SIEĆ NERDHEIM:

Więcej

    W dolinie Elah z Sabriną. Recenzja komiksu Sabrina

    Sabrina, najnowszy tytuł od Kultury Gniewu, to komiks ważny i niezwykły. Na pierwszy rzut oka wygląda jak wiele współczesnych, podobnych do niego dzieł – wystarczy tu wspomnieć bliski mu graficznie album Śmiech i śmierć. Jednak coś go wyróżnia. Co konkretnie? Choćby fakt, że jest pierwszym w historii komiksem, który został nominowany do nagrody Bookera. Czy słusznie, to jak zwykle każdy będzie musiał ocenić sam, jednak niezależnie od wniosków, do jakich dojdzie czytelnik, Sabrina to takie dzieło, które absolutnie warto jest odkryć.

    Sabrina to zwyczajna kobieta jakich wiele. Szuka zajęcia, stara się poukładać swoje życie. Nie jest nam dane lepiej jej poznać. Pewnego dnia nieoczekiwanie znika. Ale co się z nią stało?

    Jej chłopak Teddy nie ma pojęcia. Szukając swojego miejsca i próbując zrozumieć, co przydarzyło się Sabrinie, przenosi się do swojego pracującego dla armii przyjaciela. Chce odnaleźć ukochaną i winnych tego, co ją spotkało. A co, jeśli zginęła? Co, jeśli jej morderca też nie żyje? Potrzeba odkrycia prawdy pcha Teddy’ego coraz dalej. Wszystko zmienia się, kiedy na jaw wychodzi szokujące nagranie, które dla każdego zainteresowanego tematem będzie znaczyło coś zupełnie innego…


    Sabrina to, jak już pisałem, komiks szczególny. Pierwsze dzieło graficzne nominowane do nagrody Bookera, na dodatek stworzone przez młodego, bo urodzonego w 1989 roku, twórcę. To coś, co trzeba znać, choćby tylko po to, by przekonać się o co tyle szumu . Ale warto też z innych powodów – to w końcu znakomita opowieść obyczajowo-psychologiczna. Z elementami thrillera i kryminału, temu nie zaprzeczę, ale akurat te wątki zostały zepchnięte na dalszy plan. Najważniejsze są tu konsekwencje, jakie wywołują smutek i gniew. Emocje takie jak niepewność, wściekłość, bezsilność. Ale nie tylko one.

    Jakkolwiek nie patrzeć by na Sabrinę, jest to w równym stopniu opowieść o tym, jak na nas, naszą psychikę i całe nasze otoczenie wpływa zaginięcie kogoś bliskiego, jak i historia podejmująca się analizy zjawiska fake newsów czy teorii spiskowych i tego, jakie są ich skutki. W konsekwencji w ręce czytelników trafia dramat, który pokazuje nam bardzo intymną i depresyjną historię o stracie, jak i uniwersalna przypowieść o naszym społeczeństwie i czasach, w których żyjemy. Na obu polach jest to opowieść spełniona i równie udana.


    A niewiele brakowało, by Nick Drnaso w ogóle nie skończył tego albumu. Na jego pomysł wpadł w roku 2014, zanim jeszcze jego poprzednie dzieło, ceniona Beverly, ujrzało światło dzienne. Inspirował się własnymi problemami, postać Calvina oparł na swoim przyjacielu (swoją drogą wojskowym). Jednak pracując nad opowieścią uznał, że to nie to. Nie odrzucił na szczęście całości, skupił się na jej przerobieniu. I tak zrodziła się Sabrina. Mi osobiście kojarząca się z filmem W dolinie Elah, choć należy zaznaczyć, że mocno od niego odmienna. Jest to komiks psychologicznie frapujący, zagadkowy, nieoczywisty. Graficznie, ze względu na czystą, nie do końca dbającą o zasady rysunku i mocno uproszczoną kreskę i kolorystykę, przypominający wiele innych współczesnych powieści graficznych podobnego nurtu, ale i tak urzekający i mający swój charakter.

    Kto ceni ambitne, niemainstreamowe i zaangażowane komiksy, zdecydowanie powinien Sabrinę poznać. To rewelacyjne dzieło, skłaniające do refleksji i nie pozostawiające nikogo obojętnym wobec bohaterów czy wydarzeń. Nawet jeśli obserwujemy to wszystko z dość sterylnej perspektywy, jaką narzucił nam autor.

    Dziękuję wydawnictwu Kultura Gniewu za udostępnienie egzemplarza do recenzji.

    SZCZEGÓŁY:
    Tytuł: Sabrina
    Wydawnictwo: Kultura Gniewu
    Typ: komiks
    Gatunek: obyczajowe
    Data premiery: czerwiec 2020
    Scenariusz i rysunki: Nick Drnaso

    Bądź na bieżąco z naszymi recenzjami. Obserwuj Nerdheim w Google News

    PODSUMOWANIE

    Plusy:
    + świetna szata graficzna
    + życiowa, wciągająca, intrygująca fabuła
    + zapadające w pamięć, świetnie skrojone postacie
    + skłaniająca do myślenia treść
    + znakomite wydanie

    Minusy:
    - brak

    komentarze

    guest
    To pole jest wymagane. Przed jego zaznaczeniem koniecznie zapoznaj się z podlinkowanym dokumentem
    0 komentarzy
    Inline Feedbacks
    Zobacz wszystkie kometarze
    Michał Lipka
    Michał Lipkahttps://ksiazkarniablog.blogspot.com/
    Rocznik 88. Próbuje swoich sił w pisaniu, w tworzeniu komiksów także. Przede wszystkim jednak czyta - dużo, namiętnie i bez chwili wytchnienia. A potem stara się wszystko to recenzować. Prowadzi także książkowego bloga https://ksiazkarniablog.blogspot.com

    0
    Podziel się swoją opiniąx
    ()
    x