SIEĆ NERDHEIM:

Najstraszniejsi bywają ludzie. Recenzja komiksu Pośród lasu

KorektaJustin
Pośród lasu - okładka komiksu
Pośród lasu – okładka komiksu

Wydaje mi się, że każdy, kto w mniejszym lub większym stopniu konsumuje kulturę, przeżył chociaż raz szok związany z tym, że poznawane dzieło okazało się czymś zupełnie innym niż się spodziewano. Często bywa, że takie nagłe rozeznanie wpływa negatywnie na nasz ostateczny osąd tytułu. Czasem jednak wrażenie uderzenia młotem w głowę sprawia, że przyswajany twór pozostaje z nami na długo po jego zakończeniu. Nie opuszcza naszych myśli. Jak możecie podejrzewać, takim komiksem stało się dla mnie Pośród lasu.

Nie zaprzyjaźniłem się z Hill House, chociaż przed premierą pierwszych odsłon serii miałem nadzieję na zupełnie inny obrót spraw. Niestety Kosz pełen głów i Rodzina z domu dla lalek okazały się co najwyżej średnimi lekturami. Późniejsza Toń umocniła mnie w przekonaniu, że pomimo ciekawych wyjściowych pomysłów pisarzy, ich historie tracą niezwykle szybko na intensywności, nie przebijając się przez poziom, który najprościej określić mózg od czytania nie boli, ale też nic nie zapamiętuje. Po najnowszą część linii wydawniczej prowadzonej przez Joego Hilla sięgnąłem z przyzwyczajenia i początkowe strony zapowiadały taką samą podróż, jak w przypadku wspomnianych już komiksów. No, ale jednak nie tym razem…

Pośród lasu - przykładowa strona
Pośród lasu – przykładowa strona

Już przy pierwszym kadrze poznajemy dwie główne bohaterki: El i Octavię. Mieszkają one w Shudder-to-Think, małym miasteczku gdzieś w Pensylwanii. Przyjaciółki są zwyczajnymi nastolatkami, mieszkającymi w powoli umierającej miejscowości, w której na dodatek dzieją się dziwne rzeczy, począwszy od pożaru w kopalni przed laty, przez zmutowane zwierzęta wałęsające się po okolicznych lasach, po dziwne, człekokształtne stworzenia czy też mieszkającą nieopodal Czarownicę. Losy protagonistek zaczynamy śledzić od wieczora, kiedy to budzą się w kinie na napisach końcowych jakiegoś filmu. Są zdezorientowane i nie mają pojęcia, co takiego wydarzyło się, kiedy spały. Pełne strachu zaczynają powoli odkrywać prawdę, dotyczącą tych paru godzin z ich życia, o których zdążyły zapomnieć.

Na przestrzeni stu sześćdziesięciu stron przyjdzie nam zaznajomić się z historią przyjaźni dwójki bohaterek, ale również poznać ich rodziny, partnerki, innych mieszkańców miasteczka, jak i przeszłość miejscowości. Zdecydowanie da się odczuć, że komiks napisała kobieta. Narracja jest tutaj prowadzona w zupełnie odmienny sposób, stawia nacisk na całkiem inne tony, niż zrobiliby to pisarze. Chodzi mi tutaj przede wszystkim o naturalność w przedstawieniu relacji między protagonistami, jak również w prezentowaniu ich myśli. Dzięki temu snuta opowieść wydaje się znacznie bardziej osobista. Zaznajamiając się z myślami El bądź Octavii łatwo jest zapomnieć, że ma się do czynienia z horrorem i tak naprawdę żałuje się, że nie jest to komiks obyczajowy, pozwalający na dłuższe ciągnięcie fabuły w sposób przyziemny. Jednakże wspomniana chwila zapomnienia sprawia, że wydarzenia pełne grozy uderzają w nas ze zdwojoną siłą.

Pośród lasu - przykładowa strona
Pośród lasu – przykładowa strona

Nieraz spotkałem się ze stwierdzeniem, że bardziej od zjawisk paranormalnych lub potworów boimy się tego, co uczynić może drugi człowiek. Prawdopodobnie dlatego jednym z najmocniejszych horrorów filmowych jest Ostatni dom po lewej. Carmen Maria Machado, scenarzystka Pośród lasu, wydaje się dobrze znać przytoczone powiedzenie. Chociaż w napisanym przez nią komiksie występują fantastyczne istoty, a nawet Czarownica (co ciekawe, dla wszystkich mieszkańców Shudder-to-Think jest to zupełnie normalne, dzięki czemu z kolei nie ma ani chwili zastoju w historii, wynikającej z tego, że ktoś nie wierzy głównym bohaterkom), to największe zło, jakie wypełza na powierzchnię, związane jest z ludźmi. Czytelnik, konfrontujący się z tą prawdą, która została przedstawiona przez autorkę bez żadnego ostrzeżenia, może czuć się niekomfortowo i przytłoczony. W moim przypadku były to ciarki przerażenia zmieszane z rosnącymi z każdą kolejną stroną złością oraz smutkiem. Stan ten utrzymywał się aż do finału, a nawet kilka chwil po lekturze.

Pozostając jeszcze przy scenariuszu, na pochwałę zasługuje również naturalność w przedstawieniu relacji między nastolatkami oraz ich rodzinnych sytuacji. Dialogi między postaciami czyta się niezwykle płynnie, a do tego w nielicznych momentach, kiedy śledzimy przekomarzanki bohaterek, czytelnik jest w stanie uśmiechnąć się pod nosem.

Pośród lasu - przykładowa strona
Pośród lasu – przykładowa strona

Całości dopełniają rysunki Dani oraz kolory Tamry Bonvillain. Szata graficzna świetnie współgra z opowiadaną historią. Pozbawione szczegółów ilustracje pozostają często umowne i wyłącznie dzięki własnej wyobraźni jesteśmy w stanie uzupełnić sobie kadr odpowiednim obrazem. W tym jednak przypadku stanowi to atut. Realistyczna oprawa mogłaby bowiem zepsuć budowany przez scenarzystkę klimat opowieści. Warto też wspomnieć o galerii okładek dodanej na końcu tomu. Są one niezwykle plastyczne i równocześnie niepokojące.

Chociaż od odłożenia przeze mnie Pośród lasu na półkę minęło kilka dni, wciąż o nim myślę. Jest to lektura niezwykle intensywna. Od pewnego momentu nieprzyjemna, lecz nie ze względu na jakość, a poruszany temat i sposób, w jaki autorki to robią. Z tego też powodu ciężko jest mi polecić omawiany komiks każdemu, chociaż zdecydowanie warto po niego sięgnąć. Muszę jednak ostrzec, że opisuje on ciężki temat.

SZCZEGÓŁY:
Tytuł: Pośród lasu
Scenariusz: Carmen Maria Machado
Rysunki: Dani
Gatunek: Horror
Wydawnictwo: Egmont
Tłumaczenie: Paulina Braiter
Liczba stron: 160
Data premiery: 15.09.2021
ISBN: 9788328152106

Bądź na bieżąco z naszymi recenzjami. Obserwuj Nerdheim w Google News

komentarze

Subskrybuj
Powiadom o
guest
To pole jest wymagane. Przed jego zaznaczeniem koniecznie zapoznaj się z podlinkowanym dokumentem
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie kometarze
Adam "Sumo" Loraj
Rocznik '98. Student historii. Sięga w równej mierze po anime, filmy, gry wideo, komiksy i książki. Fan twórczości Hideo Kojimy, Guillerma del Toro i Makoto Shinkaia. Od najmłodszych lat w jego sercu pierwsze miejsce zajmują Pokemony, a zaraz potem Księżniczka Mononoke. Prowadzi i gra w papierowe RPGi, w szczególności w Zew Cthulhu i Warhammera. Za najlepszego światowego muzyka uważa Eltona Johna, a polskiego Jacka Kaczmarskiego. Swoje opowiadania publikował w m.in. magazynach: Biały Kruk, Histeria, Szortal na Wynos lub w antologii Słowiański Horror.