SIEĆ NERDHEIM:

Redakcyjne podsumowanie roku 2021 – SERIALE

Dziś chcielibyśmy zaprezentować Wam serialowe podsumowanie 2021 roku. Zobaczcie jakie produkcje ocenili członkowie ekipy Nerdheimu jako TOP 5 seriali w minionym roku.

ZOBACZ TAKŻE:

KERBER

5. Close Enough sezon 2

Drugi sezon serialu dla mojego pokolenia o naszych współczesnych bolączkach. Od pierwszego sezonu urzekł mnie dojrzały absurdalny humor zmieszany ze szczyptą słodko-gorzkiej obyczajowości. Drugi sezon wciąż trzyma poziom i pod warstwami komedii wciąż pozostaje aktualny i trafny komentarz na temat życia milennialsów.

4. WandaVision

Czarujący i niepokojący serial od Marvela, luźno wzorowany na wspaniałym komiksie Vision? Czekałem na okazję do obejrzenia WandaVision z wypiekami i nie zawiodłem się, nawet mimo drobnych rys w zakończeniu. Wahałem się, czy jednak na tej pozycji nie umieścić Lokiego, ale zwyciężyła zabawa z formułą sitcomu, tajemnica i angażująca rola Elizabeth Olsen. Moim zdaniem to jak dotąd najoryginalniejszy z seriali Domu Pomysłów.

3. Niezwyciężony

Ekranizacja kultowego komiksu i szansa dla mas, aby zapoznać się z zupełnie innym spojrzeniem na tematykę superhero. Sądząc po samej niesłabnącej popularności memów z Omni-manem – udana! W dodatku naprawiająca wiele bolączek oryginału, jak sceny walki w pierwszych tomach. Jakość animacji bywa oszczędna, ale wynagradza nam to prawie godzinnymi odcinkami.

2. Wiedźmin sezon 2

„Czy podobał ci się Wiedźmin Netflixa?” to burzliwy temat, szczególnie u nas w kraju (nawet w redakcji mamy zdania mocno podzielone). Jestem w obozie tych, którzy wessali się w sezon drugi jeszcze mocniej niż za pierwszym razem i nie kręcę nosem na zmiany fabularne. Czekam na ciąg dalszy, ciekawy, dokąd nas Lauren Schmidt zaprowadzi.

1. Arcane

Póki ten serial nie wyszedł, to nie sądziłem, że będę w stanie czemukolwiek na ekranie dać dychę – szczególnie serialowi, który początkowo posądzałem, że będzie jedynie reklamówką dla e-sportu. A Riot Games zaskoczyło na tak wielu poziomach. W Arcane pyknęło wszystko: genialna animacja, gra aktorska, scenariusz, choreografia akcji, muzyka, przedstawienie świata… perełka, która zawiesza wysoko poprzeczkę w dziedzinie animacji. W dodatku tak luźno oparta o swoje komputerowe źródło, że waham się nazywać ją ekranizacją, produkcja doskonale broni się sama.

SUMO

5. Wiedźmin sezon 2

O drugim sezonie Wiedźmina można napisać wiele dobrego, jak również złego. Ja wspomnę wyłącznie, że podczas seansu bawiłem się wystarczająco, żeby umieścić ten serial w swojej topce.

4. Beastars sezon 2

Drugi sezon Beastars wydaje się trochę niepotrzebny. Niby poznajemy odpowiedzi na najważniejsze pytania z początku anime, ale tak naprawdę jakieś to bez efektu wow. Mimo wszystko bawiłem się dobrze, a umiejętnie tworzony świat przedstawiony rekompensuje potknięcia fabularne.

3. Blue Period

Netflix, zacznij publikować odcinki anime, co tydzień oraz nie czekaj pół roku, aż zostanie wyemitowany cały sezon i nagrany dubbing. Proszę. Blue Period to świetny tytuł, opowiadający o spełnianiu marzeń. Niby banał, ale zaserwowany w niezwykle przyjemny sposób. Tytuł ma coś z Bakumana i Paradise Kiss. Z zaciekawieniem czekam na kontynuację.

2. Nocna msza

Serial, który przeszedł bez echa, a powinien stać się hitem. Nocna msza to świetna horrorowa produkcja, która może pochwalić się nie tylko angażującą fabułą, ale również świetnym aktorstwem oraz scenografią. Co w takim razie sprawiło, że mało kto słyszał o tym tytule? Zupełny brak reklamy ze strony Netflixa. Dziwi mnie to, tym bardziej że posiadając tak dobry materiał, w dodatku wypuszczając go w okolicy Halloween, wystarczyło tylko trochę się wysilić. No, ale trudno. Na plus, że był to miniserial, więc nie muszę przejmować się ewentualnym brakiem kontynuacji.

1. Superman i Lois

Napisać, że jestem zaskoczony tym, że CW zaserwowało nam niezwykle dobry serial, to jak nic nie napisać. Uwielbiam postać Supermana, w szczególności jego ludzką odsłonę i jestem niezwykle szczęśliwy, że wreszcie został nam dostarczony serial, skupiający się na życiu Clarka Kenta. Jasne, masa superbohaterskich wątków też tutaj występuje, ale to głównie obyczajowa strona produkcji trzymała mnie przy ekranie.

PONTON

5. Cobra Kai

Jak robić kontynuacje klasyków po latach to właśnie takie! Cobra Kai czasem mnie irytuje pewnymi sytuacjami i wyciąganiem coraz większej ilości bohaterów z oryginałów, co nie zmienia faktu, że i tak uwielbiam ten serial. W 4. sezonie to co myślałem będzie najgorszym elementem stało się najlepszym. Postać Silvera jest poprowadzona wzorcowo – to prawdziwy psychopata, a hasło „No mercy” jest jeszcze bardziej prawdziwe. Nawiązania do Rocky’ego, Scorpionsów to jest to co Pontony lubią najbardziej! Dobry chill z ciekawymi bohaterami, świetną muzyką i praniem się po pyskach.

4. The Kominsky Method

The Kominsky Method bez Alana Arkina?! Czy był w ogóle sens, aby Michael Douglas nie miał z kim wymieniać swoich kąśliwych komentarzy? Okazało się, że pomimo braku aktora serial wcale nie zaliczył spektakularnego upadku. Nadal świetnie się ogląda tę produkcję – wprowadzenie byłej zony Sandy’ego był strzałem w dziesiątkę! Mamy wgląd w trochę inny rozdział duszy mężczyzny, a filmowe nawiązania są bardzo sprytnie wykorzystane. Będę tęsknił, choć z drugiej strony cieszę się, że to już finał, bowiem dobrze zapamiętam ten serial.

3. Sex Education

Kolejny serial, którego kontynuacja nie odstaje od poprzedników. Sex Education to świetna, niegłupia rozrywka z ciekawymi bohaterami i edukacyjnym wydźwiękiem. Trzecia odsłona daje tyle samo frajdy, co poprzednie, nadal lekka forma idealnie koresponduje z obyczajówką i szukania własnego „ja”. Postaci przechodzą przemiany i może czasem twórcy skręcą za bardzo z obranej drogi, ale finalny rezultat jest wspaniały. Chce kolejny sezon już teraz!

2. Biały lotos

Biały Lotos zachwycił mnie już od pierwszych minut. Czułem w jakim kierunku będzie zmierzać ta produkcja i nie myliłem się! To przede wszystkim satyra, komedia, obyczaj i dramat w jednym. Mówi o pewnych stereotypach, typach ludzi, ale również o czym warto mówić, o czym lepiej publicznie nie wspominać i jak powinno się zachowywać. Ładne zdjęcia, świetny, główny motyw muzyczny i narastające konflikty, które swój finał znajdują w finale. Świetna, ciekawa rzecz od stacji HBO.

1. WandaVision

Szczerze mówiąc na ten serial w ogóle nie czekałem. Relacja Wandy i Visiona była dla mnie dosyć nudna, więc nie oczekiwałem, że pokocham ich w kolejnej produkcji. Słodki Pontonie w Nerdheimie – jak bardzo byłem w błędzie. Serial Disneya to inteligenta zabawa formą, łączenie konwencji i przede wszystkim – pod komediową otoczką kryje się ciężki dramat, związany z żałobą i tęsknotą za bliską osobą. Śmiałem się, zachwycałem efektami i zmianami formatów (mój kinooperatorski zmysł eksplodował w kosmos), wzruszałem i kibicowałem naszym bohaterom. Jedna z lepszych rzeczy od Marvela.

JURKIR

5. Biały lotos

Walka o ostatnie miejsce w topce była dosyć zażarta – ostatecznie postanowiłem postawić na produkcję, która była tak dziwna, odmienna od tego co zwykle widzę w różnych serialach, a do tego mnie zaskoczyła, oferując inne rozwiązanie, niż się domyślałem. White Lotus jest dziwne, specyficzne i pełne świetnej obsady – Alexandra Daddario, Sidney Sweeney, Jennifer Coolidge i Murray Bartlett, to nie mogło się nie udać.

4. Maid

Zwykle wiadomo, czego można się spodziewać po produkcjach oryginalnych Netflixa i bynajmniej nie jest to dużo dobrego. W związku z tym ogromnie się zdziwiłem gdy zobaczyłem serial produkcji Warnera, jako Netflix Original i to do tego poważny dramat społeczny dotykający problemów kobiety, która uciekła od znęcania w związku wraz z córką. Produkcja oprócz tego oferuje intrygującą i wciągającą fabułą bogatą w różnorodne, a zarazem poważne wątki poboczne. Margaret Qualley i Andie MacDowell były po prostu fenomenalne.

3. My name

Ten serial utwierdził mnie, że warto się interesować produkcjami koreańskimi. Dlaczego? Otóż temat może wydawać się oklepany i przewidywalny – zemsta za zabicie ojca. W przypadku amerykańskiej produkcji po 2 odcinkach bym był znudzony i wiedział wszystko, co się zdarzy. W tym wypadku natomiast niejednokrotnie się zaskoczyłem, akcja się działa i krew lała. To był bardzo intensywny seans. Praktycznie nie zdarza mi się już binge’ować rzeczy, a to pochłonąłem prawie że na raz.

2. Only Murders in the building

Niestety Disney+ nie jest oficjalnie jeszcze dostępny w Polsce, a co za tym idzie, wielu z was mogło przegapić ten fenomenalny serial. Trzech fanów podcastów kryminalnych postanawia rozpocząć własny na podstawie zbrodni w swoim budynku, brzmi dobrze? To dodajcie, że w ową grupę wcielają się: Martin Short, Steve Martin i Selena Gomez. To nie mogło się nie udać, no i faktycznie wyszedł hit.

1. Arcane

Z adaptacjami gier bywa różnie. Zwykle lepiej niż gorzej. Gdyby ktoś mi powiedział, że serialowa adaptacja Lola okaże się najlepszą z gatunku i do tego bardzo mi się spodoba, to bym nie uwierzył. A jednak świat to mistyczne, pełne niespodziewanych zdarzeń miejsce, a w nim jest Arcane najlepszy serial ubiegłego roku. Wspaniała animacja, wciągająca fabuła, przekonujące relacje między bohaterami i nieoczywisty model dystrybucyjny. Inaczej mówiąc – przepis na sukces.

Bądź na bieżąco z naszymi recenzjami. Obserwuj Nerdheim w Google News

komentarze

Subskrybuj
Powiadom o
guest
To pole jest wymagane. Przed jego zaznaczeniem koniecznie zapoznaj się z podlinkowanym dokumentem
1 Komentarz
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie kometarze
Kornel VD
3 miesięcy temu

Interesujące jak wiele można powiedzieć na ten temat. Myślałem, że nie dotrwam do końca, ale wywód jest odpowiednio poprowadzony i przyjemnie i szybko się to czyta. Czekam na więcej wpisów, które mają podobną wartość 🙂

Sebastian „Severan” Kuryło
Sebastian „Severan” Kuryło
Jestem założycielem i pomysłodawcą tego portalu. Uwielbiam gry RPG z serią Dragon Age na czele, lecz nie pogardzę także i klasycznymi grami “bez prądu”. Prowadzę również wortal związany z serią Dragon Age. Uwielbiam czytać kryminały i książki fantasy. Każdą wolną chwilę w swoim życiu poświęcam rodzinie oraz serialom – pochłaniam ich zdecydowanie za dużo, no ale z nałogu tak łatwo wyjść się nie da :).
Enable Notifications    OK No thanks