SIEĆ NERDHEIM:

Bóg wojny powrócił jeszcze silniejszy. Recenzja gry God of War Ragnarök

Kratos powraca po czterech latach, by kolejny raz skopać tyłki bogom norweskiej mitologii. Podtytuł gry mówi zresztą sam za siebie – nadchodzi Ragnarök, wielka wojna, w której Asgard, siedziba bogów, spłonie ogniem. Co zaskakujące, sama bitwa nie jest jedynym wątkiem poruszanym w grze. Ragnarök to też opowieść o dojrzewaniu i relacji ojciec – syn.

God of War z 2018 roku było rewelacyjną produkcją opowiadającą o dziejach Kratosa i jego syna, Atreusa, i o ich perypetiach związanych z panteonem nordyckich bogów. Ragnarök stanowi zaś bezpośrednią kontynuację wydarzeń z tamtej odsłony. Akcja gry dzieje się trzy lata po wydarzeniach z poprzedniczki. W trakcie pierwszych minut obserwujemy parę bohaterów pędzących przez skąpany w śniegu Midgard. Trwa Fimbulwinter – okres gwałtownych zmian pogodowych poprzedzających Ragnarök.

Konfrontacja z Asgardem zbliża się wielkimi krokami. Kratos, w trosce o swojego potomka, stara się uniknąć wojny. Z drugiej strony mamy wątek Atreusa, który po wydarzeniach w Jotunheimie próbuje dowiedzieć się więcej o sobie i swojej roli w nadchodzących wydarzeniach. Oba wątki zgrabnie się przenikają, tworząc tym samym jeszcze jedną historię. Syn Kratosa nie jest już chłopcem, którego pamiętamy z ostatniej odsłony. Bardziej samodzielny, przestał być jedynie małym towarzyszem spartiaty. Oglądamy więc, jak nasz bohater na nowo szuka swojego miejsca przy Atreusie i próbuje zbudować nową, opartą na wzajemnym zaufaniu relację z potomkiem.

Fabuła God of War Ragnarök pozytywnie mnie zaskoczyła. Już w 2018 roku widzieliśmy, że twórcy zrywają z obrazem Kratosa znanym z lat 2005-2010. Najnowsza odsłona jedynie pogłębiła ten efekt. Główny bohater nie trzyma w sobie wiecznego pragnienia zemsty, a jedynie chce zapewnić bezpieczny byt swojemu synowi. Spartiata wyraźnie dojrzał i nie znajdziemy tutaj zbyt wiele po wiecznym furiacie, którym był wcześniej. Historia przedstawiona w grze oferuje kilka zwrotów akcji oraz spektakularny finał, który na długo zapadnie w pamięci graczy. Nowością w Ragnaröku jest obecność drugiego grywalnego bohatera w postaci Atreusa. Drogi Kratosa i jego potomka niejednokrotnie się rozdzielą, a my niejednokrotnie otrzymamy możliwość pokierowania młodszym protagonistą.

Każdy z bohaterów posiada własny zestaw ciosów oraz odrębne drzewko umiejętności. Choć dodanie nowej grywalnej postaci stanowi spory powiew świeżości, osobiście z ulgą przyjmowałem moment, w którym na ekranie powracał znany nam brodacz. Styl walki Atreusa skupia się bardziej na wykorzystaniu posiadanego łuku, przez co potyczkom z przeciwnikami brakuje brutalności i siły obecnej u Kratosa.

Z drugiej strony, gromienie wrogów przez spartiatę jest równie satysfakcjonujące jak w poprzedniej odsłonie. Od samego początku otrzymujemy dostęp zarówno do Leviatana oraz Ostrzy Chaosu. W dalszej części rozgrywki repertuar zostaje rozszerzony o trzeci oręż, o którym z uwagi na spoilery teraz nie wspomnę zbyt wiele. Mogę jednak powiedzieć, że ma ona duże znaczenie fabularne, a u fanów Kratosa może wywołać znaczny uśmiech na twarzy. Oprócz standardowych kombosów Ragnarök przynosi także nowość w postaci możliwości ładowania żywiołów. Po przytrzymaniu przycisku możemy wywołać specjalny efekt pozwalający na wykonanie morderczego uderzenia zamrażającego lub podpalającego pechowego oponenta.

God of War Ragnarök nie odkrywa koła na nowo i często sięga po mechaniki, które znamy z poprzedniej odsłony. Dzięki temu twórcy mogli skupić się na zwiększeniu rozmachu kontynuacji. W trakcie gry zwiedzimy wszystkie dziewięć światów położonych na drzewie Yggdrasill. Poza ośnieżonym Midgardem zwiedzamy między innymi ognisty Muspelheim czy zamieszkany przez krasnoludy Nidavellir. Każda z krain charakteryzuje się unikalnym klimatem. Dość powiedzieć, że Ragnarök jest grą wyjątkowo urodziwą i nawet bajkowe krajobrazy pasują do klimatu produkcji. Powracają także znani bohaterowie jak para krasnoludów pomagająca Kratosowi oraz łaknąca zemsty Freya. Swój czas mają także nowe postacie, głównie są to boscy mieszkańcy Asgardu. Możemy zauważyć, że brakuje tutaj jednoznacznie złych lub dobrych charakterów, a zarówno sojusznicy, jak i przeciwnicy są świetnie napisani i posiadają ciekawe historie do opowiedzenia.

Posiadając cyfrową wersję gry, uniknąłem problemów związanych z brakiem polskiego dubbingu. Dzięki temu od początku mogłem ponownie cieszyć się rewelacyjną robotą Artura Dziurmana jako Kratosa oraz Bernarda Lewandowskiego, który podłożył głos pod Atreusa. Choć wymieniam tę dwójkę, gdyż ich słyszymy najczęściej, również reszta aktorów, zarówno nowych, jak i powracających, świetnie wykonała swoją pracę, a postacie, które dubbingowali, brzmią bardzo wiarygodnie.

God of War Ragnarök bez zaskoczenia został moją osobistą grą roku 2022. Olbrzymi rozmach produkcji, świetnie poprowadzona historia i system walki, który mimo tego, że już cztery lata wcześniej był dobrze skonstruowany, został dodatkowo ulepszony. Spodziewałem się, że twórcy ze studia Santa Monica zaoferują nam coś wielkiego, lecz mimo to cieszę się, że nawet przez chwilę nie poczułem się rozczarowany.

SZCZEGÓŁY
Tytuł: God of War: Ragnarök
Wydawca: Sony Interactive Entertainment
Producent: Santa Monica Studio
Platformy: PC, PS4, PS5
Gatunek/Typ: gra akcji, RPG
Data premiery: 09.11.2022
Recenzowany egzemplarz: PS5
Polska wersja językowa: Tak

Bądź na bieżąco z naszymi recenzjami. Obserwuj Nerdheim w Google News

komentarze

Subskrybuj
Powiadom o
guest
To pole jest wymagane. Przed jego zaznaczeniem koniecznie zapoznaj się z podlinkowanym dokumentem
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie kometarze
Tomasz „Snah” Rosłon
Tomasz „Snah” Rosłon
W skrócie na mój temat: zmęczony student, zawzięty rzeźbiarz tekstów, entuzjasta dobrej książki, oddany gracz. Urodziłem się w 1995 roku i jestem rówieśnikiem takich filmów jak Desperado i Batman Forever. Wolny czas spędzam przy dobrym kryminale lub innej wciągającej produkcji. Swoją karierę recenzencką prowadzę nieprzerwanie od 2013 roku tworząc mniej lub bardziej udane oceny wszelkiej maści tytułów. Do ekipy NTG trafiłem przypadkiem i zostałem na dłużej. W chwili, gdy to czytasz jestem dumnym redaktorem bloga i troskliwym członkiem ekipy.
Kratos powraca po czterech latach, by kolejny raz skopać tyłki bogom norweskiej mitologii. Podtytuł gry mówi zresztą sam za siebie – nadchodzi Ragnarök, wielka wojna, w której Asgard, siedziba bogów, spłonie ogniem. Co zaskakujące, sama bitwa nie jest jedynym wątkiem poruszanym w grze. Ragnarök...Bóg wojny powrócił jeszcze silniejszy. Recenzja gry God of War Ragnarök
Włącz powiadomienia OK Nie, dzięki