, gdzie żyły humanoidalne zwierzęta, tworząc zgrane społeczeństwo, zmagające się jednak z naturalną przeszkodą, jaką jest rodzaj pożywienia. W Disneyowskiej animacji, chociaż konflikt między roślinożercami a mięsożercami został nakreślony, dla starszego widza mógł wydawać się zbyt płytki. Jednak przyroda nie lubi pustki i wystarczyło poczekać, aż ktoś zabierze się za produkcję o podobnej tematyce, lecz zdecydowanie przeznaczonej dla starszej widowni. I oto jest Beastars.

    Beastars - kadr z anime
    Beastars – kadr z anime

    Już w pierwszych minutach anime nie udaje sympatycznej bajki. Widz bowiem najpierw widzi głównego bohatera rzucającego się na przerażoną króliczkę, by chwilę później nastąpił przeskok, umożliwiający śledzenie uciekającego alpakę, którego goni któryś z mięsożernych kolegów z klasy. Jak się później okaże, wydarzenie to będzie rzutować na całym sezonie.

    Siedemnastoletni Legoshi jest szarym wilkiem, uczęszcza do liceum z internatem Cherryton, gdzie mięsożercy żyją tuż obok roślinożerców. Chodzi do kółka teatralnego, jednak ze względu na swój charakter nie pcha się na scenę, a wystarcza mu rola technika. Zawsze stara się być przyjazny i uprzejmy, przez co wywołuje politowanie u reszty uczniów. A to ze względu na bycie drapieżnikiem, który nie wykorzystuje swojej naturalnej siły. Mimo wszystko Legoshiemu pasuje bycie na uboczu i nudne życie, jakie wiedzie. Przyjaźni się z labradorem Jackiem oraz koleguje z członkami kółka. Wszystko się jednak komplikuje wraz z tajemniczym i brutalnym morderstwem wspomnianego już alpaki Toma. Od tej chwili w szkole zaczyna narastać konflikt między roślinożercami a drapieżnikami, w który mimowolnie zostaje wplątany Legoshi. W dodatku poznaje Haru, królika miniaturkę, i z wolna się w niej zakochuje.

    Beastars - kadr z anime
    Beastars – kadr z anime

    Tutaj też przechodzimy do głównej siły anime, którą są postaci i relacje między nimi zachodzące. Przez cały serial będziemy śledzić swoisty trójkąt pomiędzy niepewnym siebie Legoshim, jeleniem Louisem, najpopularniejszym uczniem w szkole, a stojącej między nimi w rozkroku Haru. Poznamy historię i rozterki każdego z bohaterów wraz z przemianami, jakie w nich zajdą. Równocześnie trzeba niestety zaznaczyć, że część prowadzonych wewnętrznych monologów, mających przedstawić niepewność i rozdarcie, brzmi dość pretensjonalnie i wydaje się zupełnie niepotrzebne. Zawierają bowiem dokładnie takie same informacje co wcześniej przedstawione myśli postaci i nie wprowadzają nic nowego. Mimo wszystko nie psuje to przyjemności z obcowania z bohaterami.

    Beastars - kadr z anime
    Beastars – kadr z anime

    Kolejnym aspektem zasługującym na pochwałę, jest brak jakiegokolwiek tabu. Z racji, że jest to produkcja przeznaczona dla starszego widza, twórcy nie boją się poruszać wrażliwych treści. Dzięki temu, niedopowiedzenia wykreowanego świata w Zwierzogrodzie, w Beastars zostają dopowiedziane. Dowiadujemy się więc, czym żywią się dorosłe drapieżniki, które opuściły już szkołę i nie znajdują się pod jej ograniczeniami. Konfrontując młodych bohaterów z możliwością posmakowania mięsa, widać, jak umiejętnie została stworzona rozterka moralna: z jednej strony jest to naturalne pożywienie dla mięsożerców, z drugiej mogą mieć oni wrażenie jedzenia własnych przyjaciół. Tak samo ciekawie i dojrzale przedstawiono seksualność licealistów, tworząc z niej ważny wątek dla historii głównych bohaterów. W anime możemy również zobaczyć temat dyskryminacji związków pomiędzy przedstawicielami drapieżników i roślinożerców, a nawet jeżeli parę stanowi dwójka zwierząt różnego gatunku.

    Beastars - kadr z anime
    Beastars – kadr z anime

    Beastars zostało stworzone przy pomocy technologii 3D, co wydaje się już jednym ze znaków rozpoznawczych produkcji okraszonych logiem Netflix Originals. Przyznam szczerze, że nie przepadam za taką formą animacji, mając w pamięci chociażby biednie wyglądającego Ajina, Kolosa z Ataku Tytanów lub parę innych tytułów. Jednakże w przypadku Beastars sprawy mają się zupełnie inaczej. Z początku widz może dostrzec pewną ciężkość w poruszaniu się postaci. Na szczęście szybko da się do tego przyzwyczaić, a ów efekt całkowicie znika przy świetnie wyreżyserowanych scenach akcji.

    Beastars - kadr z anime
    Beastars – kadr z anime

    Podsumowując, Beastars jest naprawdę dobrym anime, poruszającym pod płaszczykiem antropomorfizacji masę problemów współczesnego społeczeństwa. Oglądając pierwszy sezon, widz otrzyma: stworzony z pomysłem świat, w którym twórcy nie idą na skróty, by tylko ukryć wrażliwe tematy, oraz bohaterów z krwi i kości, mierzących się z własnymi instynktami i niepewnościami. W końcu otrzyma też dobrze poprowadzoną fabułę z tajemnicą, ciągnącą się przez wszystkie odcinki i zaciskającą coraz ciaśniej wokół trójki głównych bohaterów. Dzięki temu wszystkiemu jest się w stanie przymknąć oko na z lekka rozczarowujący finał sezonu i z niecierpliwością wyczekiwać kontynuacji, która została już zapowiedziana.

    SZCZEGÓŁY:
    Tytuł: Beastars
    Rok produkcji: 2019
    Typ: anime psychologiczne
    Reżyseria: Shinichi Matsumi
    Studio: Orange
    Liczba epizodów: 12

    PODSUMOWANIE

    Plusy:
    + ciekawi i barwni bohaterowie
    + brutalny świat skryty pod iluzją spokoju
    + pozwalające na różną interpretacje wątki
    + liczne komentarze społeczne
    + świetnie wyreżyserowane sceny
    + świetny ending i dobry opening

    Minusy:
    - nagromadzenie niepotrzebnych monologów wewnętrznych
    - niesatysfakcjonujący finał

    komentarze

    guest
    To pole jest wymagane. Przed jego zaznaczeniem koniecznie zapoznaj się z podlinkowanym dokumentem
    0 komentarzy
    Inline Feedbacks
    Zobacz wszystkie kometarze
    Adam
    Adam "Sumo" Loraj
    Rocznik '98. Student historii. Sięga w równej mierze po anime, filmy, gry wideo, komiksy i książki. Fan twórczości Hideo Kojimy, Guillerma del Toro i Makoto Shinkaia. Od najmłodszych lat w jego sercu pierwsze miejsce zajmują Pokemony, a zaraz potem Księżniczka Mononoke. Prowadzi i gra w papierowe RPGi, w szczególności w Zew Cthulhu i Warhammera. Za najlepszego światowego muzyka uważa Eltona Johna, a polskiego Jacka Kaczmarskiego. Swoje opowiadania publikował w m.in. magazynach: Biały Kruk, Histeria, Szortal na Wynos lub w antologii Słowiański Horror.

    0
    Podziel się swoją opiniąx
    ()
    x